Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. [quote name='Dogo07']Wolontariuszka o SKoczku mówi że on jest jeszcze bardzo żwawy, ale oczy ma już takie błękitne -możliwe, że częściowo nie widzi :(.[/QUOTE] Żeby jeszcze zdążyć pokazać Mu raj, ten ziemski...żeby był szczęśliwy...
  2. [quote name='b-b']Chciałam zrobić małej banerek ale nie mam pomysłu na tekst :roll: może pomożecie?:)[/QUOTE] Kochana, mnie przychodzi jedynie do głowy coś w stylu "maleńka jamnisia a choroby ogromne" ale dokąd nie ma rzetelnej diagnozy, jest to trochę na wyrost, bo może okazać się - i OBY!!!!, że nie jest tak źle...Może "maleńka jamnisia a potrzeby ogromniaste''' - bo tak raczej będzie... Myślę, że niejedna Ciocia podrzuci tu Swoją propozycję i będzie z czego wybrać. Dziękuję najpiękniej wraz z Lonią, za Cioci pracę dla niej i serce...:lol:
  3. [quote name='anica']Figuniu czy możesz być w poniedziałek o 15 u profesora?[/QUOTE] Tak, na szczęście mogę. Ok. 12.30 -13.00 ma być w kamienicy przegląd instalacji gazowych i mam nadzieję, że panowie będą punktualni. Kochana! Bardzo Ci dziękuję za to, że tak szybko Lonia wpadnie w ręce Pana Profesora. Zwłaszcza, że zauważyłam jeszcze jeden niepokojący objaw, mianowicie Lonia na spacerkach bardzo często się jakby potyka. Tak, jakby nagle nóżka wpadała w jakiś dołek. Na początku myślałam, że właśnie potknęła się, lub to wina nierównego podłoża, ale powtarza się to już zbyt często, nawet na chodniku. Kilka razy upadła na pysia...podniosła się w oka mgnieniu, bo jest szybka jak iskierka, no ale zauważyłam to już kilka razy i jestem zatrwożona...Od bodaj dwóch dni bardzo wylizuje sobie łapkę, właśnie chyba tą lewą, która tak ją zawodzi podczas chodzenia...może na zmianę pogody, którą mamy akurat również od 2 dni nasiliły się tam zmiany reumatyczne... nie będę gdybać, trzeba ją przebadać solidnie i mam nadzieję, że nastąpi to już wkrótce. Jeszcze raz pięknie dziękuję za pamięć o Loni, Ciekawa jestem jak Jasi zębolki, czy wszystko poszło dobrze... Pewnie będziesz o tym pisać na wątku (który stale podczytuję...:cool3:), więc zaraz tam zajrzę...
  4. [quote name='Martika@Aischa']Figuniu ja jestem pewna ....a raczej wiem na pewno że maleńka przejdzie u Ciebie prawdziwą metamorfozę :)[/QUOTE] Kochana :lol: oby tak było. Dziękuję :lol:. Na pewno dobre jedzonko zrobi swoje. Ale byłoby wspaniale, żeby wyzdrowiała, a to już może być nie takie proste...
  5. [quote name='Isadora7']jedna tabletka dziennie , pora dnia nie ma znaczenia, i to czy przed cy po jedzeniu tez nie jest istotne.[/QUOTE] Dziękuję :lol:, właśnie o to, czy przed jedzeniem, czy po mi chodziło, bo czasem jest to ważne...
  6. [quote name='paula_t']Boziu, dopiero na tych zdjęciach widać, jaka z jamnisi kruszynka:loveu: Kwota badań spora, ale już nie takie pieniążki udało się zebrać, więc myślę, że wspólnymi siłami, jak zawsze, damy radę :)[/QUOTE] Również wierzę, że się uda, choć ogrom piesków w potrzebie przeraża... A Lonia już się nieco zaokrągliła...tak mi się wydaje. Patrząc z góry na jej wcięcie, które było równie cienkie jak szyjka, oceniam, że jest lepiej :lol: Biorąc na ręce też czuję różnicę :lol:
  7. Ależ się cieszę!!!! Taka wiadomość przed snem! Czesterku - wspaniałego życia Ci życzę! Żebyś już zawsze był kochany, szanowany, zaopiekowany i szczęśliwy. Cudowna, niezapomniana mordeczka!!!!
