Bry wieczór! Rozmawiałam z Kasią ( Diabełkiem ), jesteśmy w kontakcie telefonicznym, sprawa z hotelikiem Pani Elizy jest niepewna, z powodu braku kontaktu z tą Panią. Nie odbiera telefonu, odpisała tylko na jednego maila. Ja chętnie psa zawiozę, tylko nie chciałabym, żeby potem się okazało, że coś jest nie tak, bo psina pewnie się zestresuje mocno. Szukałam hotelu na własną rękę i w mojej okolicy, bo bardzo mi zależy, żeby można było do Majka zajrzeć choćby raz - dwa razy w tygodniu i skontrolować psiaka i sytuację. Jest hotelik w Kozach ( 12 km od Bielska Białej ) - pies byłby jedynym hotelowym rezydentem - kojec na zewnątrz, ocieplana podłoga i dach. Pan od hoteliku może mu ocieplić ściany kocami bądź styropianem ( mam zbędny ), może do kojca wrzucić słomę, bądź kołdrę czy koce ( poszukam... może coś się znajdzie ). Majk miałby wyjście z kojca na wybieg - cały dla niego. Pan ma hodowlę koni oraz ok 12 swoich psów, prowadzi dogoterapię z dziećmi. Mogę tam zaglądać parę razy w tygodniu. CENA: 20 pln / dzień - karmę trzeba kupić, cenę będę jeszcze negocjować jutro. Druga opcja to hotelik w Wilkowicach ( 6 km od Bielska Białej ) [URL]http://www.psi-pensjonat.pl/kontakt[/URL], opisałam psa, choroby, przebyte leczenie itp., powiedziałam, że co drugi dzień mogłabym wpaść i przez godzinę, dwie, zająć się pieskiem ( mam nadzieję, że to obniży cenę). Koszt: 20 pln / dzień - karmę trzeba kupić, ale Pani się jeszcze zastanowi i da znać jutro. Moim zdaniem nie ma sensu oddawać go w niepewne ręce... Byłoby świetnie, gdyby ktoś mógł na niego rzucić okiem co jakiś czas. Nie ma też sensu zawozić go gdzieś i po tygodniu czy dwóch przenosić w inne miejsce... Sama nie wiem co lepsze. Jutro będę szukać dalej, bo pies powinien być zabrany ze schroniska jak najszybciej...