Nasza kochana Tinka. :)
Biedronki niedługo pójdą spac, bo noce będą już bardzo chłodne za dzień, dwa.
Wstrętnym kleszczom to niestety nie przeszkadza. :(
Kasiu, dziękujemy za piękne zdjęcia :)
Agusiu, jak zobaczyłam Twój post... Od razu skojarzenie...
Tak niedawno, na jednej przynajmniej z tych fotek, byłaby z Tinką... Aiszunia...:(
Ale przecież jej tam dobrze. Może nawet lepiej niż u Kasi. ;)