  8. [quote name='Nikaragua']Bikini dla małego psa: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [IMG]http://j.luxlux.pl/l1778/2a1baac00004049e4672f33a[/IMG] albo same gatki: [IMG]http://www.ubraniadlapsow.com/files/sklep/majtki-dla-psa-na-cieczke-rozowe-120.jpg[/IMG][/QUOTE] :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: - Cudne!!!! Mało nie spadłam z fotela :lol: Już widzę filigranową dupinkę Loni w tych majtusiach...i jak drobi na tych swoich nózinkach-patyczkach...:lol:
  9. [quote name='Nikaragua']To trzeba już pomyśleć o różowej sukience :D[/QUOTE] Albo bikini w kolorze pink...;)
  10. Isadora7 - Zapewne 1 tabletka/dzień. Po jedzeniu, czy pora bez znaczenia? Dziękuję za pomoc już i tą w przyszłości :lol: Yunona - Dziękujemy za pokazywanie Loni, to ogromna szansa dla bidusi :lol: Poker - taka mała Gwiazdeczka...gdyby do tych fotek dodać jeszcze jej głosik, jak się cieszy, gada, czy szczeka - byłby to prawdziwy hit Internetu...:lol:
  11. agat21 - bardzo mi miło, że podobają Ci się moje wpisy:lol:, dziękuję! Mnie zaś podobają się krótkie, rzeczowe relacje, ale nie mam pojęcia, jak się to robi...:cool3:. Zwłaszcza, gdy jest do przekazania kilka wiadomości, jak np. z wizyty u weta...z góry wiem, że będzie to elaborat...i martwię się już tym naprzód...dlatego właśnie prosiłam panią dr. o zapisanie najważniejszych spraw na kartce. Pomyślałam, że to się wklei i wystarczy, bo wsio będzie jasne. Jednak bez długaśnych wpisów się nie obeszło...:razz:
  12. [quote name='Martika@Aischa']cały czas zaglądam do kruszynki trzymając kciuki za jej zdrówko :*[/QUOTE] Ciociu Martiko :iloveyou::buzi: dziękujemy! Musi być dobrze!!!!
  13. [quote name='anica'].... Ojej! a ja myślałam że ona... jużCiTwoja:roll: Figuniu, nie wiem jaka jest przyczyna nieprzyjemnego zapachu z pycholka?... ale ja się nauczyłam od Isadory że w takim przypadku, należy podawać vit Bcomplex, przez parę dni (Jasia ma bardzo brzydkie zięby, niestety sunia ma chyba z 17lat ,właśnie musi mieć czyszczone bo ma jakieś bakterie, które źle działają na serce ale z pycholka nie czuć! buziolki to sama przyjemność! nauczyła się cmokać całusy! może kiedyś to zobaczysz:loveu:) ponieważ Lonia( ciągle się gubię? Lonia czy Lunia?) nie jest jeszcze zdiagnozowana to ja spytam czy można jej podawać?[/QUOTE] Aniu kochana, moja Ci ona, moja!!! Już pierwszego dnia, kiedy kładąc się do spanka wtulała się we mnie albo pchała na kolana, kiedy tak szybko mi zaufała - przyszła myśl "nie oddam Jej nikomu"!!!! A po chwili - tylko jedynie ana666 - Jej tak choć też będzie nielekko. U Anetki będzie miała raj. A ja będę mogła znowu jakąś bidę poratować... Na razie nie wybiegam daleko w przyszłość i cieszę się z tego, że TERAZ jest ze mną. Jest moja... [B]LONIA[/B] :lol: ma mieć czyszczone ząbki, pewnie kamień jest przyczyną tego zapachu a jeszcze ta przetoka... Oczywiście, spytaj o tą witaminkę, będziemy b. wdzięczne.
