-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pani Profesor
-
ok, to ja sobie skorzystam z okazji i się pożalę, że kuję jak debil i nic mi nie wchodzi do głowy, a jutro egzamin :roll: po co się uczyć z resztą, jest dogomania :loveu:
-
jak tak jęczycie, że zapomnieli, to poczekajcie - zaraz się zlecimy u jednej i drugiej i będziecie błagać, żebyśmy skończyły spamować :diabloti::spam2::spam2:
-
drugie zdjęcie MISTRZ :loveu: kocham kocham kocham :loveu: a na trzecim wygląda jak zmęczony poseł Kalisz :roll: oddawaj mi ją :diabloti:
-
zaburzyło moją równowagę na dziś i to równo, ten durny kundel tylko czeka, aż wyjdziemy, żeby rozpocząć polowanie na skarby :angryy: dostaję cholery przez to, tak samo przez 'zapominalstwo' TŻ-ta, urwę im łby obojgu i nadzieję na pal :angryy: na szczęście dzisiaj dzień kąpania :diabloti: więc Patryk odpokutuje winy :diabloti:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
ale fajna Waldusiowa :D też taka popyrtana jak kuzyn? :diabloti: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ja jestem jakaś niehalo, bo od zawsze żabie mordy i świńskie oczka mnie rozczulały, tak samo uśmiechnięte pychole TTB :loveu: a na spacerze, jeśli mam już się spiąć na widok psa, to zdecydowanie będą to ON-ki - może dlatego, że 80% tych, które poznaję, ma nie po kolei w głowie (właściciele również). -
a ja mam kuuuuurrrrrr.... apokalipsę :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: gotuję się po prostu.w wyszliśmy na 3h i sprawdziłam 291844324 razy, czy wszystko jest pozamykane, śmietnik zabezpieczony - ok. TŻ przed samiutkim wyjściem wdepnął do łazienki... i jej nie zamknął... :angryy::angryy::angryy::angryy: wracam a tam rozbebrany śmietnik - niby nic, jakieś chusteczki, waciki - pies dostał ochrzan, ale to nic groźnego, pogryzł rolki po papierze toaletowym itd.... a na posłaniu znalazłam TUBKĘ PO PAŚCIE DO ZĘBÓW :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:!! wygryzioną i wymiętoloną, rzecz jasna - była w śmietniku, więc pasty pewnie zostało tam tyle co na ściankach, no ale... pytanie- klucz - jak się nawpieprzał, to coś mu grozi? tam są przecież słodziki i fluor.. druga sprawa - jest jakaś realna szansa, że to zaburzy dietę eliminacyjną? ZABIJĘ tego kundla kiedyś :angryy::angryy::angryy::angryy: co on ma w tym łbie, że zamknięte drzwi = idź na polowanie?
-
a - coś jeszcze. pies musi mieć szkolenie na psa obronnego, żebyś mogła być w 100% pewna, że zareaguje odpowiednio, np. na konkretną komendę. nie ma co liczyć na tęczową wizję pt. "pies wyczuje, że mamie dzieje się krzywda", bo to mit - owszem, są psy, które realnie bronią właściciela, ale nie ma opcji, że będzie się to działo [I]tylko [/I]w momentach, kiedy rzeczywiście JEST zagrożenie. pies broniący z własnego 'powołania' broni albo nagminnie, albo wybiórczo. mój Pat raz w życiu mnie 'obronił' i oczywiście było to bez sensu - śmieciarz przekrzykując warczącą śmieciarkę machnął w moim kierunku ręką i krzyknął, czy może mam klucz do kontenera - Pat wyskoczył do niego agresywnie z mordą, ale szybko się uspokoił, bo zareagowałam w moment - oczywiście przeprosiłam gościa a Pat poleciał do niego z ogonem i rozkazał się głaskać :diabloti: kiedy przewalam się z TŻ-tem albo się wydurniamy czy krzyczymy, to ma to całkiem w dupie i przychodzi z ogonem licząc na jakąś nową, dziką formę zabawy. jakim cudem miałby zrozumieć, że ten oto facet wychodzący z krzaków jest zagrożeniem, skoro w domu też widział jakieś przewalanki i krzyki? (a oszczekanie tego śmieciarza pozostaje dla mnie zagadką do teraz:D nigdy więcej na nikogo nie szczeknął)
