Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. [quote name='magdabroy']To jak mojemu kotu przez 7 lat udało się przeżyć :hmmmm:[/QUOTE] 9 żyć ma w końcu :diabloti:
  2. [quote name='Vectra']mi dogomania próbowała na siłę CAO do wyra wsadzić , ale nie wyszło ... psu za to wyszło na zdrowie :evil_lol:[/QUOTE] jak to mówi moj facet -Beton. Niektórym się nie da przetłumaczyć, że piesek szczęśliwszy na podłodze a nie na kanapie. Btw, suka ma 3 legowiska do wyboru a śpi na panelach. Niewdzięczna menda :shake:
  3. [quote name='Vectra']Klamka od razu biegała bez smyczy - po polach NIE OGRODZONYCH :diabloti: i raz zwiała , oczywiście że tak , pod furtkę :evil_lol: I właśnie o tym mówię , te złote rady , jedyne i słuszne , dla kogoś kto ich nie potrzebuje. Wielkie znawczynie , klepaki zza klawiatury - masakra[/QUOTE] Ja bym chciała, żeby mi któras z fundacji przyszła i powiedziała, ze Joko ma w domu spać...Borze, serio mają te dziewczyny tak w głowach nawalone, że każdy jeden człowiek to psychopata i psa bierze tylko po to, żeby go zaraz w fabryczkę szczeniaków/karmę na kotów przerobić?
  4. Łe tam pierwotniaki to nie moja bajka. Za nic w swiecie bym nie chciała takie psa. Oswiałabym i wyłysiała chyba. Moja suka ma juz i tak max. doże "niezaleznosci", która jestem w stanie zaakceptować. A i tak jest o niebo lepsza niż jakikolwiek pierwotniaczek :roll: Moje psy są za głupie, żeby byc wredne :diabloti: one nie są w stanie popisac się taka umiejetością, jak to ktos powiedział - są myślą nie skalane :loveu: Hitem jest haszczak na łancuchu, bo ucieka...no nie dziwię się-sama bym spierdzielała od takich ludzi. Okamia-zapraszamy, bardzo serio, zrobimy słit foci na fotoblożka na rok. I nikt mi nie bedzie wytykał braku fotek w galerii :diabloti: H
  5. [quote name='jonQuilla'][B]Rinuśkowa [/B]moja debilna sucz często wbiega w takie ogrodzenia bo ich nie widzi :shake: Kto i za co mnie pokarał takim debilem :evil_lol: Co do dogo to moja kumpela też się dziwiła co na dogo może być ciekawego... do czasu, ostatnio podczytywała nas na wątku u Oleczka i powiedziała że [B]nie wiedziała że rozmowy o 'psach' mogą być takie ciekawe [/B]:evil_lol:[/QUOTE] Bo to domena fotoblożanek jest.:loveu: Gdziekolwiek się pojawimy robi się ciekawie :diabloti: A co do siatki leśnej-moje psy się po tym wspinają :stupid: traktują to jak trampolinę ze scianą wspinaczkową...walnięte suki. A ogrodzone tak mamy te fajniejsze łaki-zeby nam sarenki nie podpierdzielały trawki :evil_lol:
  6. [quote name='Rinuś'][I][B]a to nie można psa ze smyczy spuścić kilka dni po adopcji ? :crazyeye: Brutus bodajże 3 dnia biegał już bez smyczy. kwestia wyczucia psa mi się wydaje.[/B][/I][/QUOTE] Nie może :diabloti: a poza tym sunka ma wyłysiały ogonek i zaczerwienione łapki-odebrac sukę! :evil_lol:
  7. [quote name='Tekla64']moj bokserosznup, ze zlych warunkow, baaardzo docenil zmaine srodowiska, poza ludzmi nic nie zarla,moj pseudosznup tyz nic nie potarmosil i szybko nie szczyl nie kupkal doma , za to lubi samotne wycieczki po polach brrr, moj indianski owczarek ma schizy rozniste ale sra doma, no i moja rasowa panienka sznupa poza bezmyslnoscia jest idealem. tipsow nie mam[czesem se pomaluje wlasne] makijazu nei robie chyba ze bardzo musze, lustra mam doma to co ja jestem?[/QUOTE] Fotoblożanka w toku :diabloti:
