Jump to content
Dogomania

gosiaczek1984

Members
  • Posts

    3210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gosiaczek1984

  1. WITAM,dzisiaj z rana na czczo wybrałam się z Bambem do weterynarki i zanim wsiedliśmy do auta to była masakra,Bambu za żadne skarby nie chciał wsiąść do auta zapierał się ,normalnie miał łzy w oczach,a ja razem z nim jak widziałam jak panicznie się boi ,był załamany tym,że go wciskam do auta,jego oczy były tak panicznie przerażone,po wielu próbach udało mi się go wcisnąć do auta,ale łzy mi leciały jak patrzyłam jak on się boi ,że znowu gdzieś jedzie,to było straszne,słowa tego nie opisują co on przeżywał,a ja razem z nim,całą drogę był strasznie smutny,załamany,nie mogłam patrzeć jak on cierpi myśląc,że go wywożę,dojechaliśmy do weterynarki,smutny wyszedł z auta,pobierali mu krew trochę powarczał,ale był spokojny,waży 43kg,muszę z 1kg go odchudzić,chociaz weterynarka mówi,że on sam w sobie jest duży,w książeczce ma napisane ,że urodził się w 2003 roku,czyli ma 10 lat ,weterynarka stwierdziła,że na pewno 10 to ma ,bo widać jego wiek,ale,że jest piękny,jak będą wyniki to dam wam znać,jak wracaliśmy to leżał dalej spokojnie całkowicie załamany,ja juz nie mogłam sie doczekać,aż już będziemy w domu i zobaczy ,że wróciliśmy,jak podjechalismy pod dom,to nie chciał wyjść z auta,musiałam go błagać ,żeby wyszedł,jak wyszedł to dopiero jego oczy się ucieszyły i odrazu pobiegł do furtki przytulając się do mnie,tak wiele kosztowała go ta przejażdżka,teraz chodzi i obszczekuje wszystkich,mój malutki tak bardzo się bał,że znowu go gdzieś wywoża
  2. Wlasnie wrocilam ze spaceru z Bambu,poszlam inna trasa,nie ciagnal,ale jak mijalismy domek to patrzyl w siatke i podskawkiwal jakby mi chcial pokazac Gosia my tu mieszkamy,gdzie Ty idziesz he he
  3. Tak to prawda,on obawia sie,zeby go znowu nie zostawic,mysle,ze z czasem bedzie juz pewny,ze to jest jego dom na zawsze,on jest cudowny
  4. Przelew poszedl.transport oplacony,dziekuje za przywiezienie Bambu do Wroclawia
  5. Szczesliwego NOWEGO ROKU DLA LSOZ JESTESCIE WSPANIALE
  6. Jak fajnie na dobranoc przeczytac takie wiesci,Mona jestes cudna,a moj Bambulek ma tak samo co do jedzenia,za jedzeniem w ogien by skoczyl,kazdy papierek na spacerze musi byc sprawdzony,a noz to jakas buleczka:)Monka mam nadzieje,ze znajdziesz szybko ten ds
  7. Naleza sie wam wiesci na bierzaco,bo To Wy bylyscie z nim caly czas na dogo kiedy tego potrzebowal
  8. Agatko Pisze i bede pisac,bo tyle dla niego zrobiliscie,chce,zebyscie cieszyli sie jego szczesciem tak jak ja i on,zrobie wszystko ,zeby zyl szczesliwie sto lat i Tobie tez zycze Szczesliwego Nowego Roku,zdjecia Bambulka tez bede wysylac na biezaco
  9. To fakt dobrze,ze ten Pan chociaz zadzwonil,ze Bambu dalej sie tam nie meczyl,ale Pani odpowiedzialnoscia nie zablysnela,myslala,ze pies to zabawka
  10. Mysle,ze Bambu w poprzedniej adopcji siedzial na pewno sam w domu,bez spacerow,a jego zywiolem jest bycie na dworze nie w mieszkaniu,on jest taki kochany,jak on gada do mnie jak biore smycz he he
  11. Gotuje mu jedzenie,kasza,makaron,ryz mialam obawy,ze nie bedzie chcial,ale Bambu uwielbia jedzonko,he he jedzenie to jego hobby,ale dbam ,zeby nie przytul
  12. He he uszy byly stojace to nie widzialam,ale zobacze jutro jak bedzie ciagnal to zmienie na jakis czas smycz,jak juz jest blisko furtki to cianie jak szalony,dzisiaj byl naprawde postep,specjalnie przeszlam obok furtki i poszlísmy dalej i nie ciagnal,oby tak dalej..
  13. Bambu chyba wiedzial,ze dzisiaj znowu pisalam,ze mnie ciagnie,wlasnie wrocilismy ze spaceru i pierwszy raz nie ciagnal do domu tylko godzine czasu spacerowalismy
  14. może powinnam zmienić smycz na krótką na jakiś czas,bo mam tą rozciągana
  15. On odrazu leci do furtki,żeby mu otworzyć,wydaje mi się,że on poprostu się boi,żeby go nie zostawić,a ze zmiana trasy,to nie wypali,bo on jest tak mądry,że po jednym razie już wie jak wracać i sam mnie juz prowadzi do domu,będe próbować dalej,nawet nie chce myśleć co on miał w tamtej adopcji,że wrócił zmieniony
  16. czy w hotelu też tak miał,czy teraz poprostu ma obawy,żeby go nie zostawć
  17. Mam pytanko Maćku do Ciebie,jak zapanować nad tym,że jak idziemy z Bambem na spacer wszystko jest ok,ale już jak sie kapnie,że wracamy to tak ciągnie do domu,że nawet smakołyki nie pomagają,a ja frunę za nim,może Ty znasz jakąś metodę,próbowałam ,żeby stawać i za chwilę znowu iść,ale też nie działa
  18. oki dzięki za odp,w tygodniu będe jechać z nim do weterynarza zrobić ogolne badania krwi,to pokaże weterynarce to ona na pewno mi powie,te szczepienia robi sie na pewno co rok,to wiem,bo mój Maksiu je zawsze miał
  19. Mam pytanko czy nie wiecie czy Bambu był szczepiony na psie choroby,oczywiście oprócz szczepienia na wściekliznę,bo w książeczce nie mogę dojść do tego
  20. Bedzie na pewno dobrze znajdzie domek i będzie szczęśliwy,Maćku trzymam kciuki,na pewno dasz radę tak jak z Bambulkiem:)
  21. Bambu był w domku,ale bardzo się bał wystrzałów,był we mnie tak wtulony,że nie mogłam go odkleić od siebie jak już było po wszystkim,ale później się już uspokoił,dałam mu nawet ziołowe tabletki uspakajające,ale juz wszystko wróciło do normy i Bambuś już ma mordkę uśmiechniętą.pozdrawiam\
  22. Bambusiowi sie nie spodobał kolor piłki i rozebrał ją na cząstki pierwsze he he,dzięki za rady,zabiorę go do domu oczywiście jak będzie chciał,bo on na dworze czuje się jak ryba wodzie:)
×
×
  • Create New...