-
Posts
1113 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by RudziaPaula
-
[quote name='inga.mm']nie można pisac nieśmiało, tylko konkretnie. tu jest adres do dobrej aukcji http://allegro.pl/preventic-obroza-przeciw-kleszczom-dla-psow-od-ss-i3179754511.html ważne jest, że ma termin ważności do 08.2014, a nie do 01.2014 Myślę, że Skarbonaria będzie mogła pokryć koszt obroży dla Farela. Zamówiłam 2 szt,na jednej fakturze będą obydwie umieszczone. mam nadzieje że tak może byc...
-
Pisalam Ingus tak nie smialo o obrozach na poczatku kwietnia:)potrzebne sa dwie-alfi i felcio.i tak glosno mysle czy jak bym sie zwrocila o jedna szt do skarbonarii to czy bylaby mozliwosc zakupu.alfiemu kupie ja sama.wieczorem usiade do kompa,bo tu mam tylko felcia watek i zapytam skarbonarie o pomoc:)
-
piescofajnyjest - gdyby nie Twoja pomoc to pewnie na centralnym bym wylądowała! Dzięki kupowaniu na zmianę nie ma już problemu jaki wynikł z karmą-jest na czas :) Bo to łatwiej co 3 tyg na zmianę kupować :) Karma wczoraj dotarła wiec ok 2 miesięcy mamy "spokój" leki furagina,na stawy i witaminy powinny dziś najpóźniej jutro dotrzeć-kolejne 2 miesiące zabezpieczone. Od dziewczyny z fb idą do mnie podkłady,powinny dziś dotrzeć,od razu wysyłam do Kasi.Więc i z podkładami zabezpieczenie na ok 2 miesiące będą.Owszem-po dwóch miesiącach wszystko trzeba będzie kupować,ale....Chce jeszcze zwróci się do owczarkowej skarpety albo skarbonarii o pomoc w zakupie Preventic obroży.Muszę kupić dwie bo nużycę oba psy miały,ale wiadomo że Alfiego nie pokryją,nie pomogą wiec gdyby Felciowi pomóc to ja bym Alfiego zaopatrzyła. Ufffffff dzięki dziewczyny,jakoś speeda dostałam :) Miłego dzionka :)
-
Oj tak...z fb idzie paczka podkładów,ja kupiłam leki-furagina,na stawy i witaminy. Felcio zabezpieczony :) Kasia też będzie spokojniejsza. Rozmawiałam z nią w niedzielę.Opowiadała mi (nie wiem,może się powtórzę,albo Kasię) jak przyjechał wet do szczepienia na wściekliznę.Zaskoczony oczywiście pozytywnie wyglądem i sprawnością Felcia,biorąc pod uwagę stan jak wyglądał w dniu przyjazdu do Kasi... Jeszcze raz dziękuję teesaa za zastrzyk finansowy,bo pomógł nam bardzo.Masz rację piescofajnyjest że jedzonka duuuużo :)
-
Twoja wpłata została przekazana sprzedającemu Lolitkaz na jego rachunek w PayU. [TABLE] [TR] [TD="width: 30%"]Transakcja[/TD] [TD] JOSERA FESTIVAL 15KG x 2 = 30KG+EXTRA FAJNY GRATIS (3160577686) [/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 30%"]Do zapłaty W tym koszt dostawy[/TD] [TD] 275,00 zł 0,00 zł [/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 30%"]Zapłacono[/TD] [TD] 275,00 zł [/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 30%"]Płacący [/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 30%"]Odbiorca[/TD] [TD]Lolitkaz[/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 30%"]Data[/TD] [TD]2013-04-21 19:23:10[/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 30%"]Płatność[/TD] [TD]235798906[/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 30%"]Adres do wysyłki[/TD] [TD] Katarzyna Mxxx [/TD] [/TR] [/TABLE] Zakupiłam karme za pieniądze przekazane przez teresaa118:)
-
Przepraszam,ale nie wiedziałam że tak długo może to iść i wogóle ....dlatego wolałam się upewnić że ja czegos nie powaliłam czy coś....:)dzięki :) Cioteczko teresaa pieniązki dotarły dziś do Felcia +320,56 zł plus 5 zł które zabrał mój bank. Dziękujemy z całego serca :) Dziś już za późno,ale jutro skontaktuję się z Kasia co potrzebne Felciowi...jakie leki czy podkłady...dziś nie widzę już co piszę :(
-
[quote name='teresaa118']Zagladnelam tu przypadkiem. Stare psy rozbrajaja mnie. I dlatego wyslalam troche grosza na jego potrzeby. Jesli idzie o kregoslup, to proponuje na krzyze zalozyc pas z owczej welny. Takie mieli robotnicy budowlani. Wygrzewa wspaniale i bole znikaja po dwoch, trzech dniach .Albo wyciac ze starego kozucha cos, co bedzie przypominalo ocieplacz na kregoslup. Pozdrowienia dla bolejacej cioci, ale bardzo dzielnej. No, jestesmy Polki.[/QUOTE] Nigdy nie miałam nic wspólnego z przelewem z konta zagr.i dlatego pisze z zapytaniem...bo sprawdzałam konto i nic nie wpłynęło...nie wiem czy tak ma być ...
