Jump to content
Dogomania

Panna Marple

Members
  • Posts

    6865
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Panna Marple

  1. [quote name='cancer43']Własnie Asper stracił szanse na DT u p.Oli,na jego miejsce jedzie do niej inny zamarzający szczeniak.Lolalola jest przeszczęśliwa że udało się tam umieścić Ciapka.[/QUOTE] Przynajmniej Ciapusiowi udało się... Co do Aspera... płakać mi się chce
  2. Oj, Sendi, ty złośnico...
  3. Przelew (100zł) już w drodze:lol:. Proszę, nie nazywajcie psa Żydek:shake: - to niesmaczne
  4. [quote name='kora78']agnes, pozniej konto sprawdze, bo mam zapisane 30zl wplat, a nie 40. nie wiem, co i jak. jutro. monika, super, z aparatem fajnym, super pomysl a ja mam fotki lozkowe Keksa, no ale udostepnaic nie bedziemy :D zmieniam tytul, bo zapomnialam.[/QUOTE] Łóżkowe najfajniejsze:p
  5. I bardzo dobrze, że założyli sprawę
  6. Nowy domek odpuści po jednym dniu? Nie dadzą jej szansy?
  7. U nas w nocy -15.... Asperku...:shake:
  8. [quote name='Malgoska']pozdrawiamy w sobotni wieczór:) [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7043/dsc04193i.jpg[/IMG][/QUOTE] Dyskretny urok burżuazji...:)
  9. Ja bym jej dała trochę czasu. Dużo działo się w jej życiu dzisiaj (podróż, nowe miejsce i zapachy, nowi ludzie). Może tak reaguje... Były już psiurki na dogo, które pierwszą noc po adopcji szczekały non-stop(rodzinka oka nie zmrużyła), a następnego dnia już było lepiej
  10. [quote name='Mysza2']:):):), za pupencję, za męskość którą stracił i za łapinę:):) Paskudne z nas baby:)[/QUOTE] Owszem, ciachamy co tylko można i gdzie można, a potem abażur na łepetynę i pozuj kolego z gołym tyłkiem i bez jajek do zdjęcia:evil_lol:
  11. Biszkopciku, tyle bab trzyma kciuki za Twoją pupencję:lol:, musi szybko się zagoić
  12. Właśnie, czy to chodzi o Ikusia czy o innego nieszczęśnika?
  13. Może nie radzi sobie z emocjami, nie wie, co się dzieje, a za chwilkę wyluzuje... Mój Feluś tak ma, że szczeka długo bardzo wtedy, kiedy dzieje się coś, co go ekscytuje. Staram się wtedy odwrocić jego uwagę i zająć go czymś
  14. [quote name='Till']więc zawiezie go Missieek, z tego co mówiła koszt transportu z pod Miechowa będzie wynosił chyba około 40 zł, poproszę ją żeby to tu potwierdziła, wtedy wpłata byłaby na jej konto[/QUOTE]OK, jak tylko Missieek potwierdzi, puszczę przelew
  15. Co do Sylwestra przy odkurzaczu...ja przez 9 lat niezmiennie na pytanie, gdzie spędzam, odpowiadałam zgodnie z prawdą, że w kiblu. Z moim strachulcem...
  16. [quote name='Mysza2']Zamroczony i wystraszony. Zosia się dołuje, że ledwo co jej zaufał , a tu mu fundujemy takie przyjemności. Biszkopcik dostał antybiotyk i przeciwbólwe na sobotę i niedzielę, a w poniedziałek do kontroli.[/QUOTE] Nie straci zaufania, moja sunia zaraz po adopcji była leczona przez dwa miesiące i oprócz tego, że kiedy jest u weta to udaje niewidzialną, to w niczym to nie wpłynęło na jej adaptację u nas i dochodzenie do siebie. Będzie dobrze, zobaczysz...
  17. Opiekunka, która nie robi wrażenia osoby mającej możliwości i chęci zajmowania się psiakiem (wszak mógł tam być tylko awaryjnie i groził mu schron) nie musi zgadzać się na jakiekolwiek koszty, a to z tego prostego powodu, iż nie będzie ich ponosić. Jest dom tymczasowy, są ludzie chcący pokryć koszty, a pies ciągle na mrozie, w sporadycznym kontakcie z człowiekiem, niczego nieuczony (chyba, że biegania za rowerem)- z każdym tygodniem jego szanse na adopcję będą malały- będzie dzikim, podwórkowym psem. A co będzie po kastracji? Będzie siedział w szmatach w budzie na mrozie?
  18. Jejku, jaki zamroczony biedulinek... Pewnie nie wie co się dzieje, ale za kilka dni już będzie lepiej
  19. Trzymamy kciuki za Kasiulkę i jej nowy domek
  20. [quote name='Mysza2']Pysiu, Lunka (biała) też nie jest łatwym egzemplarzem, postępy są ale ona już jest u Pani Joli chyba 3 tygodnie. I też podgryza i fikusa wykopuje:):)[/QUOTE] No to nie tylko demolek, ale i ogrodnik w jednej osobie...Hojnie obdarzona talentami malutka zołza;)
  21. [quote name='Sylwiia_']Opiekunka jest jedna, więc nie rozumiem używania liczby mnogiej. Ja na teren posesji opiekunki bez jej wiedzy nie wchodzę, karmieniem psa też zajmuje się ona. Ewu dzwoniłaś do niej? Jeśli chodzi o "symboliczną kwotę" 150 zł miesięcznie, to jest wydatek dla mnie niemożliwy.[/QUOTE] Rozumiem, że to wydatek dla Ciebie niemożliwy, ale jak widać w poprzednich postach, nie obarczmy Cię nim-wręcz przeciwnie, bierzemy go na siebie. Natomiast nie rozumiem Sytuacji, w której zakladasz wątek szczeniakowi, opisujesz jego sytuację i prosisz o pomoc, a w momencie kiedy pomoc nadchodzi, mówisz, że warunki, w których pies obecnie przebywa są wystarczające. Piszesz ( w swoich pierwszych postach), że pies ma 5 miesięcy, ma krótką sierść, nie powinien przebywać na mrozie... A teraz nie wiesz w jakim jest wieku,a krótka sierść i mrozy to nie taki problem (mimo budy z dwiema szmatkami w środku) I nie rozumiem rownież dlaczego to my mamy dzwonić do jego obecnej opiekunki. Ty założyłaś mu wątek, znasz tę panią, byłaś tam, zajęłaś się szukaniem pomocy. Być może jest tak, że nie mam ani empatii, ani zdrowego rozsądku, a mój potencjał intelektualny jest ujemny, ale nie ogarniam całości
  22. Melduję się na zaproszenie Malwy:lol:. Wspomogę groszem. Mam ochotę wykastrować bez znieczulenia tego gnoja, który im to zrobił
  23. [quote name='Till']tak jak pisałam to byłoby w niedzielę między 18 a 19, oczywiście jak trzeba będzie to podam numer do tej pani co będzie jechać z Amorem do Nowego Sącza[/QUOTE] Nie mogę wtedy, ale, tak jak pisałam, pokryję koszty transportu z hoteliku do Krakowa
×
×
  • Create New...