-
Posts
10073 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Hope2
-
Alfa-fotki oczywiście,że będa, tylko mi ostatnio TZ zrobił fotkę świadczącą o tym,że mi psy dosłownie na głowę wchodzą (w zasadzie Toluś, bo on mamusię kocha tak bardzo i najchętniej to by z rączek nie schodził) A Książę dzisiaj to mnie przegonił przez krzaczory, ku uciesze tubylców-bo kurna durny kot się zmaterializował... i na nic się zdały moje błagania ani wrzaski, musiałam się ratować lądowaniem na swoim własnym (i tak już poobijanym )zadzie. Wczoraj lądowałam na kolankach, bo chłopaki smycze splątali tak,że później przynajmniej z 10 minut siedziałam na asflacie i rozplątywałam (przewrócili mnie, bo nogi oplątali, a jak podniosłam jedną, co by się wyplątać, to akurat Toluś uznał,że "biegniemy mamusiu,l biegniemy!" ) Kiedyś z tej miłości dziady mnie zabiją jak nic ;) ale uwielbiam jak patrzą z politowaniem "po co leżysz?" (wtaw odpowiednio do sytuacji w błocie/kałuży, śniegu/na schodach/itp) Bulbo tez jakoś uczcia okazuje po Tolusiowemu...co zrobić? kochać trzeba te niedźwiadki, prawda?
-
Bezdomna Julcia spod Darłowa ma już swój dom w Koszalinie :)
Hope2 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
przychodzę na wołane Ewy... -
KARLOS - psi staruszek po 2 operacjach czeka na ratunek! za TM
Hope2 replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Doda_ błagam...znów spisek? znów zazdrościsz komuś pracy? chcesz? załóż hotel, zobacz jaka to "łatwa" praca... -
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Hope2 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
zaglądam do Krabika -
Rozumiem Elu...chłopcy będą odpracowywać zniszczenie, tak uzgodniłam z rodzicami. Po to,żeby na przyszłość zapamiętali,że ponosi się konsekwencje. Oni są jeszcze mali i tylko dlatego jestem w jakiś tam sposób ich zrozumieć. Gdyby to byli dorośli-inaczej bym rozmawiała. Chłpocy znali Zoś, przychodzili się z nią bawić, głaskać i tulić...wierzę,że więcej tego nie zrobią
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Hope2 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Jestem Ewuniu, w wolnej chwili przeczytam dokładnie. Piękny pies z tego Krabika -
Myślę,że nie przyjdą...a ja...ja nie dam rady jej wykopać,żeby znów pochować i zalać...gipsem :( Elunia, Zoś nie była pochowana nago...zawinęłam Księżniczkę w podkłady i zszyłam zszywaczem... Alfa-drzewko, to dobry pomysł...kwiaty były (jeszcze trochę się ostało) od oneczki, w prezencie dla Zoś, żeby Królewna miała ładnie...i wiecie...ona lubiła kwiaty...i drzewa...trawę... sybi...awantura nic by nie zmieniła...a spokojną rozmową można więcej zdziałać niż awanturą (jedno i drugie już przerabiałam z tubylcami i wiem,że potrafią się zapiec, obrazić na cały świat)
-
Bo Lalunia była jest i będzie-już na zawsze. Wiele Jej zawdzięczam, nauczyła mnie sporo... I dzisiaj już spokojnie mogę napisac,że w sobotę 2 chłopców zniszczyło mogiłkę Zoś. Jak poszłam do niej w niedzielę rano i zobaczyłam rozkopana mogiłkę i Jej kosteczki, czaszkę rozwłóczoną po sadzie...nogi odmówiły mi posłuszeństwa, wyłam jak...pies.... pochowałam Ją po raz drugi...i poszłam porozmawiać z rodzicami dzieci. Dobrze,że mieszkają kawałek ode mne, po drodze uspokoiłam sie trochę i nie narobiłam dzikiej awantury. Jeden drugiemu chciał udowodnić,że w miejscu, w którym jest tak ładnie naprawdę jest pochowany pies. Obiecali,że już nigdy więcej nie wejdą do sadu. Rodzice obiecali jeszcze z dziećmi porozmawiać. Ja dzieciom wytłumaczyłam,że to co zrobili, jest złe i sprawiło mi ogromny ból. Dziadek jednego z chłopców powiedział "i co z tego? kto robi psu grób" nie krzyczałam, bo nie ma tego w zwyczaju, powiedziałam,że proszę o uszanowanie tego co robię. I obiecałam,że jeśli jeszcze raz zobaczę kogokolwiek w sadzie, zrobię zdjęcie i wezwę policję. Bezczeszczenie zwłok psa może i nie jest karalne, ale niszczenie cudzej wasności już tak. A rabatka z kwiatami (dla mnie mogiłka) jest już cudzą własnością.