-
[quote name='Amber']Kobieto od bronienia jak napisały poprzedniczki to jest gaz albo jak się boisz własnego cienia to paralizator. Pies w polskim prawie jest traktowany jak broń palna, więc kary za "użycie go" są bardzo surowe. Psy bojowe już ci pisałam ale widzę, że jak do ściany, to nie psy obronne, ale może faktycznie zostań przy bojowych, bo obronne jeszcze ciebie wpierdzielą na śniadanie. Z wszelkich badań przeprowadzonych na gwałcicielach wynika, że nawet taki york czy jamnik nie mówiąc o parasolu potrafi skutecznie odwieść napastnika od ataku. Gwałciciele wyszukują na swoje ofiary kobiety, które wyglądają na totalnie bezbronne i bojące się własnego cienia. Więc hehe musiałabyś przeczyć wszelkim badaniom, jeżeli ktoś by cię napadł z 2 wielkimi psami NAWET jeżeli nie są to TTB. Ale po twoich wpisach sądzę, że niesamowicie wyolbrzymiasz niektóre sprawy, szczególnie, dotyczące twojego bezpieczeństwa. Ja chodząc nad Wisłę też b. często, szczególnie w lato spotykałam podpitych facetów, którzy rzucali komentarze, a byłam tylko z 1 psem ;) ale kurczę, faceci widząc młodą kobietę nie muszą być podpici żeby rzucić jakimś głupim słowem w jej stronę, co nie znaczy, że mają się zaraz na nią rzucić i zgwałcić :eviltong: Trochę mylisz pojęcia, gwałty się zdarzają owszem, ale są to zwykle przemyślane działania i robią je psychopaci, a nie, że pójdą faceci z kumplami na piwko i zaraz robią zbiorowe gwałty na kim popadnie :evil_lol: Serio nie wiem kto ci natłukł tych głupot do głowy, ale jesteś na dobrej drodze, żeby sprowadzić na siebie nieszczęście. A co będzie jak będziesz bez psów? Będziesz szła pod ścianą, oglądając się za siebie ze spazmem przerażenia? Robisz w tym momencie z siebie IDEALNĄ ofiarę. Żaden pies, ani nawet lew czy batalion wojska cię nie obroni, jeżeli sama w swojej głowie sobie nie poukładasz pewnych rzeczy, bo to one cię ograniczają i sprawiają, że świat chce się pożreć i zgwałcić.[/QUOTE] Ja jeszcze tylko dodam, że w oczach gwałciciela najbardziej 'atrakcyjna' jest osoba niższa i krępa, w związanych włosach (bo rzekomo łatwiej złapać i pociągnąć w krzaki) i uwaga - rozmawiająca przez telefon (bo część osób, widząc kogoś podejrzanego w swoim otoczeniu, łapie za komórkę i dzwoni do znajomego, albo udaje że dzwoni, licząc, że taka 'obstawa' odstraszy zboczeńca), natomiast w jego oczach jest to rozproszenie uwagi i łatwiej taką osobę dopaść znienacka. 90% gwałcicieli deklaruje, że nie napadłoby osoby z parasolką, jak pisze Amber, oraz z psem, bądź prowadzącą np. rower. To taki off w ramach ciekawostki :diabloti: bo wnikałam kiedyś mocno w te badania na skazanych gwałcicielach (Zimbardo...?), także sądzę, że sfora 3 psów robi większe 'wrażenie', niż np. jeden czy dwa asty, wg. mnie taki straszak to 'duży pies' i tyle. inna bajka, że taki 'krzakowy gwałciciel' jest tak naprawdę na maxa osrany i na zastrzyku adrenaliny, więc szczekający pies (nawet wielkości mojego sznupa) skutecznie rozprasza uwagę i wytrąca z transu, a podobno gwałciciel robi tylko jedno podejście. całkiem inna sprawa, jeśli chodzi Ci o trzech pijanych debili w lesie, którzy do Ciebie skakali i coś paplali - skoro nie przestraszyły ich dwa 'wilki', to myślę, że asty też nie przestraszą,bo to kwestia alkoholu i buractwa, a sam ast dla jego widoku to żadna 'broń'. jeśli jednak miałby zaatakować, to... tak jak pisała Majkowska - w naszym kraju najlepiej skończy się to dla oprawcy, a najgorzej dla Ciebie i psa.
