Jump to content
Dogomania

Elisabeta

Members
  • Posts

    11409
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Elisabeta

  1. Jak dawno tu nikogo nie było... :roll: Dora, co słychać u Flaperka? :sad: Cały czas w tym samym DT? Polubili Flapera w końcu? :sad:
  2. Ty$ko, jesteś??? Na bazarku widziałam wczoraj Twój post... Podrzucałaś przed wyjazdem... Nawet się z Tobą pożegnałam. ;) Śmiesznie wyszło. :oops: Fotki... Brat jest uparty jak, jak... Jego starsza siostra. He he he. Jeśli nie zrobi fotek do końca tygodnia, to obiecuję, że w przyszły weekend już na pewno będą zrobione. W sobotę jadę do Soni na wizytę poadppcyjną! :eviltong:;) A co?!... Siostra weźmie aparat. Bardzo lubi fotografować. Zwierzaki też. :loveu:
  3. W Domku Soni wszystko toczy się w ustalonym już rytmie. :smile: Tylko leśne spacery bardziej leniwe, bo gorąco. :)
  4. To już nieładnie... :shake: Niesłowni ludzie mnie wkurzają. :angryy:
  5. LILUtosi, to na pewno spisek. Ale kiedyś ich przyłapiesz razem... Ze sprawnym aparatem. :D Blondynka czy brunetka? ;)
  6. Państwo sobie już wszystko ułożyli, jak ma byc, ale to jest życie...:sad: Może jeszcze cierpliwie poczekają. Muszą zresztą przez wizytą PA pomyślnie przejśc. ;) No tak... Jeszcze transport szczeniaczka... Musimy miec nadzieję, że wszystko się ułoży. Pomyślnie dla psiaka. :-) Ale Ty, Dora, się stresujesz. Rozumiem Cię.
  7. Ayame, współczuję... :sad::sad: Niech szybko wróci do Ciebie dobre samopoczucie. To pewnie przez te upały i wiatr, jeśli u Was tak wieje jak u nas.... A szczeniaczkowi to wszystko jedno. Źle mu u Mamuni? :loveu: Cierpliwie czekamy. :smile:
  8. Nutka jest delikatna i tyle przeżyła w swoim życiu. O wszystkim się nigdy nie dowiemy... Teraz będzie dobrze. Tylko czasu i cierpliwości trzeba. I serca. :smile: Wierzę w Nutkę. :loveu: I bardzo jestem ciekawa Waszego spotkania, Elik. :smile: Tak. Troszkę trzeba poczekac... Poczekamy. ;)
  9. A zobaczymy ją? Tą dupencję? :eviltong: Nową?... Szariczek zmienny w uczuciach jest? ;) Późno tu przyszłam i chyba coś mnie ominęło. :razz: Czytałam wątek od początku, ale może po drodze coś tu zostało "zamiecione pod dywan"... Np. przez edycję postów. :p To modne na niektórych wątkach... ;)
  10. Wizyta jutro czyli dzisiaj... ;) Super, Ayame. Trzymam kciuki za wszystkie zainteresowane strony. :thumbs: I bardzo czekam na Twoją relację. :smile::smile:
  11. Murko, nie zniechęcisz nas... :p:p;) Będzie dobrze. :smile: Zresztą u Brata wiele psów dookoła tak nadaje i nikt się nie burzy. Może Sonia miała u Was więcej bodźców. Może coś ją prowokowało. Pucek na przykład... ;) Dobrze, że ją zabraliśmy, skoro piękny tembr jej głosu Wam się "opatrzył". :razz:
  12. Dzień dobry, Tinko. :smile: Kocham fotki Tineczki, ale jakby mi ktoś tak cykał zdjęcia co miesiąc, to bym oszalała. :p;)
  13. Ingrid, miłe są Twoje słowa... :):) Ty$ko, Sonia była i zawsze będzie "trochę moja". :) Trudno to wyrazić słowami... Jak będą wieści, będę pisać. ;) Dzisiaj nie zawracałam Bratu głowy, bo był po i przed nocą w pracy. Wysłałam tylko sms do Bratanka z pytaniem, czy Sonia jest grzeczna. Odpowiedź była krótka... "Bardzo". :loveu:
  14. A ja myślę, że facet będzie zadowolony, ze ma problem z głowy... Mnie bardziej przeraża los psiej Mamy... :sad: I to że będą tam kiedyś następne szczeniaki... :sad:
  15. Elik, nie strasz ludzi! :angryy: ;) Tak się martwiłam i nie wiedziałam, co pisać... Miałam nadzieję na pomoc Ayame. :-) Bardzo, bardzo się cieszę. :multi: Po prostu czasu trzeba, a czasem po paru dniach jest kryzys. Nutko, tak trzymaj. :loveu:
  16. Ty$ko, dziękuje za radę. :):) Pewnie już w to nie uwierzycie, bo znowu będę Sonię chwalić... ;) Wydaje mi się, że z przywoływaniem nie będzie problemu. Sonia przybiega na każde zawołanie. Jest tak wpatrzona w swoich Ludzi i tak się trzyma blisko. Jak przylepiona. Miałam kiedyś taką sunię. Smyczy mogłabym w ogóle nie mieć. :) W dodatku Sonieczka to młody, ale już dojrzały pies jednak. Dużo przeszła, w lesie się tułała i swoje wie. ;) Wszystko będzie z czasem ogarnięte i przerobione. Na razie to dopiero tydzień mija... Piękny tydzień.:loveu:
  17. Nutusia czuwa... :loveu: Sonia nie będzie jeszcze długo spuszczana ze smyczy. Mój Brat ma to we krwi, bo w domu rodzinnym były u nas przygarniane ze schronisk sunie i On wie... Sonia ma dobrze, bo u siebie może się wybiegać. :)
  18. Ty$ko, u suni już byłam... Ech... :sad: Może się okaże, że Sonia to pies - sportowiec i Rodzinka będzie się musiała wciągnąć w jakąś psią dyscyplinę sportową. A może w kilka... ;);)
  19. Jestem z zaproszenia Ty$ki. Biedna śliczna sunia... :sad: Tylko ja nie mam pomysłu, jak jej pomóc. :sad: Oj, szturmujesz, Ty$ko. Cała Ty... Na ilu wątkach już dzisiaj przeczytałam Twój post o suni...
  20. Jest coś nowego... :mdrmed: Wczoraj Bratowa wybrała się ze starszym synem na rower. Gdy Sonia zobaczyła Ich na rowerach wpadła w szał. Radosny szał. :smile: Bez cienia strachu czy agresji. Zaczęła tańczyć, pląsać i ... szczekać. I bardzo chciała też wyjść. Przeciskała się przez furtkę. Ciągnęła siatkę. Gdy Bratowa zniknęła jej z oczu zaraz się uspokoiła. To chodziło o rower. Bo już kilka razy widziała, jak ktoś z Rodzinki wychodzi i nie reagowała. Może to jakieś wspomnienia, skojarzenia z przeszłości. Miłe chyba... Podobno Sonia ma fajną barwę głosu. Ładnie szczeka. :loveu: Nie wiem, dlaczego Murka "narzekała" na jej szczekliwość. ;);)
  21. :crazyeye: Nutusiu, za nic na świecie nie chcę, żebyś się na mnie obraziła... :loveu:
  22. Zaglądam do Szarika. :smile: Pewnie nie było telefonów ani z Wrocławia ani z Poznania. Czekamy... :sad:
  23. Zaglądam do Rokusia. :smile: Może coś Pani wypadło... Może się odezwie...
×
×
  • Create New...