Jump to content
Dogomania

tutajwkrakowie

Members
  • Posts

    173
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tutajwkrakowie

  1. Smerfulaczek, sorki:) mlody sie uspolecznia coraz bardziej i dzieci mu nie straszne:)u weta w poczekalni jest gwiazda socjometryczna:)dzieki wielkie zolziatko za wklepanie zdjec:) buzka
  2. [quote name='Marycha35']I ta świadomość popchnie nóżkę do normalności i ośrodek wzroku do przejrzenia;):):) Będzie lordziątko jeszcze przez lornetę lookać jadąc na rowerze, zobaczycie!!![/QUOTE] lookac, rajdowac, seepowac cup of tea i wogole:)lord Serfulaczek jak w porywach czulosci mowi do niego Elwira:)
  3. to jest tak pewnie jak u ludzi - aparat wzorku jest ok, ale neurologia siada - u niego siada jeszcze motoryka , czyli poruszanie sie, wiec wszystko na kupe daje kochanego popyrtanego psa, ktoremu trzeba dac mozliwie duzo czasu:) cierpliwosci i milosci:) - ostatniego od wszystkich ma w nadmiarze , wiec teraz nazywamy go lordemlub ksieciem albo hrabia, bo sie rozbestwil:) ogolnie jest łasuch i pieszczoch:) i takiego go kochamy:) dzis byl bardzo dzielny u pani dr na antybiotyku i nawet nie gryzl ani nie warczal,a jedynie skomlal i sie zalil na zastrzyk:), pani go pochwalila i wogole, niesamowicie, jakbardzo sie zmienia od pierwszych swoich wizyt u wetow... teraz wydaje nam sie, ze po pierwsze rosnie ,a po drugie wie, ze ma dom i ze jest bezpieczny:)
  4. trudno wyczuc, dr Stefanowicz sprawdzal i wzrok i odruchy neurologiczne i wszystko jak najbardziej ok, ale...z naszych obserwacji na pewno nie widzi dobrze...tyle, ze nie za bardzo sie da poki co z tymzrobic, bo to neurologia bardziej niz okulistyka, czyli, ze prawdopodobnie jak on byla tak bardzo pobity, to moze mu sie wowczas cos podzialo od uderzen itp, dopoki on rzeczywiscie caly sprawny nie bedzie, to trudno wyrokowac... trafia do miski, czasem jak szaleje, to sie obija, albo nie wyrabia przed przeszkoda, np sciana czy lozkiem. Wczoraj na spacerze - nadmieniam pierwszym na ktoreym sie ruszal:)- nie szedl za Elwirka, tylko dopiero jak go zawolala, to poszedl w jej strone, a tak to szedl w inna, nie czul kraweznika i spadl, omsknal sie itp - my to widzimy, bo go ciagle obserwujemy, nawet drobne rzeczy, dzis na kontroli pooperacyjnej pani dr powiedziala, ze widzi na pewno slabiej na jedno oko... na razie skupiamy sie na rekonwalescencji nogi i wogole, bo od ego, jak sie poruszac bedzie, zalezy cala reszta, widzimy ogromne zmiany po sciagnieciu gipsu i wyjeciu drucika, trzymamy kciuki , oby tak dalej
  5. [quote name='paula_t']Ciotki, wiem, że BTD jest praktycznie nierealne, ale ten psiak od 2003 roku (!!!), czyli prawie całe swoje życie siedzi w schronisku. Non stop jest ogłaszany, ale odzew jest zerowy:placz: Już nie wiemy co robić, gdzie szukać.... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/26923-malutki-Liderek-całe-życie-w-schronisku-(-On-już-stracił-nadzieję-a-Wy/page61[/URL] [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/6816/liderek.jpg[/IMG][/QUOTE] na razie nie moge stalej, w lutym cos rzuce, bede pamietac,trzymam kciuki
  6. mlody przezywa metamorfoze od wczoraj - lata jak potrzepany, czasem zapomina, ze ma 4 lape, ale biega coraz sprawniej, byl dzis na polu i sie ruszal, a nie truchlal i kladl na chodnik, daje sobie dotykac nozki, zre jak smoki dwa (wawelskie:)), ogarniety jakis bardziej:) to chyba te skoki milowe:) pozdrawiamy
