Jump to content
Dogomania

4Łapki

Members
  • Posts

    456
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 4Łapki

  1. Jaka motorówa :loveu: Ja Fikuliny nie mogę przekonać do wejścia do wody. Po piłeczkę tak - ale tylko gdy można zmoczyć łapki, później jest frustracja na brzegu, że za daleko poleciała. Czekam, aż będę mogła sama wejść do wody, wtedy może się przemóc. Pływać cholera potrafi, co udowodniła, gdy wpadła do rzeki za kaczkami. Ale orientuje się, gdzie jest i sruu na brzeg :(
  2. Ale mi zachęta, ledwie widać :( Ja szukając fizjo trafiłam do Kakadu (nasz jeden zoolog na pewno ich nie ma, w drugim muszę jeszcze dopytać). Mają albo fizjo dla jorków :lol:, albo jakieś takie... I mówią, że jedynie to zostało, dzwonili już do centrali, bo jest u nas zainteresowanie innymi rozmiarami, ale centrala nic nie ma. W ciemno nie chcę kupować.
  3. [B]Maron86[/B], a propos chemii, ktoś stwierdził (nie pamiętam kto i gdzie, nie mam jak tego sprawdzić), że efektów stosowania na zwierzakach nie widać (chyba że ostre reakcje - słyszałam o kilku przypadkach, dlatego pozbyłam się Foresto), bo po prostu... żyją za krótko...
  4. Zrób testy alergiczne. Ja miałam robione 3 (jakieś 14 lat temu, może poszło do przodu w tej kwestii :diabloti:), potwierdziły tylko roztocza i pyłki, a już mi chcieli wmawiać "alergię na sierść" i to, że ze zwierząt tylko rybki w akwarium. Odkąd mam zwierzaki, znacznie łagodniej przechodzę gorące okresy ;) Miałam też okres, gdy po mleku i pochodnych miałam takie rozwolnienie, że lekarze łapali się za głowę i wieścili rychły koniec, a najlżej - alergię pokarmową. Przeszło :razz:
  5. [quote name='Handzia55']A ona nie umie otwierać?;)[/QUOTE] Nie, jeszcze tego by brakowało :nerwy: Starsza kotka za to mistrzowsko puka do drzwi tylną łapą, jak chce wejść :eviltong: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/175427-Mary-Shena"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/customavatars/avatar175427_1.gif[/IMG][/URL][COLOR=#4444FF][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/175427-Mary-Shena"]Mary&Shena[/URL] [/COLOR]Mi czasem głupio za moją mamę. Choć ona podziwia i tiutia tylko, z łapami nie leci... Ale collie na horyzoncie i od razu "jaki piękny, o matko, o Boże". A propos komentarzy, pani pochwaliła Viki, że ładnie chodzi na luźnej smyczy i nie ciągnie, to prukwa ciągnąć zaczęła, jak na komendę :mad:
  6. Zapisuję sobie wątek i może coś wstawię, bo od czasu do czasu sobie coś tam robię. Ostatnio próbowałam zrobić lampion z koronki, ale okazało się, że kupiłam niezbyt sztywny klej i zostałam z gołą żarówką jak na razie :roll: Ale gwint do tej żarówki to też częściowo DIY :razz:
  7. Majkowska, Ty żyjesz! :multi: Już wiem, czemu Viki tak się cieszy, jak wracamy do domu. Żarełko przyszło :razz: Na szczęście zamykam drzwi na noc :look3:
  8. Czarne podniebienie = agresor. Jak ulał pasuje do Waldka :evil_lol:
  9. [quote name='Vailet']otoczyły mnie, bo wyczuły że rozgryzłam ich plan, i zaraz rozgryzą mnie :question:[/QUOTE] Kochana, tylko przyspieszyłaś swój koniec czytając dogo... Teraz już nie mają wyboru... :-( :grins:
  10. [quote name='Vailet']moje oba mają czarne podniebienie... :look3: to ja je wywalam zanim mnie zabiją[/QUOTE] One się kryją, by Cię schrupać, gdy nie będziesz się spodziewać. Przecież wiadomo, że zabójcy atakują w ciszy... :roflt:
  11. I jeszcze czarne podniebienie... diabeł, nie pies :loveu:
  12. W skrócie napisane jest, że nie było asysty ani zgody na odbieranie psów. Dlatego rozpoczęłam ten temat - może ktoś wie, jak wyglądały te interwencje, powód zabrania psów. Może o paniach jest jakiś wątek na dogo? Dałoby to jaśniejszy obraz, niż oskarżenia na Fb i reportaż Interwencji. Królak była oskarżycielem posiłkowym w sprawie przeciwko Dawidowi Fabiańskiemu i Grzegorzowi Bielawskiemu z Pogotowia dla Zwierząt, czym, mam wrażenie, się szczyci... Inną sprawą jest to, że taki reportaż w ogólnopolskiej tv to czarny PR dla organizacji...