-
[quote name='Marycha35']Rudziu startuj o pomoc:) Jak nie tu; to tam;) To nie jest wymyślanie, są potrzebne lekarstwa, podkłady. Kasia jest wielka, że tak dzielnie się Farelkiem opiekuje, Ty też dajesz z siebie dużo, proszenie o pomoc w tym wypadku to głos rozsądku, nie powód do wstydu, czy obiekcji:)[/QUOTE] Nie wstydzę się prosić,bo to o Felcia chodzi.Dla niego jestem w stanie wszystko zrobić i znieść. Wtedy prosiłam i teraz też poproszę :) Dzięki dziewczyny.
-
[quote name='teresaa118']Zagladnelam tu przypadkiem. Stare psy rozbrajaja mnie. I dlatego wyslalam troche grosza na jego potrzeby. Jesli idzie o kregoslup, to proponuje na krzyze zalozyc pas z owczej welny. Takie mieli robotnicy budowlani. Wygrzewa wspaniale i bole znikaja po dwoch, trzech dniach .Albo wyciac ze starego kozucha cos, co bedzie przypominalo ocieplacz na kregoslup. Pozdrowienia dla bolejacej cioci, ale bardzo dzielnej. No, jestesmy Polki.[/QUOTE] Dziękuję Ci bardzo :) Dla mnie staruszki też mają szczególne miejsce w sercu-mam 13 w domu- szczeniaczkiem każdy się zachwyca,staruszki już mniej....nie wiem tylko dlaczego bo to im mniej życia zostało,one bardziej skrzywdzone:( Cieszę się że zaglądnełaś tu do nas :)
-
[quote name='inga.mm']Proponowałam kilkakrotnie Rudzi i Kasi pomoc ze [FONT=Tahoma]Skarbonarii[/FONT], gdzie, za zgodą Pianki, jest wyznaczony fundusz dla psów domnych i na dożywociu. Warunkiem jest przedstawienie faktury na usługę weterynaryjną lub za zakup leków, karmy leczniczej. Rudzia płaci składkę, więc nie wiem dlaczego nie chce skorzystać? Tak Inguś masz racje,ale powiem szczerze że....a co będzie gdy skorzystamy z dobroci skarpety, skarbonarii a przyjdzie taki moment że nie będę miała po raz powiedzmy drugi skąd na karmę wziąśc??to tak po chłopsku sobie pomyślałam że wtedy przyciśnięta do muru skorzystam - zostawię sobie takie "koło ratunkowe" na wypadek wypadku.... Jak tylko wpłyną pieniązki od razu napiszę :)
-
Nigdy nie korzystał Felcio,wiesz jakoś głupio mi prosić o pomoc wogóle .Wydaje mi sie że "szkoda zabierac" kasę może bardziej potrzebującym,może ktoś będzie potrzebował a zabraknie...wiem może głupie myślenie ale...... :( ...ale przyznaje szczerze że coraz ciężej jest.Kasia się nie uskarża głośno,ale wiem że jej też jest ciężko.
-
Mi pomoc nie jest potrzebna-w tym sensie ze nie dla mnie to jest.to kasia musi miec spokojna glowe ze karma,ze podklady,ze leki,ze to co potrzebne dostanie.a ona przeciez nie wymaga nie wiadomo czego dla felcia,podstawowe rzeczy.a ja przyznam szczerze ze juz nie mam czasem skad brac.jak pisalam w firmie juz dawno przestali dokladac,nawet moje delikatne sugestie sa pomijane.kazdy zyje inna bieda.tylko pytam wiec po co ratujemy te starsze psiaki jesli potem zapominamy o nich...masz racje piescofajnyjest,zostala garstka nas tu....chcialabym tylko aby kasia nie musiala sie martwic o podstawowy asortyment felcia.idzie wiosna,wiec przynajmniej bedzie chlopak spbie na dworku polegiwal:) Dziekuje za odzew,nie jest latwe proszenie o pomoc,ale nie dla siebie to robie.
