-
Posts
19663 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Gabi, Remik w hotelu nie zalatwial siď w domu..Nie mial też tendencji do ucieczek. Już wiem, że pani mu za bardzo dogadza kulinarnie.. Z tymi ucieczkami to pewnie jest tak że on chce do Hani.. Kazalam przypiąć smycz i tak ma chodzic po ogrodzie..Adresatka musi byc caly czas.. Na razie pani nie chce go oddawać. Ola, ktora roba wizytę jest caly czas pod telefonem. Ja takze. Ola obiecala że podjedzie w kazdej chwilu jei bedzie taka potrzeba. Póki co są umowione na poniedzialek.
-
Jak tu nie wierzyć intuicji...od rana cos mnie niepokoiło, nosiło...Nie miałam wieści z domu Remika..... Zadzwoniłam...... Jestem zmartwiona... Remik załatwia się w domu...Nie ważne, czy biega po działce czy spaceruje poza..wraca i załatwia się w domu... No i szuka sposobności aby nawiać....sprawdza każdą dziurkę w płocie.... Nie wiem, jak to się skończy..... Pani Ania powiedziała, że będą pracować.. Poprosiłam p Olę, która robiła wizytę, aby zajrzała tam....
-
Dzwoniła pani Ania z pierwszymi wieściami. Chyba są dobre :-)) Chociaż sam początek..hmmm. Pani Ania przyjechała po Remika z pełnym wyposażeniem, czyli obróżka, smycz i adresatka. Tylko obróżka.....na yorka!! Oczywiście pani ania nie doczytała, jakiej wielkości jest Remik, zobaczyła zdjęcie i się zakochała!!!Na pytanie Hani, czy biorą w takim razie Remika, bo okazał sie większy, pani odpowiedziała, że przecież już go kochają i nie ma innej opcji!!! Remik w trakcie jazdy leżał grzecznie, potem przytulił się do pani ani i polizał ja w rękę. W domku wszystko zwiedził, powąchał (a ma co wąchać) Całą posesję obeszli na długiej smyczy. Remik jest spuszczony tylko na tej przyległej do domu części, cały czas pod okiem pani Ani. Pięknie zjadł kolację i dalej zwiedza...Zdjęcia jutro, dzisiaj wszyscy zaaferowani, poznają się nawzajem. Ufffff....mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze.