-
Posts
33386 -
Joined
-
Days Won
64
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jola&tina
-
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
Czyli jeszcze jedna zagadka, bo zagadką nadal jest to, gdzie przebywa Trufla, przywłaszczona sobie przez p. I.D. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że ta sprawa zakończy się dobrze i Milka wróci do domu. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
No to się już całkiem pogubiłam! Agata, to Ty masz jeszcze pod opieką dwa wilki? Karmisz je kiełbasą krakowską? Czekamy na CD wakacyjnych relacji! :) -
Gowin - WIELKI SMUTNY, CIERPIĄCY PIES - PILNE!!!!
jola&tina replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Co słychać u Gowina? -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
jola&tina replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Często jestem u Aiszy. Oglądam zdjęcia, czytam posty,,,, Taka mała sunia a teraz taka wielka pustka po niej i wielki smutek. Kochany Kangurku, bardzo mi ciebie brakuje. -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
jola&tina replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Kiedyś mój mały piesek przestraszył chłopca na podwórku. Przestraszył a nie ugryzł, jak twierdzili rodzice i czemu zaprzeczył lekarz. Ale i tak psina musiała być poddana obserwacji (!) i ileś tam razy musiałam z nią jeździć do weta. Była to czysta "życzliwość" sąsiedzka, bo chłopcu nic się nie stało i nawet miał dobrą zabawę, że jest w centrum zainteresowania dorosłych. Na zakończenie wizyt, po wypisaniu stosownego zaświadczenia wet stwierdził, że "wścieklizna" częściej występuje u ludzi niż u zwierząt. Bardzo mi się to spodobało :) i wiele w tym prawdy niestety :( -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Smutno Tofiś to ten uciekinier? -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
jola&tina replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Witam w przedszkolu :) Śliczne maluchy i śliczne zdjęcia! Całe szczęście, że kociki zdrowe i że dopisuje im humor i apetyt :) -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
jola&tina replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Moja Tina odeszła kilkanaście miesięcy temu a ja ciągle uważam, żeby jej nie potrącić drzwiami jak wchodzę do mieszkania ( malutka była). I teraz też wydaje mi się, że przyjdzie sprawdzić dlaczego nie śpię :) i będzie mnie trącać mokrym noskiem. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiam wakacyjną super-bandę! -
Ja też często myślę o Loli i przychodzę na ten wątek powspominać :( To była śliczna i bardzo dzielna sunia.
-
Cudowna wiadomość! Oczy mam mokre ze wzruszenia i z radości! Lusię nie czekają już żadne zmiany i związany z tym stres. Ma dom, najwspanialszy z najwspanialszych. Agasz, napisz czasem coś o Lusi. Pokaż jakieś śliczne zdjęcia :) Będziemy czekać. Ściskam Was obydwie szczęściary :)
-
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
To dobrze, że dobrze i dobrze, że się odezwiesz. Ale BTW - co to się dzieje z nauczycielami, nawet na wakacje wyjeżdżają z tablicą ( i z kredą) :) -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
jola&tina replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Śliczne małe tygryski. -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
jola&tina replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Nie wykluczone, że tak było. Ale to nie zmienia faktu, że Ferox musiał zrobić tak jak zrobił. Ja też nie usnęłabym w nocy wiedząc, że te małe ktoś wyrzucił jak śmieci. Ferox kończ super bazarek (widziałam, że się robi :) ) i do dzieła. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
jola&tina replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Z drugiego końca Polski jestem :) Bo p. Marian jest z okolic Szczecina (dobrze mówię?) a ja z Nowego Sącza. Ja też myślę, że już nie mamy co przekonywać p. Marian do leczenia ani "molestować" go w tej sprawie, bo efekt może być odwrotny od zamierzonego. Może wypróbuje ciśnieniomierz, spodoba mu się mierzenie ciśnienia i będzie dobrze. Miło z jego strony, że prosił o podziękowanie i że nawet zainteresował się skąd jestem :)