Jump to content
Dogomania

zootechniczka

Members
  • Posts

    476
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zootechniczka

  1. Dzięki :). No i jesteśmy po naszych pierwszych zawodach agility. Organizacja zawodów była beznadziejna ale atmosfera o wiele lepsza. Kostkowi poszło tak średnio, mogło być lepiej bo wiem że na więcej go stać ale mogło być też gorzej jednak nowe miejsce zrobiło swoje i Kostek jednak za bardzo się mnie pilnował i za blisko biegł, więc z parę hopek trzeba było powtórzyć, swoje ukochane tunele za to zrobił wszystkie :). Następny start planujemy więc na tuneliadzie. No i drugi przebieg biegliśmy na żywioł bo przegapiliśmy zapoznanie z torem. Ale i tak jestem dumna, choć nie zapeszam z jego postępów w socjailzacji z innymi psami :) Może będą filmiki ;)
  2. Wstawiam zdjęcia z jednych z pierwszych treningów agility. Wtedy skakaliśmy z 10 cm, teraz już 40 cm. [IMG]http://oi47.tinypic.com/302ovuu.jpg[/IMG] [IMG]http://oi49.tinypic.com/28ibvb5.jpg[/IMG] [IMG]http://oi46.tinypic.com/2r4qyqf.jpg[/IMG] [IMG]http://oi48.tinypic.com/2euhhdk.jpg[/IMG]
  3. [quote name='szalej']Ups, przegapiłam spotkanie akurat w moje urodziny :P Może na następne jakoś się z suczą załapiemy :)[/QUOTE] Jakby co od środy do piątku w tym tygodniu my jesteśmy chętni na spotkanie :).
  4. Mi wszystko jedno. Z tym że ja będę tak na 80 %, więc jakby co to więcej niż 5 minut na mnie nie czekajcie ;).
  5. Obiecałam sobie w tym roku, że kasę którą dostanę na święta tym razem nie wydam na psa. Ale długo w moim postanowieniu nie wytrzymałam. Zapisałam już Kostka na pierwsze zawody agillity. To pewnie będzie porażka ale rzadko się trafiają zawody treningowe, z klasą minus zero dla nowicjuszy, wiec spróbujemy. Poza tym w mojej klasie minus zero medium jak narazie jesteśmy tylko my ;). No i od sobote, jak pogoda dopisze wracamy do regularnych klubowych treningów agillity :).
  6. Może i ja bym mogła się jutro wybrać ale czy na 100% to jeszcze nie wiem.
  7. O widzę na te zawody co my. Ciekawe skąd wiesz ;). Mam nadzieje że się dostaniemy ;). Jak na razie w mojej klasie minus zero medium nikogo nie ma. Ciekawa by była konkurencja ;)
  8. Jak można to i ja bym się dołączyła. Mogę wziąć kaganiec ;). Muszę mojego znów trochę scywilizować. A jak ktoś chętny to i jutro mam czas.
  9. Wesołych Świąt i proszę o przekazanie życzeń Soni no i głaskana ;)
  10. Witamy. Śliczna sunia i widać że inteligentna :). A gdzie zdjęcie kundelka ? Swoją drogą w Warszawie to raczej rzadko spotykana rasa, choć widziałam ostatnio jednego airedale teriera na służewiu i to był chyba jedyny jakiego do tej pory widziałam na żywo.
  11. Mogło lepiej. Ale nie było najgorzej ;). Dla mnie największa radość to jak widzę że potrafi się dobrze zachować przy takiej ilości psów (w tym też samców), bo kiedyś byłoby o to naprawdę trudno. Więc to taki nasz mały sukcesik. Co do trenowania to my tez na śniegu nic nie ćwiczymi, jak dla mnie zmuszanie psa by robił komendę leżeć na mokrym i zimnym śniegu mogło by go bardzie zrazić niż czegoś nauczyć, dlatego w zimę to głównie przywołanie i komendę do wyrównania ćwiczymy oraz ogólnie kontaktowe komendy, a pozostałą resztę w cieplutkim domu ;). Więc ogółlnie w zimę ma trochę luzu. Ale na wiosnę planujemy znów powrócić do agility, prócz tego oczywiście dalej raly-o, jeszcze dwa stary z liczbą punktów powyżej 170 i awansujemy do 2 klasy w rally-o.
  12. No więc najpierw zachowanie Kostka było naprawdę genialne jak na niego. Jedna suczka nawet mu sie bardzo spodobała i została gruntownie wywąchana przez Kostka. Przy tylu psach w takim małym pomieszczeniu, około 30 psów, tylko z 2 razy warkniecie mu się z pyszczka wymknęło bo piesek był zbyt namolny i go lizał w intymnych miejscach. Oczywiście warkniecie od razu przeze mnie zgłuszone. I tylko raz na jednego pana szczeknął, poza tym siedział grzecznie cicho, nawet gdy pani go zostawiła, przywiązanego do stołu i poszła inne pieski oglądać ;). Co do samego startu mielismy 192 /210 punktów. Niby nieźle, gdyby nie to że 10 punktów straciliśmy z mojego błędu, bo po komendzie zostań zamiast przywołać go przed siebie i usadzić to przywołałam do nogi, no cóż za gapiostwo się płaci. A najlepsze że on podbiegł przede mnie ale ze mu kazałam do nogi no to dostawił się do nogi. No jeszcze 6 punktów straciłam za kolejna źle wykonaną komendę, tu znów się pomyliłam w odczytaniu tabliczek. Więc podsumowując, ja biorę się za siebie i uczę się dokładnie odczytywać znaki, bardziej skupiam się na dokładności niż na czasie (bo czas to akórat dobry mieliśmy) i próbuje z Kostkiem w następnym roku. Na pocieszenie mamy dyplom , nowe posłanku i czerwony kotylion.
