gosiaczek1984
Members-
Posts
3210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gosiaczek1984
-
[quote name='Cantadorra']Zapytaj weta o vegevit. To są witaminy. MOja sunia też ma piękne wyniki, a była kupojadem :) O której idziecie na ostatni spacerek?[/QUOTE] jak pracuje to często z nim wychodze okolo 22
-
[quote name='Cantadorra']Zapytaj weta o vegevit. To są witaminy. MOja sunia też ma piękne wyniki, a była kupojadem :) O której idziecie na ostatni spacerek?[/QUOTE] oki jutro zapytam,wiesz teraz chodzimy o 8rano,pozniej o 15 i okolo 19-20
-
to kupię mu witaminy
-
[quote name='Cantadorra']Gosik, zjadanie własnych odchodów raczej nie wynika z syndromu głodowania, ale zapewne z braków pewnych składników. Niektórym psom pomaga podawanie śmierdziuchów, żwaczy, czy coś w tym rodzaju, nie pamiętam, (strasznie śmierdzące) a mojej suni pomogło podawanie Vegevitu. A Bambu kiedy miał robione ostatnio badania krwi? Skoncentruj się na parametrach wątrobowych i trzustkowych. Powiedz to wetowi, pewnie coś doradzi. A to, że mądrala i ma dobry słuch i świetnie rozpoznaje wasze auta i pędzi powitać, to znak, że już się z wami związał. Fajnie, to bardzo cieszy :)[/QUOTE] Kochana on badania miał robione ostanio z 1,5 tyg temu,wyszły bardzo dobrze ,trzustkowe,wątrobowe wszystkie ,nawet weterynarka była w szoku ,że są tak dobre ,że nie ma się do czego doczepić na spacerze też czasami ma ochotę na zjedzenie obcej .......ale to mój piesek Maksiu też tak miał,ale swojej nigdy nie ruszył:)
-
witajcie,choć dzisiaj cisza jest:) dzisiaj postanowiłam,że zmienię dawkowanie jedzenia Bamba,a dlaczego już wam mówię,chociaż to trochę nie miłe:)wczoraj patrze przez okno wieczorem na Bamba a on sie załatwił na ogrodzie i co zrobił zjadł to:)wiecie co poczułam,że to przeze mnie ,bo może mu daje za mało jeść(rano dostaje duży ciepły posiłek,a około 17 pół kupka chrupek)miałam wielkie wyrzuty sumienia ,że to przeze mnie(chociaż wiem,że na pewno jadł to jak go głodzili),od dzisiaj postanowiłam ,że rano dostaje ciepły posiłek w mniejszej porcji i po godz 18 drugą część porcji ciepły posiłek,ja pół nocy przez to nie spałam,dzwoniłam do mamy co mam robić no i właśnie zmienie te porcje pokarmu,żeby nie dopuścić do tej sytuacji,on poprostu by wszystko zjadł w dosłownym tego znaczeniu,no maskara,zamontowaliśmy mu dzisiaj specjalną folię na wejście do budy,żeby mu nie wiało,odrazu wszedł zadowolony,jest taki kochany,a jak wracam ze spaceru,to wiadomo ciągnie,ale jak mój chłopak go zawoła z daleka to wicie co jest nie ma mocnych na niego ja wtedy frunę,a on biegnie do niego jak strzała,odróżnia już nasze auta,jak tylko słyszy nasze auta to odrazu wychodzi z budy i leci na przywitanie,ja dałam teraz swoje auto do naprawy i przyjechałammamy autem,to nawet nie wyszedł ,bo t inny dźwięk silnika,a jak mój chłopak zajechała zaraz to odrazu wybiegł zadowolony,słuch ma dobry:)
-
ruda piękność - Aqsa pojechała do domku :) Aqsa za TM [*]
gosiaczek1984 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
boże jak się czyta wiadomości z domku to,aż łezka się kręci ,że ta ślicznotka ma swój kochany domek,co dojedzenia na zapas to coś wiem o tym ,bo Bambu,którego adoptowałam ma to samo,zjadlby tyle ile by mu się dało,one już tak mają zakodowane w psychice,bo zostały zranione,były głodzone,ja od miesiąca próbuje to zmienić ,ale się nie da,tak maja już zakodowane jeść ,jeść na zapas.Jak to czytam to tak jakbym siebie słyszała jak wzięłam Bamba,one zasługują na więcej niż normalne psy za to co przeszły w życiu,trzymam kciuki ,już czuję,że będzie dobrze,chociaż jedna istotka z tej całej gromadki ma szczęśliwy domek,czekamy na zdjęcia. -
[quote name='sharon']Bydgoski Klub Przyjaciół Zwierząt, pomaga w znalezieniu dobrego domku dla cudownego psiaka. Kopiuję historię: Hektor jest pięknym, dwuletnim, czekoladowym labradorem. Historia jakich wiele - jego opiekunowie przeprowadzają się do Anglii.Nie mogą go zabrać, bo właściciel domu (w Anglii) nie toleruje zwierząt! Potwór. Zwrócili się do nas o pomoc w znalezieniu domu dla Hektora, bo schronisko nie wchodzi w rachubę. Rozpieszczony, łagodny pies nagle znalazłby się w schronisku... czy, Kochani, wyobrażacie sobie co by się działo w serduszku Hektora? Hektor jest łagodnym, dobrze ułożonym zwierzakiem , lubi dzieci , koty goni ,gdy uciekają. To fantastyczny