  14. [quote name='Isadora7']A mozę sie wstrzymaj jak dasz rade kupie i podeśle szampon firmy bayer.[/QUOTE] Dziękuję! Pewnie, że wytrzymam, w końcu nie muszę jej wąchać...:lol: Z dzioba Loni capi okrutnie, a ona z tych, co to lubią dawać buziaki, no i jakoś to znoszę, choć przyznam się bez bicia, że akurat za takimi pieszczotami nie przepadam, więc uchylam się jak mogę, za to rąk już jej nie żałuję, skoro tak tego pragnie... :lol:
  15. [quote name='Poker']Czy ja coś przegapiłam? Czy ana666 ma ochotę dać DS sunieczce?[/QUOTE] Jak wiesz Pokerku :lol:, jesienią znowu opuszczę kraj. Nie mogę mieć zwierzaczka, nawet kwiatków... jeśli Lonia nie znajdzie do tego czasu ds, to jest taki plan awaryjny, że pojedzie do ana666.
  16. [quote name='Bogusik']Jak najbardziej skonsultuj kochana to z p.doktor.Jamnisie z tego co czytałam na forum,mają dość delikatną i wrażliwą skórę.Więc lepiej to skonstultować z fachowcem.Może też ciocia Isadora od jamników coś doradzi,bo ma z nimi dużo styczności i zapewne,nie jedną konsultację u weta :smile: A schroniskowego zapaszku trzeba się koniecznie pozbyć,bo i przy tym Luni ciałko będzie lepiej oddychać :smile:[/QUOTE] I tak zrobimy :lol: Nie mam jeszcze pewności, co do pcheł. Ona trochę się drapie, ale głównie tam, gdzie są szeleczki na pleckach, nie wygląda na to, by miała pchły ale też w książeczce nie ma wpisu o odpchleniu...
  17. [quote name='ana666']Czesto psy na zewnątrz gonia koty a w domu jest ok. Instynkt pogoni uruchamia sie kiedy kot ucieka. Az tak sie nie martwie, bo moja Zuzia nie da sobie w kasze dmuchać, bys widziala jaka jest nie raz oburzona jak leze na jej połowie łóżka i chociaz nie umie mówić to jej mowa ciała i wyraz pyszczka wyraznie daja do zrozumienia ze mam sie odsunąc:evil_lol: Bałabym sie gdyby sunia była duza i mogła mi zagryzc koty,a tak myśle ze sie dogadają ;) bardziej bede sie martwic lekiem separacyjnym i szczekaniem podczas mojej nieobecności...[/QUOTE] Ale się uśmiałam z Twojej kotki. Fajna artystka musie być z niej! A ten kotek siedział spokojnie przy samochodzie, kucnęłam zakiciałam i może by podszedł, ale ta malucha wyskoczyła z pyszczydłem...no i schował się pod auto. Pewnie masz rację, w domu będzie inaczej. W ogóle to ja bardziej bałabym się o nią, niż o kota... Jej szczekanie nie jest głośne czy donośne. Mnie strasznie rozczula...jakby dziecko się żaliło, szkoda, że nie mogę tego nagrać...Nie sądzę, by komukolwiek mogło przeszkadzać, zwłaszcza, że ona długo nie szczeka...będę nad tym pracować, może sie uda i przestanie w ogóle popiskiwac...
  18. [quote name='Bogusik']Figuniu,szare mydło może powodować podrażnienie skóry,wysuszenie i łupież.Mimo wszystko bym odradzała.Dobrze by było dostosować szampon dla Luni,radząc się weta lub w sklepie zoologicznym.Szampon powinien zawierać takie składniki,które nie będą powodować uczuleń.Te dobre sa drogie,ale z drugiej strony,ile razy w roku kompie się psa...Rozpytaj o dobry szampon hipoarelrgiczny i najlepiej bez dodatków zapachowych.Wyślę pieniążki na jego zakup :smile:[/QUOTE] A ja myślałam że szare mydło jest najbezpieczniejsze...właśnie przy tego typu schorzeniach...No cóż, uczymy się całe życie... Dziękuję pięknie za radę i tą podpowiedź a także oferowaną pomoc...:lol: To miło, że Ciocie czytają to, co się pisze i jak widzą problem, to spieszą z pomocą. Gdyby nie to, że Lonia ma ten charakterystyczny zapaszek poschroniskowy, to bym jej nie kąpała. Moja Figa dożyła prawie 20 lat i kąpana była może 4,5 razy w życiu, głównie wtedy, gdy wytarzała się w jakimś świństwie nad Odra. Jutro spytam o taki szampon w sklepie zoologicznym, choć może lepiej zapytam pani doktor, kiedy będę dzwonić w przyszłym tygodniu i umawiać się na wizytę. Najlepiej będzie, jak Ona się wypowie, bo widziała biedulkę, oglądała ta chorą skórę...a kto wie, może właśnie odradzi kąpiel...