  13. Jakie to sposoby, że przerażają? Co znowu wymyślili enteligentnego?
  14. Bo nie wymroziło skurczy... :angryy: Trzeba naprawdę bardzo psów pilnować w tym roku, zwłaszcza jak się z koszeniem ociągają.
  15. Jeśli pies od małego jest przyzwyczajany do jazdy samochodem, problemu większego nie ma. Jedynie choroba lokomocyjna, która może się pojawić, ale nie musi. Pytanie, co będzie z psem, gdy jednak wystąpi? Moim zdaniem trzeba przyzwyczajać psa do nieobecności właściciela. Możesz np. pójść do szpitala, a tam przecież pies z Tobą przebywać nie może. 24h obecności przez kilka miesięcy czy lat, a w razie nagłej nieobecności - tragedia dla psa. Dlatego myślę, że piesek może z Tobą pracować, ale nie ciągle, tak by był przyzwyczajony do tego, że czasem pani nie ma i że to jest ok. Kolejna kwestia - podczas pracy pies miałby być w samochodzie, rozumiem? Trzeba mu zapewnić po pierwsze - wygodne warunki podróżowania. Zainwestowałabym w szelki przypinane do zapięcia od pasów - w razie, nie daj Boże, wypadku pies nie wyleci przez szybę, zadziałają podobnie jak pasy dla człowieka, no i psiak nie musi być cały czas w pozycji siedzącej, ale też nie ma możliwości chodzenia po aucie w trakcie jazdy. No i w przypadku upałów, gdy samochód stoi i nie pracuje klimatyzacja, trzeba pamiętać o uchyleniu szyby i tym, by postawić auto tak, by się za bardzo nie nagrzało.
  16. Pies będąc na smyczy się rzuca do innych; chodząc bez smyczy - nie, olewa, a nawet jest przyjazny w stosunku do innych ;)
  17. Pod artykułem są komentarze od mieszkańców, w końcu to lokalny serwis. Może mając z tyłu głowy to, co się działo, nie pójdą do nich... o ile nie wygra monopol na pewne zabiegi, jaki mają ci lekarze... :shake: Cieszę się, że pieski są już bezpieczne. To małżeństwo powinno zapłacić za leczenie psów, które sami doprowadzili do tego stanu. Ciężko było mi patrzeć na te zdjęcia. Ta sytuacja trwała długo, patrząc na stan sierści, a nikt tego nie widział? Znajomych oni nie mają? :-o
  18. [quote name='Wola istnienia.']To chyba nie tak łatwo było wyjść z taką ilością toreb? :D[/QUOTE] Pewnie miała pomocnika/ów :D
  19. Dziś ukazał się reportaż programu Interwencja dotyczący Pogotowia dla Zwierząt. Mieli ponoć bezprawnie odbierać suki wraz ze szczeniakami. Można przeczytać skrót oraz obejrzeć video tutaj: [URL]http://www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/News,6271/index.html#1341879[/URL] Szukając jakiś informacji na temat hodowli natknęłam się na tę stronę na Facebooku: [URL]https://www.facebook.com/stop.bezprawiu.grzegorza?ref=stream&hc_location=stream[/URL] Jedna z nich na pewno jest zarejestrowana w postyczniowym SWKiPR, jednak nie wiem, jakie warunki tam panowały, więc wolę się nie wypowiadać. Sam fakt, że to stowarzyszenie postyczniowe nic nie przesądza - działają zgodnie z prawem :roll: Jednak nieciekawie rzutuje to na pracę organizacji prozwierzęcych. Wszyscy chyba wiemy, że ich sytuacja w momencie uzasadnionych interwencji jest nieciekawa, a tu news o bezprawnym odbieraniu [I]rasowych[/I] psów :-o
