Jump to content
Dogomania

prosiaczkowo

Members
  • Posts

    167
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by prosiaczkowo

  1. Byliśmy wczoraj u doktora, dał nam rimadyl (przeciwzapalny i przeciwbólowy, czy zadziała właściwie to jeszcze nie wiem, bo podałam rano) Generalnie lekarz zadowolony, że ładnie się goi, obrzęk schodzi, coraz mniej się sączy i ubywa "kolorów tęczy". A no i łapka jest mniej bolesna, rehabilitantka mogła zrobić przy niej więcej niż ostatnio. Boli ją mniej na pewno, bo już nie leży plackiem, tylko wstaje, zaczepia, siada, chodzi po różnych kątach, a dzis nawet wybierała sie ze mną do pracy! Aż serce mi sie krajało, że musiałam ją zostawić :( no ale jest z mężem, któy ma tydzień urlopu ;) Chyba kryzys minął :) Zobaczymy jak zadziała rimadyl.
  2. albo dawka za słaba, podobno jak dali narkozę do jej wagi, to na stole operacyjnym machała ogonem! i musieli zwiększyć dawkę! Pewnie o to chodzi. Co do bazarków, to moje przyjaciółki już uzbierały biżuterię, ja coś też mam i wyślę. No i część wysłałam wcześniej :)
  3. oj koszty będą... 1 zastrzyk kosztuje 5 zł, a ja już miałam ich z 15 (antybiotyki i przeciwbólowe), gwóźdź chyba za 6-8 tyg (jak gips), zdjęcie szwów, leki przeciwbólowe ludzkie na osteoporozę niedługo trzeba włączyć plus ludzkie przeciwbólowe na układ kostny to ogromne pieniądze będą :( Obym się myliła. Rehabilitacja to lasery przspieszające gojeni, nic ruchowego...jest strasznie obolała.
  4. O fotki już są :) a mi się wieszało i [URL="http://www.dogomania.pl/threads/members/124962-kkasiiiar"][B][COLOR=#4444ff]kkasiiiar[/COLOR][/B][/URL] była szybsza :)
  5. Po zastrzykach zdecydowanie lepiej, ale ciagle coś tam odczuwa negatywnego...Na pewno ma za małą częśtotliwość, bo jeden zastrzyk ma starczyć na 24 h! Jeśli dziś nie da konkretów, by zwierzak tak nie cierpiał, to idę do innego i już! Nawet na spacerze zrobi 2 kroki, siada i piszczy, TAK NIE MOŻE BYĆ!!! I na pewno tego tak nie zostawię! Zaraz fotki, siedzi sobie skulony mały pyszczek :(
  6. Ja ciągle słyszę jakieś newsy z ust tej grupy zawodowej. Szkoda słów.
  7. [quote name='Malgoska']to dobrze, musi dostawać przeciwbólowe, zastrzyki byłyby najlepsze, najszybciej działają i najmocniej. Jak dobrze, że przestało ją boleć.[/QUOTE] No, ale widzisz jaka jest teoria - jak nie dostanie przeciwbólowych to będzie oszczędzać operowaną łapkę!!! Że też ja się muszę ze wszystkimi wetami wozić. I to w prostych sprawach! Lepsze będą specjalistyczne tabletki działające na układ kostny. Będzie uderzenie w sedno.
  8. ufff, po wszystkim...podałam zastrzyk i 10 min. nie minęło jak skoczyła jak sprężynka :) uszy do góry, machanie łapkami, lizanie, jedzenie wszystkiego co jest w zasięgu, picie... jutro idziemy do doktora, który wypisze nam receptę na leki przeciwbólowe działające dokładnie na układ kostny. I to chyba będzie najlepsze. W końcu boli ją każdy gnacik bez lekarstw :(
  9. nie ma głupich!!! jadę do weta, bo piszczy przy każdym ruchu!!! nie ważne że Rykaczewski będzie o 15.00...
  10. Mówicie o 10 dniach.... Rehabilitantka tez tak sugerowała. Lekarz będzie dziś od 15.00 więc wyjdę wcześniej z roboty i wyegzekwuję zastrzyki. Na razie w domku sobie leży i chyab zabronię mężowi ją ruszać na spacerki, bo jest cała obolała, niech się zsika w kuchni, przynajmniej zobaczę, że jest siku... Pani Magda od rehabilitacji ruszała trochę łapką, więc boli na pewno...