  19. [quote name='anica']Umawiaj się dokładnie tak jak ustaliłyście z doktor Sylwią, żeby nic się nie pokręciło( a z tymi sterydami ma rację! trzeba odczekać bo ja to przerabiałam z Jaśką) czyli dzwoń w przyszłym tygodniu, żeby się umówić na te badania a ja odnośnie profesora , napiszę już po rozmowie z nim :) oczywiście że nasza Kruszynka może być już cięższa! ja dokładnie miałam takie samo wrażenie z Jasieńką, już po paru dniach czułam że jest cięższa, też ją karmiłam ile chciała! aż mnie wszyscy zaczęli opierdzielać!... tak moją sunię bardzo pokochałam że nie mogłam (nie chciałam;)) jej niczego odmawiać!... aż wreszcie kolega, powiedział... ''a co to za miłość jest co krzywdę robi?... podziałało!!! .... ja myślę że Twoje ręce, to są najbardziej kochane ręce dla Luny, ona jest wpatrzona w Ciebie z taką miłością!... dobrze wie! co Ty dla niej robisz! przecież to jamnica jest! mała, maleńka!... ale jamnica! (czyt. najmądrzejsza) :)[/QUOTE] Kochana, przecież do niej trzeba tylko z wyrozumiałością i miłością podchodzić...jak inaczej??? Pani doktor nie powiedziała mi, kiedy dzwonić. Mówiła tylko o konieczności odczekania tych minimum 2 tygodni. Myślę, że jak zadzwonię w przyszły wtorek, to już określi termin badań. Bardzo cieszę się, że będziesz rozmawiała z profesorem o Loni, może to On właśnie zdecyduje, kiedy te badania zrobić.Może będzie chciał ją najpierw zobaczyć...zobaczymy. Co do jedzonka, to daję jej po każdym spacerze, a wychodzimy średnio co 3, 3,5 a czasem co 2 godziny...Chciałabym, by nabrała ciałka, sama pani doktor orzekła, że Lonia to sama skóra i kości, ale też nie chciałabym jej utuczyć. Te cieniutkie kończyny miałyby wtedy wielki problem, nie mówiąc o kręgosłupie i innych narządach... Ale na razie otyłość jej raczej nie grozi. Wczoraj kupiłam biały serek tłusty (Piątnicy) 250g, prawie cały zjedzony, został kawałeczek...a to tylko taka "przegryzka" bo główne dania, to mięsko z ryżem i marchewką. Jak ona żarłocznie je! Zresztą widziałaś. Myślałam, że już będzie spokojniej jadła, gdzie tam...rzuca się na miskę i w try miga wszystko wylizane do czysta.
  20. [quote name='ana666']miałam świnkę morska która ważyła 2,400kg to wyobrażam sobie jaka Lonia musi być maluteńka. Szybko będzie przybierać na wadze, to na pewno. Wymiziaj ją ode mnie:loveu:[/QUOTE] Nasza "świnka morska" szczeka na kotki...ten jej szczek to takie śmieszne popiskiwanie, ale kotek wolał czmychnąć pod samochód... Takie ciopstwo, jeszcze dobrze nie odchuchane, a już patrzy, komu tu dołożyć, pokazać wyższość i siłę... To raczej niezbyt dobra wiadomość dla Ciebie, wiem i trochę się zmartwiłam...
