Jump to content
Dogomania

Gusiaczek

Members
  • Posts

    34666
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gusiaczek

  1. Cześć Hopsasa:) Dzielna z ciebie dziewczynka.
  2. Wczoraj napisałam, ale mi wcięło;( Może przed wyjściem do pracy zdążę, a jak nie, z przyjemnością opowiem Wam, jak to było, wieczorem:) [quote name='Ewa Marta']O tak! Bardzo prosimy:-) Uwielbiam takie rodzinne historie:-)[/QUOTE]
  3. Odpoczywajcie ile fabryka dała:) Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka:)
  4. Serce się kroi:( Bezkres nieszczęścia nie ma końca:( [quote name='Macia']Dziękuję bardzo za wsparcie! Nie chciałyśmy się narzucać, tutaj każdy potrzebuje pomocy. Przepraszam, że wcześniej nie pisałam dopiero wróciłyśmy z akcji i jutro znowu jedziemy. Przepraszam, ale muszę z moimi wyjść i nowe rozliczenie będzie jutro. Dzisiaj sporo się u nas działo. Pojechałyśmy do okolicznego punktu i choć nie wyjechałyśmy z psem to stanie się to jutro. Psów jest 18 w tym suka w zaawansowanej ciąży. Jutro ją zabieramy. Oto ona: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/363555daa2c1ef8b.html Siedzi z taką młodą, kudłaczką: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3d683ecba98866f2.html Plus jedna chyba również w ciąży: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f78acf571adad77f.html Tak się wchodzi do kojców. Na zdjęciu oczywiście Ania. Inaczej się nie da ponieważ oba boksy otwierają się na raz. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c81fb1a0a1309820.html A tak wygląda ten punkt: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2ab477595856f656.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ce6679f64e27d64.html Na naszych oczach pies biegający luzem po terenie, został prawie wciągnięty przez innego psa. Ma ranę na szyi i pod okiem. Nie mamy co z nim zrobić, nikt o niego nie zadba. Udało się też złapać w innym miejscu 3 dzikie szczeniaki. Mają trzy miesiące i są totalnie przerażone. Na miejscu została matka i 10-miesięczna siostrzyczka. Je też musimy dorwać.
  5. Witam deszczowym porankiem:)
  6. Witam Luzika:) a przy okazji zapraszam na bazarek - wejście przez banerek:)
  7. Poczekaj zatem chwilę do mojej emerytury :) [quote name='Figunia']Zatem daję znać JUŻ! Jestem na emeryturze, w mieście nic mnie nie trzyma. Chęć pomocy pieskom wielka, ale też taka niezaradna mocno jestem... Mając takie sąsiadki, byłoby raźniej, fajniej, bezpieczniej... Ale to kwestia jeszcze kilku lat, prawda?[/QUOTE]
  8. Chętnie, ale gdzie? [quote name='Ellig']Gusiaczku napisz prosze o historii powstawania aniołów w waszej Rodzince.[/QUOTE]
  9. Wielkie dzięki:) QUOTE=3 x;19728875]i Ewy marty nie odsyła zacytujcie mój post i sobie skopiujcie do podpisu to od momentu [URL do końca [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/232773-Aniołowo-bazarek-dla-podopiecznych-Ewy-Marty-do-dnia-9-października-do-godz-19-00"][IMG]http://global.images10.fotosik.pl/2423/282d82a044753c40.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE]
  10. Tak, wiem - banerek był "nieczynny", ale Ela na moje HELP natychmiast zareagowała i już jest ok:) Ogromnie się cieszę z Waszej obecności i wsparcia. Ewuś, wszystko będzie dobrze, bo na skrzydłach anielskich leci ku Dobru:) Elu, banerek to mistrzostwo świata - trafiłaś w dychę:)
  11. Uważam, że banerek autorstwa Eli jest FANTASTYCZNY!!!! Elu:loveu::angel::Rose:
  12. Olgi debiut, więc nie oczekuj, że będą jak Beatkowe;) ale nie jest źle Jeszcze wklejka dwóch i dzisiaj (najpóźniej jutro) ruszamy:) [quote name='Nutusia']To ja nie będę bazarku podglądać - poczekam na niespodziankę ;) Ale Anioły mam i od razu powiem, że nie tylko zdobią, ale i... DZIAŁAJĄ! :)[/QUOTE]
  13. :multi::multi::multi: [quote name='kkasiiiar']A ja melduje ze moj tymczasowicz Smail pojechał wczoraj do swojego domu :) "7 wspaniałych" również juz w swoich domach :)[/QUOTE]
  14. Tak, to nie jest łatwe ... [quote name='Nutusia']Gapcia wczoraj była nadzwyczaj normalna. Cieszyła się, poszczekiwała, nawet pokazała Hopce, że można rozrabiać, ale... do czasu ;) Pomyślałam sobie więc, że spróbuję i założę jej obrożę. No i było po normalności :( No, może już nie taka panika i przerażenie jak na początku, ale: - przy zakładaniu przywarła do podłogi - po chwili wstała, ale na niepewnych łapkach - przyłapałam ja na tym, że usiłuje się wyzwolić z obroży, próbuje zdjąć ją łapkami, a gdy ją przesunęła, próbowała gryźć plastikowy zatrzask - kompletnie straciła humor, położyła się na fotelu, a z oczu taki smutek wyzierał, że... zdjęłam... - przez chwilę nie była pewna czy już może być z powrotem normalna - po jakimś czasie humorek wrócił, ale szaleństwo sprzed założenia obroży już nie... Ja wiem, że powinnam ćwiczyć i zakładać jej tę przeklętą obrożę częściej, ale jakoś po prostu... nie mam sumienia. Jest taka szczęśliwa, coraz częściej zapomina, że ma się bać, że nie potrafiła się bawić, że nie wiedziała co to beztroska. Przykro mi to psuć...[/QUOTE]
