Jump to content
Dogomania

therm

Members
  • Content Count

    1
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Good

About therm

  • Rank
    Newbie
  1. To mój pierwszy post na forum, więc na wstepie wszystkich serdecznie witam :) Moja dziewczyna dostała w spadku po babci dalmatynkę. Pies ma około 12 lat ale jest w świetnej formie. Ma lśniącą sierść i żywe oczy, ogólnie wygląda na zdrowego i rzeczywiście nic jej nie dolega. Może poza wypadającą tonami sierścią i tym, że jest psem do bólu wręcz nieznośnym. Mieszkamy wpsólnie już 2 lata. Próbowaliśmy wszystkich sposobów od krzyku przez wszystkie wyczytane w książkach metody psychologiczne. Próbowałem stawiać się w roli przywódcy, nie wypuszczając psa nigdy przed siebie. Zawsze to ja pierwszy wchodzę we wszystkie drzwi i wychodzę na dwór itd. Niestety nic, absolutnie nic nie przynosi efektów. Parę razy dostała po uszach ale uspokajało ją to jedynie na sekundę. Gdy tylko wyczuła rozluźnienie atosfery, od razu wracała do bycia sobą. Może wymienię w punktach co konkretnie pies robi: 1. Nieustannie jęczy, burczy, piszczy, gwiżdze nosem- jest to szczególnie uciążliwe rano lub gdy wieczorem zwycjanie próbujemy się zrelaksować 2. Pies jest cały czas głodny. Nie liczą się żadne czułości. Każdy gest w jej stronę jest odbierany jako chęc podarowania jej czegoś do jedzenia. Ma swoje posłanie ale niemal cały czas, gdy jesteśmy w domu, leży w kuchni i domaga się żarcia, a prosze uwierzyć, że jest świetnie karmiona. 3. Pies ma fatalne wręcz konfidenckie usposobienie. Sam zachowuje się karygodnie, a jak tylko nasz kot wskoczy na blat, czego oczywiście robić nie może pies od razu go kapuje, podbiega i warczy, a jeśli kot akurat ukradł coś do jedzenia, zabiera mu ten kąsek. Gdy podajemu im obojgu jedzenie, musimy pilnować, żeby kot mogl spokojknie zjesc, bo pies wszystko by mu zabral 4. Nie ma sposobu aby zostawić ją na smyczy przed sklepem, chyba ,że scisniemy jej obroże tak mocno ,że nie będzie mogła oddychac, bo inaczej będzie wyrywać sie dotad az się uda i natychmiast wbiega do sklepu. 5. Nie ma mowy o przytulaniu na kanapie, bo pies od razu jęczy, burczy, stęka i dosłownie wpada między nas lub korzystając z okazji dopiera sie do pozostawionego na wierzhcu jedzenia 6. Regularnie je kocie kupy, co akurat mi nie przeszkadza, bo kot ma czystko w kuwecie ale to obrzydliwe 7. Nie idzie zjeść w spokoju posiłku, bo pies dosłownie wskakuje w talerz, a gdy są goście, pies wie, że nie bedziemy robic z siebie idiotow i na nia krzyczec, wykorzystuje to i bezczelnie wchodzi nam na glowe 8. Jeśli wychodząc z domu nie zabarykadujemy kanapy poduszkami, czasopismami i innymi rzeczami, będzie się na niej wylegiwać W tej chwili nic więcej nei przychodzi mi do głowy ale generlanie jest to najgorszy pies z jakim miałem kiedykolwiek styczność. Nigdy nie bywa agresywna wobec ludzi ale zdarza jej sie warknac na psa, chociaz ot ineszkodliwe, bo konczy sie na warknieciu. Wydaje mi się ,ze ona uwaza siebie za czlowieka i to jest sednem problemu. Poza tym jak pisałem wyzej, jesli nawet uznac ja za czlowieka, bedzie to czlowiek, z ktorym ja osobiscie nie chce miec nic wspolnego. Rok temu przeprowadzilismy sie wreszcie do wlasnego mieszkania i pies odbiera mi z tego cala przyjemnosc. Proszę nie trktowac tego powaznie, bo chce tlyko uzmyslowic jak bardzo ten pies zalazl mi za skore ale gdybysmy zyli wn ieco innych realiach, wyciagnalbym go dawno na podworko i poderznal gardlo, bo absolutnie nie ma zadnego pozytku z jej istnienia. Z prośbą o pomoc zwracam się ze względu na moją dziewczynę, ktora psa bardzo kocha, ja dawno wywiozlbym go do babci na wies i zrobie to jesli nie uda sie go w zaden sposob ulozyc. Może Państwo będą miec jakies pomysly, bo mi doslownie juz opadly rece. Pies budzi we mnei mordercze instynkty i jest uosobieniem wszystkich najgorszych cech. Żre wszystko co popadnie, włącznie z papierem toaletowym, od czego dosteje rozwolnienia i oczywiscie wszystko laduje na podlodze Czy jest w oglle nadzieja, zeby tak starego psa ulozyć? Nie licze na cuda ale zeby chociaz dala sie lubic, wtedy jej ona sama tez bedzie szczesliwsza, bo sila rzeczy okazemy jej wiecej zainteresowania, a tak jest wprost odpychajaca. Nie poruszylem kwestii spacerow. Probowalismy ja zmeczyc dlugimi spacerami i owszem pies spi, a na drugi dzien ledwo powloczy nogami ale jak tlyko sie zregeneruje od razu wraca do bycia soba. POMOCY! Aha w tym wszystkim co pies wyczynia obserwuje, ze jest dosc inteligentny i bystry. Szybko laczy fakty i nie moge powiedziec, ze jest glupi. Wrecz przeciwnie, to bardzo bystry i cwany pies, tylko wszystkie swoje zalety wykorzyatuje do bycia upierdliwym i do bolu denerwujacym.
×
×
  • Create New...