-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Ale z Alesia piękny Dinuś!!! Szkoda tylko, że buzinki nie widać...:)
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
No, takie wieści to spokojnie można czytać! Choć życzę z każdym dniem lepszych i lepszych.:) -
Lonia z kolegą :) Wcale sie nie bała :) Do ogłoszenia się nie nadaje, wysłałam je wiernym Ciociom, także po to, by powiedzieć, że smok zostanie przekazany na bazarek. Jest nowiutki tylko nie ma metek. [attachment=16958:WP_20150909_014.jpg] [attachment=16959:WP_20150909_007 (1).jpg] drugie też chyba do niczego...choć Lonia piękna.
-
Tak, sama zrobiłam. Wyszło nie to, co miało wyjść, w dodatku zaraz zrobiło się dwa razy takie i trzeba było zwężać...taka zdolniacha jestem, że hej... Ale, jak jest zimnawo, to jest ok. zwłaszcza, że calutki brzuszek jej zakrywa, czego np. nie ma w płaszczyku. Jak w ub. roku było już fest zimno, to ubierałam obie rzeczy. A w ręce kocyk i jak już szłyśmy do domu, to niosłam ubranego dygoczącego zmarzlaczka na rękach, opatulonego jeszcze w kocyk... Aleś dinozaur - toż to musi być przepiękny widok. Gdyby tak jakieś zdjęcie??? może???popodziwiałybyśmy chętnie Alesia...:)
-
Bo Lonusia właśnie wróciła z okołopołudniowego spacerku, a że to nieprzeciętna trzęsidupka jest, to muszę już sweterek a czasem i cieplejszą rzecz, (zwłaszcza rano i wieczorem) ubierać. Futerko ma marne, prawie lata golutka...do tego sporo miejsc, gdzie sierść dopiero zarasta, bidusia taka...nawet w lipcu, gdy były chłodniejsze i deszczowe ranki trzęsła się i zaraz uciekała do domu - trzeba było "ogacać"
-
Musiałabym mieć coś super ważnego, by do Ciebie dzwonić do pracy, kiedy wiadomo, że nie masz czasu na pogaduszki... To była sytuacja wyjątkowa i chciałam tam zadzwonić, by dowiedzieć się, czy nic złego się nie dzieje... Przez śpiącą Lonię nie zadzwoniłam, aż wreszcie pojawił się Twój wpis...na szczęście :)
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Właśnie podobnie myślałam i czułam, bo tez namawiałam na sterylkę (i namawiam zawsze i bedę). Już wszystko dobrze. Trzeba pilnować brzuszka, też mialam bezsenne noce, zwlaszcza, że Lonia doskonale radzila sobie z każdym zabezpieczeniem i ten swój cienki a długi ryjeczek zawsze umiała gdzieś w szparkę wcisnąć i lizać... Teraz to już "z górki". Uściski dla Was kochane a Tobie Aniu - doskonałych wyników!!! :) -
Anusia Jesteś! Tak się martwiłam (i nie tylko ja) o Ciebie, a zwłaszcza o Taksunie. Czyli - można odetchnąć... :) Mialam dzwonić, ale to nie takie proste, cos mnie wciaż powstrzymywało. Nawet chcialam do sklepu zadzwonić i spytać, co się dzieje (tel. znalazłam przez internet) ale czekałam, aż Lonią się zbudzi. Bo śpi teraz, a jak tylko rozmawiam przez tel. zaraz przybiega...szarpie coś. No, niech to złe śpi, bo wtedy mam czas dla siebie - jak przy małym dziecku...
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Ja też zamieram wprost...ale mam nadzieję, że to jakieś inne sprawy nie pozwalają Ani na dojście do kompa... -
Wspaniale jest, że mamy wieści o Nim i do tego fotki. Kochana ta Pani Ania...
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Co się dzieje, Aniu, daj znać, bo bardzo się martwimy. Oby nic złego...z nikim... -
Trzymam z całych sił w takim razie. I bardzo, bardzo mi przykro, że choroby Cię Bożenko dręczą. Oby cudem jakimś (co się czasem zdarza) poszły sobie precz. Życzę tego mocno!
-
No przecież...jaka ja niedomyślna. Zresztą to w końcu dojrzały, świadom swej wartości, urody i wszystkich innych zalet Facet, to co się będzie nam przymilał i słodkie minki robił...i tak Go kochamy...:)
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
To milczenie Ani jest mocno niepokojące. Oby nic złego się u Niej nie działo. Obojętne z kim... -
Oj tam...tańcowanie nie dla Ciebie??? Chyba raczej za mało i wyszłaś nieco z wprawy...:) Za wyniki, takie dobre a nawet bardzo zadowalające - dodatkowe kciuki !!!
-
Dużo się Bgruniu u Ciebie ostatnio dzieje :) Super, że kolejne kocie życie uratowane! Głaski i życzenia zdrowia dla Calutkiej Rodzinki nieustająco!!!! Głaski dla futerek, oczywiście :)
-
Kochana, cudna Mordeczka. Jakaś taka smutna...albo ja tylko tak widzę...
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Pierwszy raz w życiu maleńka prawdopodobnie gorzej się czuje, coś dolega, coś jest nie tak...Przecież jak dotąd znała tylko "dobro" - pieszczoty, nic nigdy nie bolało...a teraz była po narkozie, do tego troszkę obolała, stąd to jej nocne zachowanie - tak przynajmniej myślę. Ale nic nie piszesz Aniu i już troszkę się niepokoję o Was. Oby nic niepokojącego już się n ie działo i malutka szybciutko wydobrzała.