  11. No to mamy kryzys...bardzo ją boli, aż słania się na nóżkach, apetyt raz ma, a raz nie, wody raz wypije morze, a raz nie ruszy... ;( zaraz wyjdę z roboty i polecę do doktora. Dał nam antybiotyki, ale nie dał już zastrzyków przeciwbólowych... BO BEZ NICH PIES MNIEJ OBCIĄŻA OPEROWANĄ KOŃCZYNĘ. Ale widzę, że to był zły pomysł, bo ona nie ma siły wstać!!!! Noszę ją na dwór, ale siku od wczoraj też nie było ;( Rehabilitantka traktowała wczoraj rany laserem, by przyspieszyć gojenie. Powiedziała też, że do końca tygodnia mogą być wzloty i upadki, ale po niedzieli powinno być już tylko lepiej... Na pewno lubi suchą karmę Mobility, bo wczoraj dostała...kurcze, niedługo smycz firmową sobie zażyczy ;) Karma wali rybami i pewnie pod tym kątem będę szukać ciut tańszej wśród royali i eukanub. Skubie też Frolika i Friskies (Eukanuba). Bała się wczoraj jechać autobusikiem, włożyła mi nosek pod pachę, ale jak wracałyśmy to już chciała wsiadać do każdego autobusu, który podjechał :D Łapie wszystko w lot :) Poźniej napiszę co powiedział doktor...
  12. I bardzo dziękujemy wszystkim Ciociom za prezenty!!! Komu mogła to buziaki psinka rozdała, a na odległość również je wysyła!!! Bo cieszy ja wszystko!
  13. [quote name='terra']Czyżbym wykrakała ;) Strasznie biedna Farcia na tych zdjęciach, oby szybko się goiło i bez komplikacji. Jeśli masz możliwość kupienie karmy na wagę, to spróbuj purina pro plan adult sensitive, ładnie pachnie, ma małe chrupki łatwe do gryzienia i jest chętnie zjadana przez pieski.[/QUOTE] dziękuję bardzo! dopisane do listy! a nóżka wizualnie niepięknie, ale jest dużo mniej nabrzmiała (była jak balon) no i dziś rehabilitacja ma coś zdziałać. antybiotyk nadal, a i sączy sie coraz mniej...
  14. acha, na razie piękne posłanko stoi i czeka aż maluch wydobrzeje...na razie nie daje rady wchodzić
  15. [quote name='Malgoska']no, tez bym wymieniła swojego..... na takiego jak ma prosiaczkowa[/QUOTE] hihi, ojjjjj, nie radzę....on ma przebłyski ;)
  16. Kurcze no, co tu nie mówić - W KOŃCU ZNAJDĘ TAKIE SUCHE, KTÓRE LUBI!!!! Foteczki niedługo ktoś wstawi, łapka wygląda makabrycznie, ale to po nocy jak ściekały świństwa... Czysta i umyta - wtedy widać jak bardzo zszedł obrzęk i o ile jest mniej napuchnięta niż po operacji. W końcu to był zabieg bardzo inwazyjny, bo doktor usunął cały staw łokciowy (był popsuty) i zespolił kości na stałe... będzie mieć czynny staw barkowy i nadgarstek, więc nie będzie już taką kaleką :) Sam dr powiedział, że naruszył tkanki i ten wysięk jest normalny... Tak po kolei będę wszystko opisywać, co mi sie przypomni. I pytajcie, jeśli o czymś zapomniałam ;) acha- MĄŻ W NIEJ ZAKOCHANY, TO JEST JEGO SERDUSZKO i ponoć obiecał jej na spacerku, ze jej nikomu nie odda :)
  17. Jestem już w pracy, więc mogę pisac na bieżąco... Farciulka, zwana Nineczką jest bardzo cierpliwa i pięknie znosi wszystkie zabiegi. Temperatury nie ma, ale są chwile, że łapka jest bardzo gorąca (z czym radzą sobie okłady), opuchilzna powoli znika,ale WYSIĘK ZAPALNY jeszcze trochę sie sączy, łapaka całe szczęście jest dość miękka. Po kontroli- antybiotykoterapia kontynuowana, a dziś idziemy na pierwszą rehabilitację, gdzie p. Magda ma zadziałać na łapkę czymś wysuszającym. W sobotę rano przeżyliśmy horror, bo mała po spacerku drapnęła sobie nóżkę (akurat jak zdejmowałam płaszcz) i zrobiła małą dziurkę z której natychmiast zaczęło lecieć dużo ropy z krwią. Nie pozrywała szwów, tylko doktor w klinice jej dolny sam usunął, by sobie ściekało. Wg zaleceń karmę ma jeść suchą, by nie przybierała na wadze, żadnej nie chce, Frolika skubie po kilka kółek (tak wiem, co tu zaraz napiszecie..., ale na siłę nie będę wpychać innej jak nie chce) Oczywiście będę innych próbować po trochu, ciągle jakieś znoszę do domu. Dziś Friskies próbujemy. A jutro w takim razie zacznę robić testy z karmą wypisaną przez Toyotę. Gotuję jej ryż albo makaron z kurczaczkiem- z tym problemu nie ma - pałaszuje. No i ostatnio w kupie pojawił sie tasiemiec... rano tabletkę podałam, kolejna za 10 dni. Biedny maluch...a jest tak wdzięczna i kochana! Już nie sika w domku, chętnie biegnie na spacerek, a jeszcze chętniej zawraca jak mówię- DO DOMKU! Jest naprawdę cudowna, zaraz podam dalej fotki i ktoś wklei.