  20. Też miałam ochotę iść do Biedry, ale się powstrzymałam. Viki najbardziej lubi piłki tenisowe - pasują jej rozmiarem, no i to swego rodzaju "zdobycz", bo znajduje je przy korcie tenisowym (pracownicy wyrzucają za ogrodzenie te, które kiepsko się odbijają). Wystarczy pokazać jej tenisówkę i jest szał, zrobi wszystko (czasem na raz) by ją dostać :evil_lol: A że sezon dopiero się zaczął, pewnie będzie ich znosić multum :razz: A w parku, gdzie ewentualnie mogłabym postawić ten minitor agi są ciekawsze zajęcia :razz:
  21. Też się przymierzam do fizjologa. Viki podczas upałów tak rozdziawia paszczękę, że kaganiec, który mamy (dość szeroki, ale na tę pogodę niewystarczająco) to utrapienie (moje) i męka (moja i psa). A szykuje nam się kolejna podróż pociągiem w przedziale rowerowym, gdzie klimy nie ma :roll: A nawet gdyby była, to g daje psu :roll:
  22. Majkowska, ci, co w temacie nie siedzą mają różne dziwne sądy. Kupiłam ostatnio na giełdzie bibliotecznej książkę z lat 70. o psach. Jakie tam rzeczy powypisywali momentami... I nie chodzi o to, że autorzy karmią czytelników bzdurami, tylko czuli potrzebę wyjaśnienia ludziom, którzy teoretycznie powinni coś wiedzieć (skierowana jest do psiarzy), np. że suka pokryta kundlem urodzi kundelki, a rodowodowym psem - rodowodowe, że pies nie dziedziczy umiejętności po przodkach, tylko trzeba go wychować i wyszkolić. Albo że pies nie zachoruje na wściekliznę jedząc ciepłe posiłki, ani nie zaraża się pasożytami przez jedzenie chleba :crazyeye: Poza tym pointery są raczej rzadko spotykane (chyba). Ja żadnego na żywo nie widziałam jeszcze :-( I jeszcze w temacie ludzi - ostatnio na spacerze ze znajomą zaczepiła nas starsza pani ("pani tu podejdzie z tym psem" :D), zachwycona psem koleżanki - wyżłem. Mąż kiedyś polował i pani jest zakochana w psach myśliwskich :D
  23. Kaczki ostatnio opanowały kałuże na osiedlach. Idąc do zoologa musiałyśmy przejść koło dość zatłoczonego targowiska i zbiornika przeciwpożarowego, który chyba sobie upatrzyły, bo zauważyłam, że pojawiła się tabliczka, by ich nie dokarmiać. Idziemy, a one lądują z pluskiem :loveu: Więc Viki staje jak wryta i dobrych kilkanaście minut jest absolutnie nie do ruszenia. Jedna osoba tylko spojrzała i rzuciła "pogoniłbyś sobie?", więc statystycznie wychodzi, że mało ;)
  24. Frontline na wiele psów (czy raczej kleszczy) po prostu nie działa tu gdzie mieszkam... a wet sam nam powiedział, że kleszcze na Dolnym Śląsku mizerne w porównaniu do Polski centralnej. Co nie zmienia faktu, że ten sezon będzie ciężki :mad: Advatntix odpada ze względu na koty...
  25. Przypomniało mi się, jak Viki szczekała na jack russell teriera... bo facet wchodził po zboczu górki (i to spowodowało, że Viki uznała go za niebezpieczeństwo... :roll: - faceta, nie psa) i oczywiście psa wziął na ręce... Nawet nie zdążyłam się odezwać, gdy matka wypaliła "to pies czy kotek" :smhair2: Też mam 20 lat i widzę, jak niektórzy na mnie patrzą, zwłaszcza, gdy idę z psem. I o ile pies zafiksowany na kaczki nie budzi zainteresowania, to idący spokojnie przy nodze przy tak młodej osobie - i owszem. Podkreślę, niektórzy, nie wszyscy ;) Chyba każdy pies ma coś, czego wybitnie nie lubi... Moja jest bardzo lękliwa i wszystko, co wyrządziło jej krzywdę/wystraszyło zapamięta. Wczoraj oglądała się za panią z kijkami. Czemu? Bo jakiś kretyn 3-4 miesiące temu postanowił ją przepędzić, machając kijkami i wydając dziwne dźwięki, gdy usunęłyśmy się na trawę, by spokojnie przeszedł...
×
×
  • Create New...