[quote name='andzia69']Raczej urzadzily go tak psy :( z informacji, jakie do mnie potem dotarły wynika, ze pies po Włoszczowie błakał się od grudnia/od jesieni! Unikał ludzi - pewnie gonili i rzucali w "mordercę" czym sie da :( Nie był agresywny do innych zwierząt - to też z tych informacji. Podejrzewam, ze jakiś dresiarz urządził sobie walki psów szczując swojego np. amstaffa na tego sirotę :( Pies musiał się bardzo, bardzo źle czuć skoro ledwie przyczłapal pod Biedronkę licząc na pomoc. Kiedy go zabieralismy było mu naprawdę wszystko jedno, cuchnął ropa, z każdej możliwej rany/dziury lała się ropa. Nawet w nosie ją miał :(
Tu nie ma oczywiście wszystkich zdjęć - więcej jest na FB.
Nie ma siły jeszcze spacerować i robi to niechętnie. Ale po podwórku EwyB sobie pomalutku spaceruje. Dzisiaj byliśmy u weterynarza. chcial sobie przywłaszczyć worek Royala :) :) I zjadł od pani wet. 2 próbki karmy. Za jedzenie zrobi wszystko :) Waży bidulek 20 kg i jest takich kompaktowych rozmiarów.[/QUOTE]
nie mogę napisać, co myślę, bo nie wolno bluzgać :angryy:
Bulliczku, skoro przetrzymałeś tyle okrucieństwa - teraz, proszę, zbierz siły, by wrócić do świata,
w którym na pewno czeka na ciebie dobry człowiek