Jump to content
Dogomania

gosiaczek1984

Members
  • Posts

    3210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gosiaczek1984

  1. [quote name='Maciek777']Teraz tylko czekać aż znajdą się na kącie:) Pisać będę, a właściwie to teraz kolej na nowe zdjęcie. Pewnie pojutrze...[/QUOTE] Będe czekac na wiadomości
  2. [quote name='Maciek777']Nie wiem jak to było w tamtym wieżowcu, ale w hotelu miał 3 miejsca gdzie mógłby pokonać 3 schodki i radził sobie bez problemu;) Bo zdjęcia są do podziwiania;) Jakie przestrzenie - raj dla psa:) Fajny ten przyszły współlokator:) Jego przeszłość już mniej:shake:[/QUOTE] tak tereny są piękne,to jest pod samymi Górami Stołowymi
  3. [quote name='Maciek777']Myślałem, że po ich przejęciu, Maja i Corso będą właśnie bezpieczniejsze, a tu niespodzianka:-( Co one by bez Ciebie zrobiły?:) Życie im ratujesz! Mówisz o szczepieniu na samą wściekliznę czy na wszystko? One były jakoś tak szczepione w lutym / marcu... W zasadzie nie wiem kto jest osobą decyzyjną w ich sprawie. Nie wiem czy mam uprawnienia by to pisać, ale DZIĘKUJĘ BAAARDZO:) Za chwilę wyślę do Ciebie PW z danymi. Ja chciałem tu pytać czy ktoś się nie złoży ze mną na karmę i chyba już nie muszę pytać:) Od siebie dołożę ok 40 zł i będzie na 15 kg worek karmy Markus Muhle, który wystarczy Corsu (Corsowi?:) ) na 2 miesiące. Zgadzasz się? Mam nadzieję, że fundacja coś za nich wpłaci i będą dalej mogły mieszkać. Nie wiem co tu myśleć:shake: Maję zaopatrzę też na 2 miesiące w tę samą karmę, ale to już z moich zapasów. W połowie tygodnia napiszę nowe teksty do ogłoszeń dla Mai i Corsa. Wie może ktoś czy jest gdzieś organizowany bazarek ogłoszeniowy? Może ktoś tego Corsiaka wreszcie dostrzeże bo jak na razie był tylko jeden telefon i to w dodatku nieciekawy:shake: PS: Tak tu piszemy o Mai, a nie wszyscy wiedzą co to za Maja:) Link: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/224891-Maja-zbieramy-na-sterylkę-)[/URL] Muszę jeszcze odświeżyć nieco jej wątek, ale to już po sterylce, która będzie w środę o 9:00:)[/QUOTE] Pewnie,że się zgadzam,kasę już przelałam,kup karmę ,żeby miał niniek co jeść,pisz na bieżąco co u niego
  4. Witam,witam,gdzie wszyscy taka cisza
  5. [quote name='jolam']Jest bezpieczny w hotelu :-)[/QUOTE] a macie jakieś zdjęcia z nim ,ogłoszenia do adopcji?
  6. [quote name='jolam']Jest bezpieczny w hotelu :-)[/QUOTE] super,śliczna mordka
  7. Tak Bambulek to potężny pies,waży 43 kg,właśnie go odchudzam z 1,5 kg,codziennie jogging he he,
  8. [quote name='Cantadorra']Ale Bambu jest potężny, Misiek wygląda na wypłoszonego. Czy dobrze zrozumiałam, że Misiek zamieszka razem z Bambu?[/QUOTE] Tak Misiek niedługo zamieszka z Bambulkiem jak tylko się przeprowadzimy do nowego domu,Misiek to pies ,ktory został wyrzucony na dzialkach ,był dokarmiany przez ludzi czyli min.przez moją mamę,wziął go taki chłopak na działkę do budy na łańcuch i on tak siedzi sam na tej działce ,bo to działka w polach,oni tam czasami doglądają,moja mama codziennie chodzi do niego i go bierze na spacery,jest strasznie zapasiony,ten koleś wrzucają mu jakieś skóry od świni itp,ochyda,on biedny tam siedzi i strasznie pragnie miłości,moja mama niedługo ma wyjechać do pracy zagranicę i Misiek zostanie kompletnie sam,czego ona by nie przeżyla,dlatego ja go biorę do siebie,teraz jak przyjechaliśmy z Bambem w odwiedziny do niego tak strasznie się cieszył,że szliśmy razem,tak strasznie było widać ,że potrzebuje miłości,a nie tylko łańcucha,jest super psiakiem
  9. Cudny pshak,a te stojace uszy,piekne,trzymam kciuki
  10. Sliczna jestes psínko i tak powtornie wyczerpana
  11. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/224890-Corso-koniec-pieni%C4%99dzy-na-hotel-%28/page6[/url]
  12. Elzunia daj mi znać kiedy możesz mnie odwiedzić.
  13. teraz dopiero pomyslałam,że jak Bambu mieszkał w wieżowcu,to na pewno winda była,dlatego nie umie po schodach chodzić.
  14. witaj Maćku opiekunie mojego Bambu,podaj jakis nr konta wpłacę 100zł