  21. Nocka raczej w porządku. Raczej - bo wiele razy trzepała uszkami. Przykre jest to, że na razie nie można jej z tym pomóc. Ale może rzeczywiście nie dzieje się tam nic złego...Oby! Wszystko dziś (jak to dej pory) załatwione na dworze. Sunia już wyraźnie daje sygnały, że MUSI NATYCHMIAST wyjść... Byłyśmy skoro świt na targu po truskawki i po powrocie, kolejnym jedzonku była tak zmęczona, że od ok. 9 spała do 12 jak zabita. No bo przecież spacer głównie na rączkach jest tak męczący...może przez to, że te ręce takie kościste raczej, niewygodne... Teraz dostała michę jedzonka, wielką jak jej główka i po bezskutecznych próbach wyżebrania czegoś jeszcze, ułożyła się do snu. Tak coś mi się wydaje, że jest już nieco cięższa. Czy to możliwe? Gdy ją dzisiaj niosłam (większość drogi) to czułam już ten słodki ciężar. Acha, wczoraj waga pokazała całe 3,4kg psa...
  22. [quote name='b-b']Jak tam dzisiaj po nocce?:)[/QUOTE] Lecimy na siku (zbudziła się), po powrocie odpiszę, sorki :lol:
  23. [quote name='anica']... Isadoro :calus: Lunia, naprawdę chce żyć, dziewczynka jest niesamowita! mądra taka i grzeczniusia :) Figuniu to może już dzisiaj dzwoń i umawiaj się na badania, bo nie wiadomo jak to wyjdzie później z terminami a ja i tak będę rozmawiała w piątek z profesorem , żebyś umawiała się tutaj a nie na Oboźnej :)... tyle się dzieje. że trochę się pogubiłam;) czy Lunia może jeść wszystko?[/QUOTE] Anica, pani doktor kazała odczekać minimum 2 tyg. do badań krwi. Czy zatem dzwonić już teraz, czy może za tydzień, bo sama nie wiem. I do kogo? Pani doktor Sylwia (o ile dobrze zapamietałam) jest tylko od wtorku do czwartku, a profesor - nikt nie wie kiedy... Może zadzwonię za tydzień, we wtorek? Niestety, zapomniałam się spytać, czy mogę ją wykąpać i w czym...ale myślę że szare mydło nie powinno zaszkodzić... Jeść może chyba wszystko. Pani doktor powiedziała, żeby tylko nie dawać jej kości. Żadnych.
  24. [quote name='Isadora7']Większe koszty sie zdoobywało. Walczymy, działamy i tyle. Ja najdalej jutro wyszykuje malej wydarzenie Fundacyjne to tez cos wierzę wpłynie.[/QUOTE] Pięknie dziękuję za szybką i pozytywną odpowiedź !
  25. Kochane Ciocie, serdecznie dziękuję za to że Jesteście z nami!:Cool!::multi::buzi::iloveyou: Ewuniu, z Twoich odwiedzin cieszę się szczególnie :multi::buzi::iloveyou::multi::Cool!: Dodam jeszcze, bo może trudno to odczytać z kartki, Lonia nie ma obu kłów i jest tam przetoka, pytała, czy kiedy mała pije wodę, wylatuje jej woda noskiem, tak może to wyglądać (nie zauważyłam, by tak się działo). Powiedziała, by miski z wodą, jedzeniem stawiać jej na podwyższeniu, tak na wysokości pysia. Wyczyściła też Loni uszka. Wcale nie były mocno brudne i orzekła,że to trzepanie być może bylo spowodowane zatkaniem woskowiną. Zapłaciłam za tą wizytę 40 zł. Pytałam jak ją karmić, bo robię to często a porcje małe. Ku memu zdumieniu, mam jej dawać duuużo jedzonka. Ponoć z racji budowy, nie grozi jej nic, nawet gdy sobie mocno pofolguje. No więc musiałam lecieć do Leclerka na zakupy...:lol:bo to, co wydawało mi się, że starczyć powinno na 2,3 dni, teraz pójdzie w jeden ;)
×
×
  • Create New...