-
ano tworzą :D super duet - Wald ignoruje Patryka i tylko się wita/liże mu doopę, a Patryk go romantycznie dosiada i jest symbioza :loveu: ponadto Wald biega za wiatrem, a Pat za piłką, tylko czasem się 'zderzą' w tym biegu, przy czym do tej pory nie wiem, jak Patrykowi udaje się przeżyć starcia z rozpędzonym czołgiem :D ewaal1982, Ty swego psiaka serio przechrzciłaś na Kosmitę?:D czy jest Baksio, tak jak na fb?
-
boże ile tu nachrzanione, znowu nie jestem w stanie nadrobić kilkudniowej nieobecności :D WIĘC dobry wieczór :D
-
masz takie neutralne wymagania jak moje mniej więcej, a mi się wydaje, że do takich pasuje pudel średni - strasznie fajne psy, chociaż nie każdemu pasują wizualnie. mi się podoba ostrzyżony 'po ludzku', to taki fajny puchaty pies. są mądre i żaden, którego znam ,nie przysparza najmniejszych problemów właścicielom - jeden miniaturowy jest tylko nałogowym gwałcicielem :diabloti:, ale średniak pasuje do Twoich wymagań również rozmiarem.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
ja mam wrażenie, że jak poznałam Walda to był trochę bardziej 'stonowany', teraz faktycznie lezie na smyczy i jęczy cały czas - miny uczniów wychodzących ze szkoły - bezcenne :D gapili się jak na maltretowanego pieska, bo jęczał jak czajnik :D popytaj może bardziej doświadczonych z takimi psami, może on jest sfrustrowany i trzeba mu znaleźć sposób na ujście energii? bo faktycznie jest znerwicowany, ale szczęśliwy - gorzej, jeśli zmieni się to we frustrację albo jakaś psią deprechę :roll: motyleqq może podpowie, bo ona miała nadreaktywną Etnę, dawała jej jakieś leki na uspokojenie i trochę pomagało z tego co czytałam :) -
przecież asty, bullki i pity to nie są psy obronne... :roll: a poza tym - darunia - tak na logikę- chciałabyś, żeby w takiej stresowej sytuacji Twoja sfora psów rzuciła się na delikwenta i go dotkliwie pogryzła? wiesz, że w naszym państwie to Ty byłabyś pociągnięta do odpowiedzialności a psy spotkałaby najpewniej witaminka M? Nie sposób byłoby dojść, że taki i taki typ w lesie chciał Ci zrobić krzywdę - paplałby, że psy bez kagańców się rzuciły i tyle, a najbardziej stratne byłyby na tym zwierzaki... inna bajka, że może faktycznie nikt by do Ciebie nie podchodził, ale równie dobrze można ze sobą nosić gaz albo zapisać się na kurs samoobrony. pamiętaj też, że pies sam z siebie niekoniecznie musi bronić, bo po prostu nie wie, że 'tak trzeba' - ile osób opisywało, że po zaczepieniu przez jakiegoś lumpa na ulicy musieli zbierać psa z ziemi, który wywalił się kołami i domagał głasków? inna bajka, że chyba każdy miał do czynienia z jakimiś debilami i przechodził przez nieciekawe sytuacje...i jakoś do głowy mi nijak nie przyszło, żeby wziąć sobie asty do obrony, od tego jest prewencja, czyli unikanie łażenia nocą po lesie i tak dalej... i nie odbierz tego jak ataku, wyrażam tylko zdanie, że przy dominancie i agresorze Shiro wzięcie drugiego TTB (samca to w ogóle) jest kwestią ryzykowną i będziecie mieli pełne ręce roboty...
-
te, Joanna, a gdzie Twoja galeria, co? :cool3:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
nie moje rewiry :( z resztą na pekińczyka na pewno ktoś zwróci uwagę, mam nadzieję, że nie w taki sposób, że go sobie przywłaszczy :roll: jak tam po spacerku? bo Pat śpi jak zabity :D -
ej, ale mając takiego dominanta i agresora jak Shiro możecie mieć niezły problem z drugim psem bojowym - na forum jest gdzieś wątek dziewczyny,podczytywałam swego czasu, która ma bodajże asta i alano...? cane corso? w każdym razie wzięła drugiego większego bojowca i kilka razy się bardzo pogryzły, jak młody próbował przejąć stery w domy - teraz jeden musi mieszkać w kojcu, a drugi w domu...
