-
Posts
19667 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Zrobiłam z tymi trzema zdjęciami. Jak będą inne, to dołożę i wyróżnię. anico, zobacz, czy cos zmienić w opisie https://www.olx.pl/oferta/bede-cie-kochac-calym-sercem-tylko-mnie-przytul-adoptuj-CID103-IDATm6E.html
-
U Morelki bez zmian. Sunia nadal wycofana, ale postawa państwa się zmieniła! Chcą zawalczyć o sunię, nie odpuszczają. Jesteśmy z Szafirką w stałym kontakcie z państwem. Morelka uwielbia sunię mamy Pani Agnieszki, małą czarną Lenkę. Też z adopcji. Z nią szaleje, uwielbia się bawić. Na spacerkach do innych psów nieufna, potrafi kłapać. Z czystością coraz lepiej. Morelka i Lenka
-
No nie wierzę.....Zdrowa, grzeczna, śliczna sunia...No czego się przyczepili??? Ech.... anico, robiłam ogłoszenia Dosi. Teraz też zrobię. Poczekam na opis, zdjęcia i ruszamy. Napisz kochana tylko na jakie miasto. Wyróżnienie ma ode mnie.
-
Pani Agnieszka miała kiedyś pieska ze schoniska, też były problemy..nie poddali się. Tutaj jest troszke inna sytuacja. W hoteliku poznali radosną, szczęsliwą sunię, która sie do nich wdzięczyła i przytulała...a teraz w domku jest smutna i wycofana...Pani Agnieszka obawia się, że sunia jest z nimi nieszczęsliwa...Prosiłam, aby dali sobie szansę....
-
Jak pani Agnieszka dzisiaj opowiedziała mi o zachowaniu suni, to poprosilam, aby dali jej spokoj i czas na aklimatyzację. Nie naciskali. O smaczkach nie ma mowy, sunia nie zwraca na nie uwagi...Prosiłam, aby sunia po domu chodziła w szeleczkach i w obróżce, aby po prostu przypiąć smycz i wyjść.. Plusem tego wszystkiego jest to, że pani Agnieszka pyta, szuka pomocy.
-
Anulko, Pani Agnieszka mówi, że im bardziej nią się zajmują, tym bardziej sunia sie wycofuje...Nie chce brać smaczków, Dyszy, zieje, jest wyraźnie zestresowana...Jak biorą smycz, to sunia zwiewa z podkulonym ogonkiem, kładzie sie na podłosze. Sama juz nie wiem, co radzić...Tyle wiem, że zrobiła siku na spacerku, potem, kiedy państwo wyszli na 10 min do sklepu, sunia załatwila się w kuchni. a byli wcześniej ponad godzine na spacerku. Posiłam, aby na początku chodzili w spokojne miejsca. Tak też robią. No nic, zobaczymy co będzie dalej
-
No niestety....wieści z domku Morelki są kiepskie.....Morelka załatwia się w domku...Dzisiaj nie chce wychodzić na spacerki, chodzi z podkulonym ogonkiem. Smutna. Nie reaguje, wręcz ucieka od państwa...Pani Agnieszka jest zdruzgotana...boi się, że Morelka ich nie zaakceptowała, że u nich jest nieszczęśliwa...Jestem z panią w stałym kontakcie, Szafirka także. Zobaczymy, ale......Proszę o kciuki....
-
Rozmawiałam dzisiaj z panią Dorotką, zainteresowaną adopcją Gratki. Czekam na zwrot wypełnionej ankiety przedadopcyjnej. Jest to domek z ogromną działką w trakcie grodzenia. Jeśli dojdzie do adopcji, to Gratka pojechałaby wtedy, kiedy zakończone zostaną roboty ogrodzeniowe, czyli tak za ok 2 tygodnie. Państwo oczywiście sami chcą przyjechać po sunię. W domku sa dwa koty, adoptowane z fundacji. Koty spacerują sobie po ogrodzie, ale sa to koty domowe. Państwo mają troje dzieci, ale takich starszych, nie maluszki. Pani marzą się spacery z sunią, wyjazdy nad jezioro, pomimo tak ogromnej działki (o ile dobrze pamietam to ok hektara??).
-
Mam informacje z domku Morelki. Sunia bardzo grzecznie jechała autem. w domku pozwiedzała, zjadła, wypiła i polożyła sie na kanapie. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, boi sie przejeżdżających aut. Uczuliłam państwa, aby byli czujni, spacery na szeleczkach i obróżce, i może na początku wybierać spokojniejsze miejsca. A oto nasza zamojska Morelka na kanapie!! Na ostatnim zdjęciu po spacerku, troszkę zmęczona...