gosiaczek1984
Members-
Posts
3210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gosiaczek1984
-
Jest bardzo madrym psem,na pewno juz zostanie u nas na zawsze,aa..i jest bardzo silny,jak wracamy to czasami nie nadazam,ale to kwestia czasu,zeby nie ciagnal
-
Wlasnie bylismy na spacerze,idziemy,on w rowie cos tam patrzy, a mi w reku zostala smycz z paskiem,pasek mu z szyi spadl,he he,i wyobrazcie sobie,ze zawolalam go i podszedl i sam mi nastawil glowe,zeby mu zalozyla,masakra jest taki madry,jak juz podjezdzam autem,albo moj chlopak to odrazu wie i leci juz do furtki
-
Wlasnie wrocilismy z Bambu ze spaceru ,jest tak czysty,ze dopiero jak wychodze z nim na spacer to sie zalatwia,a ma duzy teren i na swoim terenie nie brudzi he he,super jest,jak idziemy na spacer to idziemy,idziemy,bawi sie,ale jak juz wie,ze wracamy to ciagnie odrazu do swojego miejsca,czeka,az mu furtke otworze
-
Jak nas widzi to taniec na dwoch lapach jest
-
Mam nadzieje,ze on tez to wie
-
Bambu pierwsze co to po spacerku czeka na jedna chrupeczke,chociaz jedna,odrazu mnie prowadzi do drzwi gdzie lezy karma i podskakuje na dwoch lapach
-
To jak bedziemy szli niedlugo pobiegac to ZROBIE MU ZDJECIE MORDKI,kazdy sie nim zachwyca,ze jest piekny
-
On jest cudowny ,jest szczesliwy!
-
Pierwsza noc za Bambem,moj narzeczony poszedl z nim na poranny spacer,odrazu jak go zawolal wyszedl z budy machajac ogonem ,napil sie cieplej wody i poszli,wracal juz prowadzac pana do swojego miejsca,sam juz go doprowadzil do domu po jednym dniu,niesamowite,zjadl i teraz sobie chodzi i obserwuje
-
właśnie byliśmy na spacerku,i co 2 min zatrzymywanie,bo Bambu mi ryjka pchał pod rękę,żeby go czochrać,głaskać,budę ma ocieplona,słomę w środku plus koc,śpi słodko,a pierwsze jak wchodzę to wita mnie przez furtkę na dwóch łapach,a potem od razu prowadzi do drzwi gdzie jest karma i patrzy w nie jak w obrazek,cwaniaczek:)
-
a mogę Ci wysłać mmsem?
-
Jak go pierwszy raz zobaczyłam to od razu przekupiłam go smakołykami na dzień dobry He He :),całą drogę leżał na siedzeniu z tyłu i mnie obserwował ,a ja do niego cały czas mówiłam:)Słuchajcie on mnie traktuje jakby mnie znał bardzo długo,wiem,że to się wydaje dziwne ,ale naprawdę tak jest,ani razu nie zawarczał,nie burknął,za godzinkę idziemy na wieczorny spacer.Na jego pyszczku nie widać smutku ,tylko szczęście i gwarantuje,że już tak zostanie i nikt więcej go nie skrzywdzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
jak tu się załącza załączniki,bo ja mam napisane,że nie mogę załączać,czy trzeba mieć jakieś specjalne uprawnienia,
-
Słuchajcie on jest przecudowny,wita mnie na dwóch łapach,właśnie mi zabrał pyzy z mięsem mrożone i cieszył ,byliśmy na spacerku skakał,bawił się ,ja naprawdę sama jestem w szoku,że się tak od razu za klimatyzował,teraz smacznie spi w budzie i naprawdę nie ma z tym problemu,dziękuję wam za niego
-
Bambu jest juz u mnie jest cudowny pieszczoch,przytula sie,je z reki smakolyki,naprawde jak narazie nie ma w nim smutku,ze jest w nowym miejscu,obszczekuje psy merdajac ogonem he he
-
Czekam Bambulku na Ciebie jutro
-
Chcialabym wszystkim ktorzy maja obawy,ze w budzie on sobie nie da rady powiedziec,ze piekna ocieplona buda bez lancucha,w pieknym ogrodzie z kochajacymi opiekunami to na pewno najlepsze co moze byc niz pobyt w hotelu,to moje zmanie i go nie zmienie ,co wy o tym myslicie
-
Bambulek jutro przyjezdza do mnie
-
Szkoda,ze nie pozegna sie z opiekunem,ale zdjecia wysle jak juz bedzie u mnie,mam nadzieje,ze juz w piatek
-
Do Wroclawia ja przyjade po niego,a bedzie mieszkal 100km od Wroclawia
-
Moze ktos z was jedzie w piatek z Poznania do Wroclawia,zeby przywiezc Bambu,ja do Wroclawia po niego przyjade
-
Witam,z mila checia bym wziela kumpelke Bambulka,ale tak jak elzunia napisala,czeka juz piesek,ktora wabi sie Misiek,ma okolo 8lat,zostal wyrzucony na dzialkach,jest teraz u pewnego pana na lancuchu,moja mama wychodzi z nim na spacery,karmi go,gdyby nie ona to ciezko to widze,on nie nadaje sie do domu,dlatego zabiore go do siebie,bo nie mozemy pozwolic,zeby do konca zycia byl na lancuchu
-
Fredzia jak teraz wychodzimy na spacer to siedzi w mojej kurtce,wystawia glowke i nawet nie ma szans ,zeby wyszla ,bo mu zimno he he,takze z Bambu na spacerach nie bedzie biegac,ale kto wie moze z czasem
-
już nie mogę się doczekać jak już będzie u nas,będzie mu na pewno ciężko nam zaufać po ostatnich przejściach,ale powoli do wszystkiego dojdziemy małymi kroczkami
-
Będziemy z nim przebywać jak najczęściej się da,dobrze,by był,żeby transport był załatwiony w jak najszybszych godzinach,żebym mogła z nim spędzić w sobotę jak najwięcej czasu