Czytam i poza tym, że cieszę się z tego, że Karmen już bezpieczna, to podziwiam Waszą stylistykę :D To jakaś zmowa Dziewczyny? :D Najpierw mokra PatiC, potem Marlena przechodząca przez przedpokój i zabierająca kapcie i zabawki... :P Wybaczcie, to nie tak, ze się czepiam, tylko poprawiło mi to humor, który ostatnio bywał raczej słaby ;)