-
Posts
19660 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Na powyższy wpis odpowiedziała p. Basia, która adoptowała Kapri: Barbara Ch Lukasz Rdm absolutnie się prawie zgadzam. Właśnie przeszłam te chore procedury adopcyjne i uwazam, ze kto ich z całą pokorą nie przejdzie - może sobie spokojnie kupić pluszaka. Procedury są przyjazne, wnikliwe, przemyślane. Ludzie z Fundacji i osoby z nimi współpracujące tworzą najpiękniejsza siec wspierania istot, które ze swoją bezbronną miłością każdego dnia są ranione okrucieństwem, chamstwem, prostactwem i pogarda ze strony ludzi, którzy na te istoty nie zasługują. Wypełniłam ankietę, zaprosiłam do domu wolontariuszkę Jolę i czekałam spokojnie na decyzje. Nie poznałam osobiście Jagi, Joasi ani Marty. I pewnie wielu innych zacnych Osób z Fundacji. Każdy wymóg, jaki stawiają, każde pytanie i trudność dla przyszłego właściciela - są właściwe. Bo jesli to ma być przeszkoda - co zrobisz, gdy psie dziecko piszczy w nocy, zasikało nową kanapę i nie chce się bawić z twoimi dziećmi? Autorze postu, sklepy z zabawkami pełne są pluszaków. Te z bateriami w brzuszku przyjmą wszystko. Także Ciebie. Bez żadnej ankiety. I ryzyka.
-
Na profilu fundacji ZEA ktoś, kto nie dostał szczeniaczka (tak myślę) zamieścił taki wpis: Lukasz Rdm Śmieszne i jeszcze raz śmieszne ! Fundacje , schroniska itp . Dziwią się czemu , dlaczego , ludzie nie biorą zwierząt od nich ehh a to śmiech tylko ludzie nie chcą brać zwierzaków z takich fundacji , schronisk itp ? Dlaczego ? Bo procedury są chore ! Może dostaniesz psa a może nie ! Każdy woli kupić psa nawet z pseudohodowli bez rodowodu w typie rasy niż ! Wypełniać chore ankiety a pytania są niektóre śmieszne i nie powinno ich tam w ogóle być . Wizyty nie zapowiedzanie, i przed adopcyjne i po ... zenujące ! Niektorzy nie chca nachodzenia miec w domu ! Bo jest to chore ! Ankiety to juz powalają z nóg z tymi pytaniami najlepiej by weszli z butami w zycie prywatne obcy ludzie . Ludzie udostepniajcie jezeli jesteście ,,zza" Bo nie oszukujcie sie ale tak własnie jest ... Kiedyś jak nie bylo takich procedur to poprostu kazdy prawie bral zwierzaki Rozumiem zaraz ktos tu napisze ze potem znajdowaly sie na ulicy ale przeciez sposob na to mogl by byc ! Np taki jak adoptujemy to w chipie dane nowego wlasciela wprowadzone przez schronisko badz fundacje potem bylo by wiadomo kto wyzucil psa ... albo cos podobnego
-
Mam jeszcze jedno zapytanie o Felę. Umowiona jestem na rozmowę jutro. Poczekajmy chwilke, dobrze?
-
O Felę zadzwonił pan Bartosz z Czerwieńska (niedaleko Zielonej Góry) Państwo mieszkają w bloku, z trójką dzieci: 14, 8 i 3 latka. Mieli suczkę Milkę adoptowaną ze schroniska w Zielonej Górze. Sunia była u nich kilka ładnych lat. Niestety, odeszła na babeszjozę (pomimo zabezpieczeń, tak mówił pan Bartosz) To ich nieżyjąca sunia Milka
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Mocno trzymam kciuki za dobrą podróż. Cieszę się, że tej drugiej suni też się udało. Tolu, może poprosić ladnie agat21 o bazarek imienny dla suni? -
Jestem w stalym kontakcie z Izą i Piotrem. Noc minęła, jak to Iza powiedziala zabawnie Cudna koniecznie chciala spać z państwem w łóżku. Co chwila budziło Izę lizanie po twarzy. Cudna ma dwa legowiska, jedno w sypialni drugie w salonie. Panstwo zakochani w suni a szczegolnie pan. Mówią że to sunia marzenie.
-
Info z domku Kapryska: "To jest jakiś psi geniusz! Siusia tylko jak go wynoszę na ogródek. Stawiam go na trawie a on od razu sika! domyslam się, że był juz uczony czystości. Aportuje piłeczkę jak stary wyjadacz, a komenda siad to dla niego bułka z masłem. Och, co za małe, psie szczęście!! Taki mały psi Einstein. Bardzo dziękujemy za niego "
-
Pani Agnieszka napisała: Max coraz bardziej się zmienia na lepsze. Właśnie od weterynarza jedziemy na długi spacer, ogólne badanie wyszło super, będziemy czekać na wyniki badania moczu (ledwo wyszliśmy, od razu wróciliśmy z próbką ), dostał tabletkę na odrobaczenie i kleszcze i już ma rozpisane dalsze wizyty