-
[quote name='Nutusia']Mam potencjalny domek w Warszawie dla terierowatej (kudłatej) suni o szarym umaszczeniu, młodej, ale nie szczeniora - jakieś pomysły?...[/QUOTE] ja coś kojarzę wątek sprzed miesiąca...? o takiej suczynce uśmiechniętej w typie pon/schapendoes, nie mogę znaleźć wątku :( a gdzieś czytałam na dogo, była chyba niepełnosprawna, tj. poruszała się dziwnie, ale nie mam ani wątku, ani nie wiem, co z nią się stało - pamiętam, że była przesłodka i do adopcji.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska'] a tu nagle z kanapy [B]wyłania się paskudna obszczana łapa[/B] i pac go... [/QUOTE] :D :D :D :D ja sobie jak zwykle coś znajdę w Twoich odpowiedziach :loveu: a apropos kotów, to moja dobra znajoma z czasów dzieciństwa hodowała kociska, były z mamą takimi kociarami, że każda bida z podwórka znalazła schronienie, potem część oddawali, część dożywała starości u nich, nawet teraz mają ze 3 koty... i niektóre z nich były domowe, niektóre wychodzące. też zorganizowała w piwnicy jakąś prowizorę z kartonów, ale nie miała nigdy pieniędzy, żeby sterylizować mnożące się na potęgę samice, więc szczylki pojawiały się co jakiś czas... i co zrobił sąsiad-cebulak? nie dość, że 'pousuwał' koty z piwnicy (część przegonił na zewnątrz, część 'zniknęła') to na dodatek skopał kotkę tej koleżanki (osobistą, tyle że wychodzącą na podwórko, 7-letnią) i to tak, że kotka zniknęła na kilka dni, myśleli, że uciekła, a ona przywlokła się półżywa pod klatkę... znaleźli ją w agonii, połamaną, w wybroczynach od kopania, krew jej leciała każdym otworem - nie dojechała do weta nawet. wet potwierdził po oględzinach trupka, że to na bank pobicie, skopanie, ewentualnie jakimś przedmiotem typu kij. wszyscy wiedzą, czyja to robota, ale 'co pan zrobisz'... nikt nie widział... rozumiem, że komuś może przeszkadzać nie wiem - zbieractwo, 252523 kotów w piwnicy, ale one tam nie sikały (nigdy nie śmierdziało), a poza tym skatowanie kota? litości :roll: no, ale to taki sąsiad typu "dołożę pomidorów w biedronce po naklejeniu ceny" + prymityw, więc czego się spodziewać... od tego czasu znajomej koty już nie wychodzą. -
ZASTAWIAM ŚMIETNIK FOTELEM :D :D :D a na podwórku za mocno nie zżera, tzn. jakieś rozerwane worki, opakowania - ignoruje, a jedzenia za mocno nie znajdujemy jakoś - ostatnio coś chapnął, to mu z paszczy wyciągnęłam kawałek suchej bułki, żeby sobie diety eliminacyjnej nie zepsuł, a tak to raczej nie podnosi nic z ziemi:)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
jaka Srala śliczna jest :loveu: taka oburzona jeszcze bardziej piękna :D -
czyli mój następny będzie ładny? :diabloti:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Pat to się chyba posika ze szczęścia, bo robiliśmy mu kiedyś latający dywan :diabloti: i nie miał nic przeciwko, wręcz odwrotnie :D daje się też nosić w jakiejś wielkiej szmacie w formie hamaka, więc zaprzęg mu się też powinien spodobać, a Wald się W KOŃCU zmęczy! -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Majkowska, nakładaj jutro te szele, ja wezmę Patryka, wygrzebiemy ze śmietnika jakiś prowizoryczny wózek albo kawał krzesła/tapczanu i wsadzimy na to Patryka, a Wald będzie ciągnął :D i ja absolutnie nie żartuję :D zrobimy jakąś prowizoryczną instalację i niech się wożą lamusy po krzakach :diabloti: