Byłyśmy dzisiaj z tolą na chwilkę w schronisku...
Staruszki ślepaczki na osobnym wybiegu..nikt ich od misek nie odgania, nie podgryza....są trzy...dwa naprawde stareńkie, jeden mlodszy maluch...
Staruszek, którdzie dzielnie szczekał, dawał znać, że przeciez on tu jest....