  8. [quote name='Rinuś'][I][B]a ja mam kundla jakby nie patrząc i jest bardzo titititititi grzeczny, usłuchany, nie sra w domu, normalnie ideał :diabloti:[/B][/I][/QUOTE] To się nie liczy, Brutus to blabladorrek, wiec on jest taki z natury :diabloti:
  9. [quote name='Amber']A ja lubię psy z temperamentem, mimo, że mnie to wkurza czasem niemiłosiernie, ale nie mogłabym znieść psa z wolniejszym trybikiem w tyłku :eviltong: Mniej pogrzane psy mnie nudzą niemiłosiernie. Na emeryturę tak - na teraz nie :lol: Ogólnie jak ktoś widzi jak się zachowuje Jari na żywo jest pod wrażeniem jego dynamiki, więc zapewne różnica w zachowaniu jest widoczna. Ja się już do tego przyzwyczaiłam. Taka trochę masochistka ze mnie. Do tego stopnia, że mam w planach kolejnego samca zamiast suki :diabloti: Kolejny, kopiowany biedak trafi na kanapę. Och, ach ;) Pierwotniaki są dla mnie... hm... nieużyteczne. Nie przyniósł by mi radości pies z takim charakterem ;) Mi się platonicznie podobają akity japońskie, ale tylko i wyłącznie platonicznie :lol: Kotów nie lubię, więc mnie koci charakter nie pociąga.[/QUOTE] Hm. Ja tez lubię psy temperamentne, i pod tym względem dobki mi się mega podobają. Natomiast, tak samo zachwycają mnie stafiory, pity, i wszystkie "podjarane" psy. Ale w domu-nie mogła bym miec. Rot to taka kwintesencja tego co chce od psa. I dlatego jakoś mi się pomysły mojego TZ na małego psa w domu nie podobają. Chociaż nie ukrywam Jari mi się wybitnie podoba, to jednak nie sciągnęła bym sobie na głowe takiego delikwenta. :roll: A platonicznie to ja wiele ras kocham, tylko mam pełna swiadomośc, ze to nie dla mnie, chociaż i charakter w moim typie, i wyglad, to jednak zawsze znajde jakies ale... wybredna jestem :diabloti:
  10. [quote name='Amber']Powinna ważyć ok. 7 kg. Ale cały czas się mieści we wzorcu... Dla samca :evil_lol:[/QUOTE] I juz widac, którego piesia koffasz najmocniej :loveu:
  11. [quote name='Rinuś'][I][B]no AŻ w domu obejrzę go :evil_lol:[/B][/I][/QUOTE] uważaj co robisz, bo naprawde gość jest irytujący. Brzmi hmm gejowsko w tym złym sensie:evil_lol:
  12. [quote name='Amber']Przynajmniej nie ma double-handlingu, który na dobkach jest codziennością ;) I serio ja widzę różnicę w tym, że pies jest mały. Łatwiej go ustawić, poprawić... Nawet nie na wystawie dużo łatwiej jest "operować" jamnikiem, a dobermanem ;) [B]Btw nie wiem czy Cortina wciąż się zalicza do małych psów z wagą 9,7 kg [/B]:mdleje:[/QUOTE] Spanielka moich rodziców wazy 11 w porywach do 12 kg :diabloti: Masz serdelka nie jamnika :evil_lol:
  13. [quote name='jonQuilla']ale mam polewkę :evil_lol: moja łańcuchowa suka jest tak wdzięczna że obsrywa mi prawie zawsze mieszkanie jak zostaje sama :loveu: ahh...6 lat już okazuje w ten sposób swoją wdzięczność! a także była przez pierwszy rok tak wdzięczna że pogryzła doszczętnie telefon, listwy przypodłogowe, gorset od sukni i mnóstwo rzeczy niższej rangi :evil_lol: widocznie popełniłam błąd przy odczepianiu łańcucha, może powinnam go urwać :roll:[/QUOTE] musisz od czasu do czasu przniesc i jej pokazac łańcuszek, pomachać przed pysiem i szybciutko się naprawi. Przypomni sobie jaka jestes dla niej dobra. No i oczywiście, wiecej żarcia i pracy! :diabloti:
  14. [quote name='Amber'] Ja lubię szczuplaki gorącokrwiste, folbluty itp. ;) Dobek by ci zapewne nie leżał jak lubisz molosy. To jest jednak pinczer i można go przyrównać do konia pełnej krwi, piękny, ale ma pogrzane pod kopułą, a próg stymulacji bardzo niski. Łatwo się nakręca, trudno wycisza.[/QUOTE] no to jednak potwierdza się, że rotek to wybór najlepsiejszy :diabloti: Dobki mnie zachwycają, tak samo jak konisie z tych gorących. Ale na codzien, to nie moja bajka. Popatrzec chętnie popatrze, i bede się ślinić, ale na tym się skonczy. :roll: Chociaż nie powiem robią wrażenie nieziemskie. [quote name='Vectra']Ja tam zapach koni wielbie , ale nie trawie ras pierwotnych , za ten dziwny charakter ;) ale taka ich natura.[/QUOTE] Pierwotniaki, to totalnie nie moja bajka. Ani wygląd, ani charakter, i podziwiam, jak ktoś potrafi takiego psa ogarnąć, jak bym kur...nerwicy dostała chyba, jak by mnie pies całkowicie zlewał :diabloti:
  15. [quote name='Amber']Miałam okazję poznać niedawno 2 haszczaki i... :mdleje: Definitywnie nie są to psy dla mnie :eviltong: [B]Fryzy mi się nie podobają[/B], raz, że nie lubię karych, a dwa, że włochatych :lol:[/QUOTE] Tobie się nic nie podoba :diabloti: To może chociaż achał-tekińce? Takie dobermanki końskie? [url]http://www.foto-vik.ru/gallery/2009HeavenlyArgamaak/slides/_VIK6561.html[/url] :diabloti: niezalezny pies, w rozumieniu pierwotniaków-fuj. Nie moja bajka, nie dogadam się, wolę wpatrzonego w człowieka rotka :diabloti: Dobek tez fajny, ale kopiowany, chociaż nie wiem czy by mi "lezał" tak w pełni. [quote name='Okamia']No właśnie u mnie to jest ten rodzaj strachu, który przy dłuższym kontakcie pewnie by znikł całkowicie ;) Bo nie mam problemu z przebywaniem obok koni raczej z bezpośrednim kontaktem. Żałuje że nie mam w pobliży nikogo z sensownymi koniskami :shake:[/QUOTE] Zapraszamy :loveu: tylko niech sniegi stopnieją, blotko wyschnie i bedzie można sensownie posiedziec pod chmurką kilka godzinek. A i foteczki porzadne by nam się przydały :razz:
  16. [quote name='Amber']Phi, mój kopiowany i przez to groźny pies by mnie obronił :grins:[/QUOTE] przeciez Twój pies to [U]tylko [/U]wyglad, a nie charakter, to co on by tam obronił :evil_lol:
  17. [quote name='Amber']Za wpadniętą rzepkę nigdy nie ma profitów, musisz mi wierzyć na słowo :eviltong: Im pies mniejszy tym łatwiej go na ringu ogarnąć, chociaż by fizycznie. Najgorsze jest zestawienie duże i nieogarnięte, a to jest kropka w kropkę opis Jariego :eviltong:[/QUOTE] JA i tak najbardziej lubię te wojenki u ONków. Tam to jest wesoło :loveu: Duże, nieogarnięte i napadające na wsio dookoła :cool3:
  18. [quote name='Okamia']Co do Thai niby są jak koty... Znajoma ma sukę i no faktycznie jest bardziej niezależna od np owczarka ale to chyba normalne u pierwotniaków ;) Haszczaki też są niezależne :diabloti: i wredne ... A ja jestem chyba jakaś dziwna bo mnie konisie fascynują, chciała bym jeździć ale ogólnie boje się koni :shake: Nie panicznie ale nie podejdę do konika za chiny ludowe bliżej niż na odległość 1,5m:evil_lol: A Fryzy są piękne :loveu:[/QUOTE] e to nie rasa dla mnie w takim razie, ale brzydalki mnie zafascynowały :diabloti: a co do strachu i koni. Nie sięco uszczesliwiac na siłe, szczegolnie, jeżeli ktos się nie czuje pewnie. Konisie są niestety hm, jak to ładnie ując...popiertentego. Potrafią się nagle wystraszyc drzewka, które stai w tym samym miejscu 30 lat, ale nagle staje się meeega potworem. I jeżeli ktoś czuje się niepewnie, to juz niewiele potrzeba do traumy czy wypadku. chociaż jak się ma i zna jakies sensowne chabetki, to naprawde szybko można się oduczyć bania się ;) Mój Tz tez się koni "bał" ale jak stały się codziennościa, to mu po prostu spowszedniał ten strach. Teraz to się czuje jak ryba w wodzie przy koniach. I czasami radzi sobie lepiej niz ja...ach ten męski głos :diabloti: Fryzy są fajne, ale shire to jest to czego oczekuję od konia :loveu:
  19. [quote name='motyleqq']mój kundel też niewdzięczny. ale to pewnie moja wina. za mało kocham :placz:[/QUOTE] i za mało żarcia PRACY! :diabloti:
  20. [quote name='Naklejka']Arni jest niewdzięcznym kundlem :placz:[/QUOTE] Moja adoptowana pola to tez wredna sucz, niszczy w chałupie, swego czasu lała jak z fontanny. Co za podły pies, zero wdzięczności :shake:
  21. nie ma sprawy, na tyle na ile mogę pomoc, chętnie podpowiem. Pamiętam jak sama zaczynałam ;) mi konie nie śmierdzą, ale tez jakoś nie pachą fiołkami ;) |Ot mają swój zapach, który mi nie przeszkadza. Chociaż po wyjściu ze stajni i wejściu do domu, bywa irytujący ten "smrodek" :diabloti:
  22. to teraz mam kryzys osobowosci :shake: bo ja juz nie wiem czy jestem dogociotka czy fotoblożanka :diabloti: a teraz, tak serio, przerazające jest to, że przez pryzmat takich osób jak dogocioteczki, postrzegane jest 90% osób robiacych coś dla psów. Ja kilka lat pomagałam w schronie, kilka razy robiłam za DT ( co prawda na moich warunkach, i byłam wrednie podła, bo nie chciałam każdego pieska i kotka brać :evil_lol:) Niemniej szybko mi się odwidziało, jak zaczęto robić z mojego domu, darmowy hotel-nie tylko dla psów :roll: "Weź go na kilka dni, coś znajdziemy..." taaaa, do tej pory Pola "szuka" domu :diabloti: Zraża to ogolnie, mnie osobiscie, bo kurde srednio miałam ochote się tłumaczyc, dlaczego nie wezmę psa do siebie, a potem czytałam posty "zaufanej" osoby, o moich problemach-na forum :roll: Było święte oburzenie jak powiedziałam, że oprócz psów to ja mam dom, prace i swojego chłopa, o którego tez zadbać muszę. No i się skonczyło pomaganie szumnie i głośno fochem i zakazem wstępu do schronu :diabloti:
  23. [quote name='Vectra']Jakby ten wątek toczył się na żywo , non w nos ,[B] to pewno też można by zarwać w pysia[/B]. Za to że się lubi kopiowane :evil_lol:[/QUOTE] to mogło by byc całkiem ciekawe widowisko :diabloti:
  24. Dokładnie tak, nie dać się zwariować. Teraz strasznie dużo tego się dzieje w temacie końskim, i to zaczyna wygladać jak jarmark. Dlatego tez nie ma co się napędzać. Na spokojnie, musi to Tobie "leżeć". A niestety prawda jest taka, że jak na razie umiesz nic, to musisz przerobić etap szkółki. Potem bedzie można kombinować z dzierzawą czy wspołdzierżawa konia. Wybierac już coś pod kątem swoich upodoban. Konie to zwierzaki baaardzo elastyczne, szybko uczące się i kombinujące, wiec kliker jak najbardziej. Chociaż o takim paleniu żłobu nie ma co myśleć, bo prawda jest taka, że koń żreć musi dostać. Ale są takie "cukiereczki", które rewelacyjnie motywują konisie. Marcheweczki, jabłuszka, i inne rarytaski, za które moje kobyły dadza się pokroić, i to nigdy nie jest za darmo :diabloti: Ja tez w temacie jezdziectwa jestem totalnie pozbawiona ambicji, robię to bo mi sprawia frajde, i dopoki nie obijam konisiowi grzbietu o tyle jakość mojej jazdy mnie nie wzrusza. I jeżeli miałabym się określać "stylowo" to mi najbliżej do westowego sposoby jezdzenia. W sensie na luzie i bez spiny. Ma byc zabawnie, a nie pod linijkę :roll: A co do godnej polecenia szkółki w okolicach gliwić, napisze na PW, bo rzuciłam hasłem w światku jeździeckim :evil_lol:
  25. :evil_lol: jak ja lubię tu zagladać, nigdy nie jest nudno :loveu:
×
×
  • Create New...