pieszczoch, a poza tym jest naprawdę piękny. Czas ucieka , a Hektor nie wie jak bardzo zmieni się jego życie. Bardzo chcielibyśmy, żeby nie na gorsze. Rozmawiałam z Panią Ireną, szukamy psiakowi dobrego domu. Pies nie ma rodowodu, więc nie nadaje się na reproduktora!!! Więc jeśli ktoś zastanawia się nad adopcją pod względem hodowlanym, odpada!! Z przyszłym właścicielem będzie podpisana Umowa Adopcyjna, oraz przeprowadzona wizyta przed adopcyjna. Kontakt: P. Irena tel: 668-418-731, Bydgoszcz [IMG]http://img01.tablica.pl/images_tablicapl/62882811_6_644x461_hektor-ma-tylko-miesiac-na-znalezienie-nowego-domu-_rev004.jpg[/IMG] [IMG]http://img03.tablica.pl/images_tablicapl/62882811_7_644x461_hektor-ma-tylko-miesiac-na-znalezienie-nowego-domu-_rev004.jpg[/IMG][/QUOTE] przepiekny pies,szkoda,że straci swoich ukochanych wlaścicieli,chociaż ja nie wyobrażam sobie oddać psa,to tak jakbym oddała część siebie w obce ręce,nie jestem z tamtych rejonów,ale napiszę do znajomych może oni coś wymyślą,bo pies jest piękny,biedaczek
-
to jest nie do pomyślenia ,że tak można zaglodzić psa,sadyści!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!powiem wam,żejest tu na dogo od ponad miesiaca i każdy dzień jest jakiś piesek nowy,zabiedzony,tragedia co się dzieje z tymi ludźmi ,naprawdę wstydzę się,że istoty ludzkie są do tego zdolne,co za ludzie,biedaczek co on musiał przeżyć,wierzę ,że znajdzie domek szczęśliwy
-
Corso - zbieramy na karmę, weta i szukamy domu :)
gosiaczek1984 replied to Maciek777's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maciek777']Teraz mamy tylko 2 cele, na które jeszcze nie mamy pieniędzy: 1. Wykupienie ogłoszeń - 10 zł (od zaraz) 2. Odrobaczenie - ok 15 zł (mniej więcej za miesiąc, ale mam nadzieję, że już nie będzie potrzebne:))[/QUOTE] ja zapłacę za te ogłoszenia,gdzie zrobić przelew -
Corso - zbieramy na karmę, weta i szukamy domu :)
gosiaczek1984 replied to Maciek777's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maciek777']Corsiak od dzisiaj zaczął jeść swoją karmę:)[/QUOTE] super ,cieszę się,że ma swoją.... -
ruda piękność - Aqsa pojechała do domku :) Aqsa za TM [*]
gosiaczek1984 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwija']jest w mieszkaniu, wczoraj została sama na godzinę, a Państwo ją nagrali, żeby zobaczyć, jak sobie radzi ;)[/QUOTE] i co ślicznota porabiala sama:)? -
dzisiaj Bambulek w świetnej formie
-
Charlie znalazł swojego Anioła! W domu!
gosiaczek1984 replied to Irvette's topic in Już w nowym domu
jak tam charli -
ruda piękność - Aqsa pojechała do domku :) Aqsa za TM [*]
gosiaczek1984 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
boże jaka ona jest piękna,gdybym mogła mieć jeszcze jednego psa(ale nie mogę już:)) to bym ja wzięła,jest tak cudowna,to zrównoważenie w jej oczach,Pani Ania ma naprawdę szczę śie ,że ma taką piękność,niesamowita sunia,jej piękno mnie powala,właścicele powinni być dumni z niej,że mają takie cudo,a jest w domku z ogrodem czy w mieszkaniu??? -
ciekawe czy by spał na takim materacu,czy tak jak Twój Onek obok he he
-
[quote name='Cantadorra']Gosik, mój poprzedni onek miał materac wodoodporny, jak był na dworzu, to kładł się obok. Do budy nie wszedł ani razu, więc oddałam. Stawy miał kiepskie od małego, ale uwielbiał leżeć w śniegu, jednak to co uwielbiał, to nie wychodziło mu na zdrowie. Także znam typ uparciucha, któremu "nie sposób" wytłumaczyć nic :) Ale najbardziej się cieszę, że będziesz mieć warunki do zabierania go na noc do domku :) Dobrze Bambulek trafił. Przytul go ode mnie :)[/QUOTE] Może faktycznie załatwie mu taki materac nawet,zeby w dzień na nim leżał,a nie na śniegu...tak już lada dzień przeprowadzamy się domu z ogrodem,a wieć już też będzie całkiem inaczej i wtedy dołączy do niego Misiu,utulę Bambulka od Ciebie,bo on tulanie uwielbia,ja bym go wzięła do domu,ale wiem ,że mojemu Tofikowi by się życie zawaliło bo on biega luzem,w klatce śpi tylko w nocy,byłoby wesoło coś czuję jakby Bambu cały czas siedział przy klatce,aon by skrzeczał do niego he he
-
najgorzej jest jak w stanie,ale za chwilę jak rozchodzi się to już bryka
-
on w domu by się męczył ja to wiem,bo widziałam jak byliśmy u mojej mamy,ale na noc go będe brać do domu
-
do domu go nie mogę wziąć teraz ze względu na fretkę,ale już lada moment się przeprowadzamy,to na noc będe go brała do domu