-
Lusia pobiegła za TM...choroba zwyciężyła :(
RudziaPaula replied to Hope2's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co u Lusi? jak się dziewczyna trzyma? -
[quote name='margoth137']Niestety na początku zawsze jest dobrze i ok, a po paru miesiącach wszyscy się odwracają:( ja niestety finansowo nie mogę pomóc. Spróbuje coś wykombinować. Buziaki dla Farelkowic:loveu:[/QUOTE] Wiem margoth , cieszę się jak zaglądasz tu do nas.Tym bardziej że z tej wielkiej okazałej rodziny zostało nie wiele osób :( Wiadomo inne psiaki potrzebują pomocy. Ale musiałam napisać, żeby nie było wyobrażenia że może tyle osób pomaga a ja narzekam.Że w pracy płacą :(...nie,nie daje mi na Felcia już nikt. Wiem że tu na dogo są tak naprawdę tylko biedy,bo każdy zwierzak tu potrzebuje czegoś. P.S to mój tysięczny wpis :)
-
Ja też piescofajnyjest. Wiem że Felcio zawsze będzie mój,chciałam przecież dobrze zabierając Go ze schronu. I powiem szczerze że dziś trzymam się z daleka od takiej pomocy.owszem na fb udostępnię,tu na dogo "podrzucę"może gr wpłacę.Ale już nigdy w życiu nie pomogę w adopcji komuś jakiegoś psiaka.To dla mnie zbyt ryzykowne będzie.Bo co będzie gdy osoba będzie nieodpowiedzialna?!Albo pies zachoruję jak w przypadku Felcia?Na początku każdy pomaga, potem....jak zawsze wychodzi,a po pewnym momencie zapomina,nie interesuje się.I nie mam pretensji,bo nie mam do nikogo.ani w pracy,przecież oni nie adoptowali Felcia,to ja Go przywiozłam wiec jak mogę mieć pretensje że skończyli wpłacać?tu na dogo też byli ludzie którzy pomagali, i co mam mieć pretensję że już nie?!Więc zostałam sama...ale od pewnego czas już nie...piescofajnyjest jest ze mną.Dziękuję Ci za to bo samej już nie daję rady.Kasia nie chce mnie obarczać wydatkami swoimi ale o takie muszę zadbać.Kasia ma prawo być nie zadowolona bo wyszło inaczej niż miało być.Ale wszystko miało być inaczej.Moi znajomi mieli mi pomagac,fundacja miała pomagac w zbiórkach,ludzie mieli wspierac. I nie ma z tego już nic.Niestety mało skromnie ale tylko ja zostałam z tych obietnic. Sorry,ale jakoś tak mi się wylało,ale chciałam żeby ta nie wielka garstka osób które jeszcze tu zaglądają przeczytała to.
-
Ja nie znam P.Joli,mało pisałam tu bo nie miałam o czym-nie znam się na tej chorobie,nie chciałam się mondralowac.I nie chce teraz tym bardziej.Nie wątpię w sekcję u Iwana, bo to byłoby nie normalne nie zrobienie jej.Ale zawsze po cichu dopingowałam Iwanka :( i mam prawo nie znając się, dopytywać o wyniki sekcji.Chodź wynik nie przywróci mu życia.Wiele ludzkich serc chłopak poderwał i należy się informacja.Tym bardziej że jak potrzebne były leki itp ktoś zawsze informował o potrzebie tego czy innego "na już".
-
Chciałabym powiedzieć i wyjaśnić jak wygląda sytuacja finansowa Farela. Jedyną osobą która pomaga mi w utrzymaniu(oprócz Kasi) jest piescofajnyjest- zakup karmy co 3 tyg na zmianę ze mną. Nie otrzymuję z pracy żadnych pieniędzy już od dłuższego czasu.Nie mogę podejsc i zażądać aby płacili...Nie oszukujmy się,minął ponad rok jak Felcia nie ma tu.Nikt w nieskończoność nie będzie płacił.Nikomu nie przyłożę za to.:( Karma dla Felcia kosztuje 144 zł.od pewnego czasu doszły dodatkowe koszty-podkłady bo siusia na potęgę... koszt na 3 tyg 120 zł. Kasi koszty są tez ogromne-leki,proszki do prania no i wydatki domowe-prąd,woda szambo... Myślę więc że miesięcznie koszty utrzymania Felcia oscylują w sumie 600 zł.... No i bezcenny jest kręgosłup Kasi.Niestety nie jestem w stanie więcej zrobić jeśli chodzi o taszczenie chłopaka.Szelki,Kasia mówi że nie sprawdzają się, do budy chłopak nie myśli wchodzić.Wydatek rzędu 1tys wyrzucony:( Więc na pewno dobrym wyjściem jest trzymanie Go w garażu,no i szczęście ze w końcu cieplej będzie :)Ale wracając do wydatków....Może ktoś ma nadmiar potrzebnych rzeczy? Zbliża się wiosna więc zaopatrzyć trzeba Alfiego i Felcia w PREVENTIC.... Podkłady zamówiłam i wysłałam,powinny dotrzeć we wtorek.Karma dotarła...