  15. [quote name='dexterka']RATUNKU!!!!!kopiuję informacje fundacji Fioletowy PiesDostaliśmy zgłoszenie interwencji w sprawie labradora trzymanego na łańcuchu. Od kilku miesięcy sprawą interesuje się urząd gminy oraz opolski TOZ. Właściciel był upominany kilkukrotnie o konsekwencjach złego traktowania psa i utrzymywania go w niewłaściwych warunkach. Aktualnie i tak przebywa w więzieniu (z tego co wiemy do maja 2013). Pies jest pozostawiany sam sobie. Dokarmia go sąsiad, który robi to niechętnie z obawy przed konsekwencjami wchodzenia na czyjąś posesję. Ktoś również wrzuca psu na podwórko martwe kurczaki - wygląda to makabrycznie. My byliśmy pierwszy raz na miejscu wczoraj. Pies jest bardzo lękliwy, nie wyszedł do nas, bardzo się bał. Nie reagował przy tym agresją, schował się w swojej pseudo-budzie i nie chciał wyjść. Zbliżyłam się do niego w budzie, trząsł się i odwracał wzrok. Pies jest strasznie biedny. Trzeba go natychmiast zabrać z warunków w jakich przebywa i zająć się jego socjalizacją. My w tej chwili nie mamy go gdzie zabrać, stąd zwracam się z prośbą o pomoc. Może wspólnymi siłami uda się coś wymyślić? Poniżej wklejam link do zdjęć z naszej wczorajszej wizyty.[url]https://picasaweb.google.com/109402763238656555159/Labek[/url]i tutaj warunki [URL]https://www.dropbox.com/sh/l5cv2fnn49bnvlz/s1iq1XXVqB#/[/URL]Fundacja Fioletowy PiesOpoletel. 664 332 220[URL]http://www.facebook.com/FioletowyPies?ref=ts&fref=ts[/URL][IMG]http://i50.tinypic.com/zybtbb.jpg[/IMG][/QUOTE]co z tym psem?/????????
  16. Merys na pewno wrzuci zdjęcia z naszego spaceru i z kolegą Misiem:)
  17. No to relacje przejażdżki do mojej mamy i Misia(przyszły współlokator Bamba).Kiedy otworzyłam mu drzwi,żeby wsiadł do auta to się zawinął i poszedł do furtki,ale powoli wrócił i wsiadł do auta spokojnie,pojechaliśmy,tam mama czekała na mnie z Misiem,poszliśmy na spacer,oby dwa były na smyczy oczywiście było warczenie itp(większe ze strony Misia)jak już doszłyśmy w pola trzeba był coś zadziałać,żeby się zaprzyjaźniły,pierwszy krokiem jakim podjęłam to puściłam Bambu ze smyczy szedł za mna nawet nie patrzył na Miśka,po chwili moja mama powoli puściła Miśka ze smyczy,biegały obok siebie,ale na początku nie zwracały na siebie uwagi,póżniej już brykali razem,chociaż byli zazdrośni o siebie ,jak Bambu podlatywał do mojej mamy to Misiek odrazu leciał i powarkiwał na niego,a jak Misiek był przy mnie to Bambu leciał już do mnie i odganiał Miśka ode mnie,ale było naprawdę ok,biegali razem,a ja z nimi,później grzecznie razem wracali,moja mama odprowadziła Misia do jego ala domku,i pojechałyśmy do niej,i tak właśnie zastanawiam się czy w poprzedniej adopcji w ogóle Bambu wychodził na dwór,bo okazało się,że on nie umie wchodzić i schodzić po schodach,musiałam go uczyć jak się wchodzi,bo on nie umiał pokonać nawe jednego schodka do mojej mamy,wręcz potwornie się bał,póżniej nie umiał zejść i nawe nie chciał ,bo to dla niego była nowość,to jak on w ogóle tam wchodził i wychodził przez miesiąc czasu będąc tam,nawet nie myśleć jak to musiało wyglądać,w domu u mamy he he oczywiście przy lodówce koczował,spokojnie wsiadł z powrotem do auta,myślę,że już nie będzie się bał.
  18. hello ,właśnie zaraz jedziemy z Bambulkiem do mojej mamy pobiegać w polach i zapoznać Bambulka z jego przyszłym współlokatorem,zobaczymy jak będzie,dam póżniej znać jak było........
  19. Maciek ,a powiedz mi jakie komendz zna Bambu,na pewno siad i podaj lape,a jeszcze Cos?pytam sie,zeby mu przypomniec,zeby nie zapomnial,jak mu sie daje jedzenie to odrazu siada i sam lape daje bez komendy he he taki madry piesek
  20. Wlasnie juz zawracal do domu,zebym czasami go na jakies manowce nie wyprowadzila
  21. Witam,dzisiaj spokojny dzień u Bambulka,spacerki w deszczu,poźniej wycieranie mojego futerka,bo zleksza zmokłem,ale jak fajnie mnie Panci wyczochrała ręcznikiem,super sprawa możemy codziennie chodzić w deszczu:))))
  22. jak to możliwe,że nikt o nia nie pyta,przecież ona jest taka cudna i po takich przejściach,jak ona się czuje? czy ona by mogła być na dworze?czy tylko w mieszkaniu?
  23. Wyobrazam sobie strach i obawy jak sie zachowa,a jednak weszlas do klatki,jestescie wielkie
  24. Wy tylko wiecie jak naprawde bylo,dlatego ja bardzo wam dziekuje,ze dalyscie mu szanse,to cudowne z waszej strony
×
×
  • Create New...