  7. ok, uwazamy, Elwira sciagnela mu wenflon, lezy i spi, kupa, siku i jedzenie zalatwione, wiec wraca powoli do swojego normalnego ja:) - pamieta, ze ma sie starac zalatwic w lazience na gazete:)nawet wczoraj z tym wenflonem i wogole:)spal z nia dzis w nocy, nie piszczal ani nic, ale sie wiercil...wiec wszystko ok. piszczy jak chce sie zalatwic albo nagle poruszy i se urazi lapke... dr powiedzial, ze ma po prostu nie rozruszane miesnie i oprocz operacji, to glownie to go uraza i boli, ale teraz posapuje i spi:)
  8. mocno trzymam lapki i kciuki za kitke, smerf rekonwalescent tez:)
  9. [quote name='Marycha35']A znacie tę akcję, pomysł supero moim zdaniem: [URL="http://www.theyellowdogproject.com/The_Yellow_Dog_Project/Polish.html"]http://www.theyellowdogproject.com/T...ct/Polish.html[/URL][/QUO doczytalam, fajne
  10. [quote name='Energy']Super, że już po:) Uważaj żeby nie zjadł zszywek;)Szczęścia w Nowym Roku dla Was:) mizianko dla słodziaka:)[/QUOTE] kurcze, ale lekarka, od ktorej go odbieralysmy, nie dawala mu opatrunku ani gipsu, nie mowila, ze moze to jesc....rozumiem, ze to zart czy na powaznie:)podgryzal wenflon, ktory ma zawiniety, ale jutro go sciagamy
  11. ale jest dzielny wojownik i kochany:) chyba zolziatko jutro umiesci zdjecia, bo jakas malo sprytna jestem pozdrawiam i dobrej nocy, oby Smerf nie szalal:)
  12. Smerf juz po operacji wyjecia drucika - maluch wyglada jak terminator:), wygolony z metalowymi "zszywkami" - do scisniecia skory:) wyglada jak bohater po przejsciach, jesli mi sie uda , to podesle zdjecia... pan dr powiedzial, ze za 2 tyg mozna zdjac te "zszywki", potem pewnie fizjoterapia, rehabilitacja itp...ale gad budzi ogolna sympatie i podziw, oczywiscie puchnie od tego podziwu, jak jakis ksiaze albo hrabia
  13. ok, dzieki za info. ja wybylam, Smerf w Sylwestra z ciocia Elwirka, znajac gada, to zadne fajerwerki mu nie straszne:) on poki co tylko pola sei boi, bo jak nawet cieplo i na chwilke go wynniesiemy, to truchleje:), koty, swinki i dzieci ma opanowane:) sikanie w lazience na gazecie , jak pisalam , prawie tez:) pozdawiam jeszcze sylwestrowo:)
  14. Smerf tez mial roznie z lapka i w sumie czasem nie uzywal tej czwartej, a Reksio da rade, pozdrawiam
  15. czytam, wspolczuje, podziwiam i wogole,sciskam od Smerfa
  16. tzn raz ze mna, raz z ciotka nr 2, na gazete z sikaniem juz prawie 50 na 50:), daje znac, ze chce sie bawic, dzieci tez sie jakos nie boi, bo nas nawiedzily dwa male ludzie:) lubi gryzc sznureczek szarpaka:)
  17. mlody juz se znalazl miejsce do lezenia:) w przedpokoju przy butach:) a jak cos to na zmiane spi z nami, bo towarzyski:)
  18. ok zagladam ,a co do hopania to ja jeszcze niewtajemniczona, ale mogepohopac:)
  19. [quote name='wojtuś']Przyjaciel kotków :):)[/QUOTE] jaki tam przyjaciel - po prostu udaje, ze ich nie ma, bo boi sie konfrontacji:), jak sie czegos nie zna, to najlepiej isc spac - taka jest jego dewiza, a potem odbic sobie to na ciotce w nocy,hehehe
  20. gadzina ma sie dobrze i jest rozbestwiona, Elwira go rozpieszcza i wogole, ja jestem ta zla i ciagle jej mowie, ze psa rozpusci:):):):)a potem bedzie miala jak jedna nasza znajoma, ze pies wyje, jak sie go samego zostawia... pies sika na gazete, czego - oddaje sprawiedliwosc- nauczyla go ciocia Elwira, prawie w 100 % trafia:) i zalatwia sie w lazience...niestety robi to 3 razy w nocy o 1 ,3 i 5 nad ranem;p;p;p
  21. dziekujemy bardzo za zyczenia i wogole wszystko i jeszcze wiecej, to naprawde jest niesamowite jaka sila w forum i wogole i jak sie wszyscy o gada troszcza:) to podnosi na duchu
×
×
  • Create New...