Onomato dzięki !!!!
tak wiem że mózg to sztywniak ale tak jak pisze Gops ....Leda musi być ogarnięta przynajmniej jeszcze o 50 % ;)
i tak jest rewelacja bo mimo że smycz jest naciągnięta to w okolicach dzielnicy jest w miarę ogarnięta, ostatnio nawet nie piśnie na widok psa :loveu: jestem zadowolona, cały czas skupiam się na komendach siad, łapa , hop i robi to przy przechodzących psach ;) teraz szlifujemy zostań , na ogrodzie w domu wychodzi w 99 % , na spacerach 50 % ale i tak mega szybko to pojęła bo po 3 dniach ćwiczeń po max 20 min potrafiła grzecznie czekać na komendę "zostań " i " do mnie". W centrum omija psy całkowicie lecz ciągnie jak parowóz....jeden plus że reaguje i siada (na chwilkę)
co do szczylków... chcę mieć psa którego wychowam po swojemu a nie będę wyciągać psa ze swoich schiz :diabloti:
tak o to wyglądają Sagata spacerki ze mną
[url]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Canon%2050D/Sag14b_zps757476ac.jpg[/url]
zawsze 100 km ode mnie , pokazał Karolinie jak niucha i leci za zapachem nie słysząc nic ;)
Majka dziękuję :)