Jump to content
Dogomania

tutajwkrakowie

Members
  • Posts

    173
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tutajwkrakowie

  1. no serdelek....:) wyjada okropnie i niech wyjada, ale teraz mnie nie ma w domu i juz dochodza mnie sluchy, ze warczy na cocie Elwirke i wogole , ze szczeka paskudnie i wymusza, heh , jest rozpuszczony jak dziadowski bicz, bo mu sie ustepuje i wogole... no zreszta jak go nie kochac....ale swoje miejsce niestety musi znac w szeregu:) ze mna takich jazd nie mial, jak mi dzownila Elwirka, ale kto go tam wie, jak on neurologiczny:) jak mawia Zolziatko:) Swineczka zarlok - swoja droga, choc cos ostatnio zakatarzona, wiec na spolke ze Smerfem dostaja Cebion - wit, C dla dzieci....:)
  2. jasne:) co do zdjec, obiecuje, beda nowe, jak tylko sie z Martynka skontaktuje, a Zolziatko podesle te z mojej komorki:)
  3. dziekujemy:) Smerf podjadal/podlizywal wit. C swineczki:)łobuz jeden
  4. ze smycza jest podobnie - mamy dluga, wiec na luznej potrafi w kolko, a jak skroce, to idzie prosto:)rozkladu domu sie nauczyl, biega i szaleje:)uwielbia dzieci i jak mamy nalot od znajomych, to lazi za nimi wzedzie i musi byc tam, gdzie one:) a dzieciaki sie znim gonia, a Smerfik daje spokojnie rade:)
  5. [quote name='hecia13']Niewidomy pies z problemami neurologicznymi też sobie poradzi :) Mój Dino miał uszkodzony móżdżek i błędnik, chodził chwiejnie, wpadał na różne przedmioty, ale do michy zawsze trafiał. Na spacerach biegał w kółko na 8m smyczy jak koń na lonży. Miałam zawsze dzwoneczek przyczepiony, żeby wiedział, że jestem obok. Chodził po schodach przy ścianie i nie można go było nauczyć chodzenia na luźnej smyczy, musiała być napięta. W domu było lepiej, nie można tylko było przestawiać mebli, nawet odsunięte krzesło było problemem. Ale Smerfik jest w dużo lepszym stanie i jest jeszcze młody - da sobie chłopak radę! :D[/QUOTE] jakbym o Smerfie czytala, nie calkiem moze, ale sie zgadza... u niego tylko problem ze schodami - nie kuma po co i na co i sie boi, ale jak sie zapomni, to leci np. za jakims dzieckiem ze dwa schodki w gore:)koslawo, ale leci... do michy trafia az za dobrze:) teraz lezy posrod moich wloczek, bo robilam porzadek, przylazl i wlazl w nie i sie polozyl:) dzieki za info, pozdrawiam
  6. nam nie przeszkadza, o ile jemu nie przeszkadza, mlody jest pod kontrola weta caly czas i postepujemy jak radzi... powoli powoli, wiemy, ze neurologicznie, ale poki co jest serio ok, uczy sie nowych rzewczy i jak pisalam robi niesamowite postepy ogolne:)
  7. [quote name='Marycha35']Hi, hi, każdy inaczej widzi jak Smerfuś widzi;) lub nie widzi:):):) A smok sobie bryka i bułeczki podjada.... JEST DOBRZE:)[/QUOTE] dzieki Marynia za wsparcie:)z wyslowieniem sie:)
  8. i Filifionce podjada sucha karme i nawet siano!!!!moze to czuje:) po wczorajszej wizycie u weta dr Orla - lapinke nadal rehabilitowac biernie w sensie to co mu robimy, czyli masowanie stawow i udraznianie miesni - ja nie wiem , czy ja to fachowo pisze:) lopatka tez jego do konca nie taka, jak ma byc - w sensie nic nie mozna zorbic, bo jednak mocno mial te kosc uszkodzona, sami widzicie jak wyglada:) sarenkowata panda;) z podniebieniem amstafa - hehehe, to juz kolokacje Zolziatka:)
  9. w grudniu napisalam ze widzi, to powiedzial dr stefanowicz - sprawdzcie, ale potem pisalam tez o tym , jak wpada na rzeczy, wodzic moze i wodzi, nie wiadomo ..........Zolziatko przypomnij sobie bulke - wcale za nia nie wodzil, a mial pod nosem, kazdy zgaduje, jak go widzi...po mojemu niewiele widzi, co wg mnie nie jest tragiczne, bo daje rade...ale kazdy ma swoj osad...zapraszam:)