  15. Witam przedpołudniowo:)
  16. Witamy z Ovką serdecznie Dobrego dnia:)
  17. Ależ proszę! i ja dodam swoje grosze: Stacjonarność jest nie dla mnie Hopkam sobie nawet w wannie Długie nogi po to mam By się rymowało Wam Ku radości ogólnej W sytuacji szczególnej Gdy na Domek Stały czekam Trochę hopkam, trochę szczekam. Pozdrawiam Zmykam Hopka Buzi, buzi No i kropka. [quote name='Gosiapk']NIe ma dzisiaj wierszyka :-([/QUOTE]
  18. :(:(:(:(:( [quote name='hell_angel']Tak jak się obawiałam- wróciła. U mnie śpi grzecznie w koszyku Dżekusia. Widać- dotarło do niej moje pokazywanie czego sobie nie życzę... Nie skacze już po mnie, nie podgryza, nie wymusza niczego. Bawiłyśmy się zabawką- bardzo ładnie, prawidłowo. Dziś nie jest tutaj zestresowana, myślę, że w dużej mierze dlatego, że mnie udało się wziąć w garść- na psy OGROMNIE działa stan emocjonalny człowieka. Myślę, że w miesiąc byłabym w stanie ją uspokoić i zbudować więź... A skoro ja daję radę, to dlaczego ci wszyscy ludzie nie?! Ano zapewne dlatego, że nie stosują się do naszych rad i oczekują cudownej poprawy po jednym dniu... Ech co z nią będzie..? Rano muszę przed pracą oddać ją w szpony schroniska... Nie mam wyjścia bo wraca mama z Buzzym i nie ma już miejsca ;( A wiadomo co w schronisku... Nie da się wypracować tego co z tym psem wypracować należy... Źle, oj bardzo źle :shake:[/QUOTE]
  19. Leonku kochany, całym sercem jestem przy Tobie:loveu:
  20. Dobrej nocki życzymy:)
  21. Koszty w Bieszczadach?!? Tylko tam jest to do ogarnięcia. Zapewniam Cię, że dałybyśmy radę, zwłaszcza, że mam już chętną na takie życie. Jakby co dawaj znać, będzie nas już TRZY:) (Męża nie pytam o zdanie, bo i tak pojedzie ze mną;)) [quote name='Figunia']Oooo, od lat właśnie też o tym marzę!!! Zwykła chałupka z duuużym wybiegiem dla piesków i móc wreszcie pomagać na większą skalę tym najbiedniejszym biedakom. Ale obawiam się że z uwagi na koszty, pozostanie to w sferze moich marzeń. Zwłaszcza, że zimy tam długie i ostre, a jakoś trzeba by to wszystko ogrzać.[/QUOTE]
  22. Ewuś, Ela wykonała gigantyczną pracę, bo ogarnęła technicznie, częściowo tekstowo cały bazarek. Niestety zdjęcia nie oddają w pełni urody Aniołów, ich kolorystyki, ale cóż - wierzę w wiarę kupujących. W sumie to debiut, więc liczę na wyrozumiałość. Jestem bardzo podekscytowana tym wydarzeniem :) W piątek startujemy;) [quote name='Ewa Marta']Gusiaczku, dziękuję najpiękniej:-) Przyznam się, że po cichutku podglądam bazarek, który powstaje i jestem oczarowana!!! Takie piękne Anioły muszą przynieść szczęście tym psiakom:-) Nie mogę się doczekać otwarcia bazarku. Głupio mi bardzo, bo zdecydowanie mi pochlebiasz. jaki ze mnie Anioł - po prostu kocham te wszystkie bidy i marzy mi się lepszy los dla nich:-) Tak, jak Tobie, Eli i wielu innym osobom stąd:-) A radę dać musimy - innego wyjścia nie ma;-) Dzisiaj nie dojechałam z karmą, ale na jutro mam dodatkowo 3 torby książek dla Krzysztofa, który psami się zajmuje. On sprzedaje je w komisie i kupuje za to jedzenie dla siebie i psiaków. Tym razem dla psów kupować nie musi, więc więcej będzie dla niego.[/QUOTE]
  23. Nie dałabyś rady zapewne:) [quote name='Nutusia']Coś w tym jest... Bo nie wiem czy bym zdzierżyła, gdyby mi wszystkie werbalizowały swoje odczucia, przemyślenia i... uczucia do mnie :)[/QUOTE]
  24. Pomyślę;) a tak poważnie, to nie mogę ogarnąć (a bardzo chcę i się staram) psich traum . One, biedaki, nie są werbalne i chyba stąd ten "mur między nami"? Chociaż, ostatnio przeczytałam : tylko dlatego, że psy nie mówią jest możliwa z nimi TAKA przyjaźń.... W sumie najważniejsze, że mogą być i są kochane przez tych, którym się chce i zależy.... bo nie potrafią inaczej!:loveu: ... ale się rozgadałam ;) [quote name='Nutusia']Pomysł przedni! Przyjedź tylko wreszcie, wytłumacz, że za furtką też jest fajnie i naucz nie bać się obroży i smyczy ;)[/QUOTE]
  25. Wymiękłam ..... a do pracy czas ... nie mogę oderwać się od Was;)
×
×
  • Create New...