  18. Ufff, nareszcie mam chwilę...ostatnie dni to był istny sajgon! Nie miałam czasu aby zjeść :) Odebrałam mnóstwo telefonów i smsów w sprawie Farciulki I WSZYSTKIM OGROMNIE DZIĘKUJĘ ZA POMOC I ZAINTERESOWANIE! Pierwszego wieczoru, mała była bardzo zestresowana, dużo siusiała (%x zlałą się na chodnik ;) mimo bardzo częstych spacerów, jadała tylko puszeczki od cioć :) piła dużoooo wody (pewnie po narkozie), w nocy spacerowała i obwąchiwała teren, przestraszyła sie świniaków ;) panicznie bała się jeździc windą! nie zna zabawek i nie wie co z nimi robić, nie jadał psich ciasteczek, tylko lizała i wypluwała, kości wapniowej nadal nie ruszyła. Jest baaardzo grzeczna i nie robi żadnych szkód, wszystkich kocha i ciągle domaga się głaskania. Dziś już widzę OGROMNE postępy! Przespała spokojniutko noc, aż jej rano nie chciało sie wstać na spacerek ;) zjada ciasteczka, wchodzi do windy bez problemu (szczególnie gdy są ludzie), dużo odpoczywa i daje sobie robić i masaże i okłady i zastrzyki. Często chodzimy na spacery i na razie nie zsikała sie w domku, Koopy wychodzą bardzo zdrowe :D Martwi mnie,że nie je suchego... W niedzielę mamy kontrolę u dra, od pon. zaczynamy rehabilitację... spróbuję pisać na bieżąco, ale mam popsutego laptopa ...proszę o wyrozumiałość...
  19. łapka uratowana, a to jest najważniejsze :DDDD będę z nią ćwiczyć ten nadgarstek i będzie dobrze!!!! Już wszyscy czekamy Dziewczynko!!! mój mąż nawet teściów powiadomił, że BĘDZIE PIESEK :D
  20. Zadzwoniłam do kliniki, bo nie wytrzymałam.... jeszcze nie zoperowana.... :-(:-(:-( Ale doktor Rykaczewski ma być dziś po 15.00 i wtedy ewentualnie by coś robił :( buuuuu już dzis chciałam ja miec w domku :-(
  21. [quote name='maja602']Czyli operacji wczoraj nie było?[/QUOTE] Dzisiaj ma być, nie wiem o której...
  22. jestem w stresie bo to już trzeci termin operacji :( i czekam...
  23. no a ja znowu w stresie...najchętniej powiedziałabym doktorkowi co myślę, ale to zniszczyłoby współpracę...Czekam na Ciebie piesku :(
  24. Coś pięknego! Królewskie legowisko! Nie wiem jak się odwdzięczymy z królewną :) PODZIĘKOWANIA!!!!
  25. O Jezu dziewczyny, oszaleję dziś - od wczoraj jeść nie mogę... stres jak smok! Dziękuję wszystkim za dobre słowa i wierzę, że wszystko się ułoży. Mi nie przeszkadza sztywna łapka, czy schroniskowa woń, wszystkie bidy trzeba kochać. Moje prosiaki też po przejsciach okropnych (laboratorium) a są najcudowniejsze!!! Goście jak przyjeżdżają to nie do nas a do nich ;) Trzymajcie kciuki, polecę po pracy do kliniki może mnie wpuszczą - zrobię jakieś fotki i wezmę ją na spacerek, jeśli pozwolą. Wczoraj zrobiłam dla niej wątróbkę :D No i do operacji moja przyjaciółka dokłada 150 zł, jak tylko będę miec na koncie-zaraz przesyłam dalej! Ewuś, jesteś najcudowniejsza :* A inne moje przyjaciółki szykują dla dziewczynki paczki, kocham Was dziewczyny! I jestem wzruszona ... No proszę, a jeszcze inne zbieraja fanty!!!! Boże...Farciulek, wszyscy Cię kochają!!! A ja kupiłam Ci kocyk z aniołkiem :*
×
×
  • Create New...