  10. [quote name='andzia69']:crazyeye: a ja myślalam, że widzi...ze jak go konsultowal wet w Krakowie to powiedział, ze mały widzi - moze nie w 100%, ale jednak coś widzi:-([/QUOTE] powiedzial, ze aparat wzroku jest ok, odruchy itp, ale jak go obserwujemy, to nie widzi, nie widzi wszystkiego, nie ma poczucia przestrzeni, na poziomie neurologivznym to sie dzieje, nie zauwaza krawedzi, wchodzi w przedmioty, ale funkcjonuje ok, radzi sobie, nie jest sie w stanie stwierdzic co i jak, bo to neurologia, poki co raczej niesprawdzalna, pisze to co widze ja i jak go obie obserwujemy
  11. niestety nie widzi....ale radzi sobie. bo z nim to jest tak, ze wydaje sie , ze widzi, ale nie widzi, np. czegos w rece, innego psa, drzwi, odleglosci od podlogi, sciany czasem
  12. piekna jestes, wcinaj wcinaj i trzymam kcuki ze Smerfem za domek
  13. to juz wiecie jak wyglada pies:) Martynka nas odwiedzila, mam nadzieje, ze zdalismy egzamin:) w czwartek wizyta weta i szczepienie wreszcie po tych wszystkich operacjach... Mlody szczeka jak szalony i oczywiscie ozbawia sie na sam wieczor albo wyjscie z domu pan, hehehe........czy szczeka jak nas nie ma , jeszcze nie wiemy...... pozdrawiam
  14. [quote name='andzia69']to chyba większosć z nas tak ma:):) tylko właściciele psów dzielą się na tych, którzy się do tego przyznają i do tych, którzy twierdzą, że tego nie robią...:evil_lol:[/QUOTE] ja tam sie przyznaje:)
  15. kurcze, fajnie` by bylo dla nich, ciapkpwmalych, trzymam kciuki:)i Smerf tez:)
  16. co znaczy nienie:)? a jak przesikal koc to co;p ja i tak go uwielbiam, ale ktos musi mores trzymac:) jest taaaaaaaaaki madry ostatnio, ale glupkuje bez przerwy, napisze jutro, pozdrawiam, znaczy dzis pozniej:)
  17. powrocilimy z wojazy dzis:) pies prezentowal sie pieknie, jak pisalo zolziatko, wdzieczyl sie jak mogl i wogole, zalapal chyba z popiskiwaniem na siku , a wlasciwie juz poranne spacery nalezy uznac za sukces - siku i czasem kupa:) uwielbia byc wsrod ludzi i domaga sie tego, czasem szczekaniem nawet glosnym:)bawi sie , szleje, podgryza i wogole... trzeba bedzie troche gada odzwyczajac:) od spania w lozku:) nie kuma jeszcze przestrzeni w sensie schodow - wogole nie ma poczucia co to - trudno mu sie dziwic, ale wejscie z balkonu do domu juz troche tak. lubi zaczepiac roznych ludzi na polu i glownie na tym polega jego wyjscie poki co, a siku przy okazji:) przytulak z niego straaaaaaaaaaaszny, mamy nadzieje, ze jak nas nie ma w domu, to nie urzadza wycia, mamy spytac sasiadow... jest taki mega pieszczoch, ze po prostu mozna go zjesc z kosteczkami:)
  18. podnosze i wogole, bidusie kolejne, heh
  19. do maluszkow zajrzalam, bidusie takie, ze az zal patrzec, a slodziaki niesamowite, sciskam mocno, zeby sie udalo domek dla nich
  20. gad odkryl lazenie po polu, czasem nawet zakuma, ze mozna sie zalatwic:) lapki uzywa roznie, ale dal ja sobie pani dr rozmasowac i nie hapal::) rzeczywiscie lasi sie do ludzi i wogole jest mega towarzyski:)najlepiej sie tulic albo gryzc rekei spaaaaaaaaaac. z lazeniem jego jest tak , ze jest ogolnieniezborny, ale w porownaniu z tym, co na poczatku, czyli jakies poltora miesiaca temu, to on porobil meeeeeeeeeega postepy, a ze jest lekko neurologiczny, to wiemy:):):):):)
  21. kurcze, najfajniej by bylo,gdyby ktos wzial ich razem, z oczkami zdjeciowo kiepsko- jednak Smerf na wyglad mial troche inne, ale oczywiscie trzymam kciuki bardzo bardzo:)i Smerf lapy zaciska rowniez
  22. rosnie gadzina, rosnie...dzis zazeral sie zarciem Fifi - czyli swinki :) prosiak z niego jeden:) siku i kupa na polu byly, aczkolwiek smiem twierdzic , ze przypadkiem:), bo udawanie spastycznego truchelka nadal mu calkem niezle wychodzi:eviltong:;):):) zolziatko mowi, ze jej pies tez zre swince zielone kuleczki z karmy...nasz taki ogolnie wyluzowany miedzygatunkowo:)
  23. a spadaj:) nie wiem , wiesz, ze ja mam sto mysli na minute i mi sie ciagle cos przypomina:)
  24. on juz naprawde nie wyglada jak poltora nieszczescia, jak pisalam odmienilo mu w pt:)
×
×
  • Create New...