-
rozmawiałam z ulv, powiedziała,że u niej też zdażyła mu się "wpadka", ofuknęła go...a ja...ja jestem za miękka? i panikara jestem...w oczka zaglądam i pytam "co Ci kochanie?" i winy doszukuję się zawsze w sobie-za późno wyszliśmy! może za długo czekał?! a może przeziębił się, bo kazałam mu po dworze chodzić, jak wiał zimny wiatr? a może w domu się zgrzał i na dworze go "przewiało"? Ale od wczoraj-siusiu robi na dworze :) majtaski jedne rozszarpał, drugich się pozbył potrząsając dupinką chudziuśką... Dzisiaj wpakował mi się do łóżka rano, wieczorem nie chciał iść do Sebka (tzn poszedł w podskokach na kolację, a jak zjadł wrzask "wypuść mnie! ja nie chcę tu być!") ku wielkiemu smutkowi Sebka...na noc zaprowadziłam Księcia do Sebka-płakał troszkę (jeden i drugi), ale spali razem :) Rano mój własny Tolesław wchodząc na łóżko w pośpiechu "dam buzi mamusi!"rozbił mi wargę-szczęście,że zęby mocno się trzymają ;) TZ popatrzył i "wiesz Anka, to się zamaluje, dobrze,że tym razem nie podbił Ci znów oka, albo nie rowalił po raz enty łuku brwiowego"...Ale i tak kocham tę moją niezdarkę maluśką :) Bulbinek dzisiaj niechętnie maszerował po dworze-ale zimnica u nas straszna i wiatrzysko paskudne, więc się nie dziwię. I ukradł sobie na posłanko moją kurtkę zostawioną na fotelu jak sprzątałam w łazience, więc po dworze śmigam w bluzie-nie będę mu skarbu zabierać...z resztą...leży na nim i ani myśli oddawać ;)
-
i popitala jak...czapla stawia tylne łapki, ale dzisiaj mogę napisać z naprawdę czystym sumieniem i radującym się sercem-Bulbo po schodach...zbiega :) a w górę właściwie dzisiaj nie czułam jego ciężaru na szaliku, szalikiem go tylko i wyłącznie stabilizowałam, szedł SAM! dyszał, sapał, ale SZEDŁ! sikanie skończyło się jak założyłam pielucho-majtaski na zadek (z trudnościami, bo goopek myślał najpierw,że to nowa zabawka, później gulgotał na mnie).
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
Hope2 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Dogadują się świetnie-Bulbo myje pyszczek Tolusiowi, jak mu się uda, to włazi do Tola na łóżko, najczęściej jednak leżą razem na kołderce. A Toluś...Toluś jest moim Słoneczkiem najukochańszym :) Jak chcesz, chodź na wątek Księcia Bulbo-link mam w sygnaturce -
KARLOS - psi staruszek po 2 operacjach czeka na ratunek! za TM
Hope2 replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Doda_, ja już Ci pisałam,że Cię kocham, Ty mi napisałaś,że mnie uwielbiasz-więc wiesz co, Skarbie? chodź do Kajko, spróbujemy jakoś rozładować atmoserę, co? Karlos biegega za TM, nic tu po nas -
Dziękujujemy Ciociu Rufusik, jak fajnie Cię widzieć! gdzieś się chopie zapodział? co słychować? u nas dzisiaj Blacky z Bulbem lali na wyścigi i za karę mają się wstydzić-Blacky się wstydzi i siedzi cicho, Bulbo strzelił koncertowego focha...a ja? ja jestm grzeczny, buziaki rozdajem i prawie się nie drem, bo mnie Hopiak straszy,że mnie odda skąd przyszedłem-więc co się będę wygłupiał? wiesz jak łapki bolą po biegnięciu do Hopiaka? cały dzień później trza leżeć i się nie ruszać, co by boleć przestały! Bilbo chcący już tu zostać
-
a wiesz, jak ja się cieszę? cieszy mnie chyba najbardziej,że on naprawdę chce chodzić. A to bardzo ważne, bo im więcej chodzi...tym szybciej mięśnie odbuduje :) A, i łapinki się goją-nie chodzimy wcale po asfalcie, tylko robimy kółeczka wkoło podwórka (i do Zoś zaglądamy). Co prawda łapinki tytłają się w błotku...ale już nie krwawią-i to mnie cieszy ogromnie. Sikanie trochę mnie martwi...no ale zobaczymy jutro jak będzie-może to tylko tak...odświętnie?