Czyli zabieg ma być u d-ra Rykaczewskiego, w piątek, a potem co? Od razu podróż do Tarnobrzegu? Bo może, gdyby ktoś pomógł mi zająć sie pieseczkiem (w sensie informacji na każdy temat) to mogłaby pobyć u mnie w Toruniu...TYlko, że ja nigdy pieseczka nie miałam (marzenie moje) a zawsze świniaki ;))) i musiałabym PRZEJŚĆ SZYBKI KURS OPIEKI...i kogoś na telefon o każdej porze dnia i nocy. Mam koc i miseczki, resztę bym musiała zdobyć, dostać...