  13. No to jedziemy ;). Byle byśmy tylko nie dostali dyskwalifikacji to będzie dobrze. Jak wrócę zdam relacje .
  14. [quote name='Sonka95']Czyli jutro już te zawody ... macie stresa ? ;)[/QUOTE] Na razie podchodzę do tego na luzie. A jak będzie na miejscu to się okażę ;).Mam tylko skromną nadzieje że Kostek nie odwali jakiegoś numery ;). No i nie wiem jeszcze z kim go zostawię jak będzie zapoznanie z torem ale najwyżej go gdzieś przywiąże na chwilkę ;). Dziś ćwiczyliśmy zadania bonusowe. A i obejście psa w pozycji leżącej bez puszczania smyczy, niestety w domu ,bo na dworze za zimno by mu kazać się kłaśc na tym śniegu. A tak w ogóle Kostek dostał dzisiaj śnieżnego szału , bo on bardzo lubi śnieg dopóki łapki nie marzną:). Więc mielismy godz zabawę w śniegu i prawie cały park dla siebie bo w to zimno to mało kto z po parku łaził.
  15. [quote name='Sonka95']Wy pewnie teraz codziennie ćwiczycie co ? :loveu:[/QUOTE] Powtórkę z podstawowych komend to ja mu robię codziennie w domu i 1-2 razy w tygodniu na dworzu. Więc jakoś tak specjalnie to się narazie nie przygotowywaliśmy. W piątek planuje zrobić mu rundkę szkoleniową na dworze o ile pogoda dopisze no i samemu poćiwczyć wykonywanie poszczególnych znaków, by się nie pomylić. Tyle że obawiam się jak to bo będzie w całkiem nowym miejscu i do tego na smyczy, gdyż do tej pory znakiem do rozpoczęcia ćwiczeń było puszczenie lub odpięcie smyczy.
  16. O widzę że może będziemy mieli widownie ;). Dopingowanie mile widziane i trzymanie kciuków za komendę leżeć,żeby nam wyszła z pierwszym razem bo w obcym miejscu różnie z tym bywa. No zlot fajna sprawa zachęcam :). Sama się zastanawiam czy w 2013 roku nie wybiorę się znów , może juz z nowym pieskiem ;).
  17. No trochę zle się wyraziłam. Znaczy się mi chodziło o to że sama słowna komenda wystarczy bez żadnych tam gestów, a u mnie komenda leżeć ma miejsce po tym jak psu pokazuje ręką mamy taki swój znak optyczny że tak powiem na leżeć. Z tym nie stresowaniem to może być trudno, bo jednak podświadomie człowiek się zawsze stresuje ;). A puchu mam do ciebie pytanie jako że ty już startowałaś. Czy można podczas wykonywania komendy np. obchodzenia psa, puścić na chwilę smycz? Bo nurtuje mnie to. W regulaiminie jest niby napisane że nie ale na szkoleniu mi mówiono że można i już sama nie wiem.
  18. To zależy też jaki kot. U mnie kocica była pierwsza,dopiero potem pies. Kotka rządzi więc w domu, to ona ustawia psa a nawet czasem pokazuje mu swoje pazurki ;).
  19. Oj biedna Sonia. Mój to zawsze robi wielką panikę jak choćby lekko sobie poduszeczkę zrani i jest zaraz wielki lament, chodzenie na trzech łapkach i takie tam. Ale na szczęście szybko o tym zapomina gdy zobaczy zabawkę ;). Mam nadzieje że jednak szybko się zagoi. Jaki fajny kiciuś, podobny do mojej kotki tylko mniejszy :). Co do obecności kotów, oj to Kostek dobrze zna ten ból obcowania z nimi, gdzie nie pojedziemy to zawsze jakieś koty się nam złażą.
  20. No ja też mam wielką nadzieje że nam się uda wystartować :multi:. Ale w zwycięstwo czy nawet pierwszą trójkę to raczej wątpię, jak widzę te niektóre wyuczone na pamięć pieski, co wystarczy słowo pies robi to co ma. U nas niektóre komendy to głownie wynik współpracy anie wyuczonej genialnej komendy (no poza podstawą czyli siad i takie tam). Choć jak na psa którego zaczęłam szkolić dopiero w tym roku, a pierwszy spacer poza najbliższe okolice i pierwsza jazdę komunikacją miejską miał w wieku 3 lat nie jest tak zle ;) Ta super pies ja raczej śmiem twierdzić że o gorszego psa byłoby trudno ale i tak kocham tego mojego diabełka. No i wstawiam zdjęcie Kostka, no bo dawno go tu nie było ;) [IMG]http://oi45.tinypic.com/xbbmdc.jpg[/IMG] I stare zdjęcie z wakacji a dokładniej ze zlotu dogomaniaków. [IMG]http://oi48.tinypic.com/2eb7kfp.jpg[/IMG]
  21. No zdjęć niestety nie mam. Fotograf mi nawalił. Tak w ogóle zarejstrowałam Kostka w stowarzyszeniu Rally-O i zastanawiam się nad startem w zawodach które odbędą się w Warszawie 8 grudnia. Zobaczę jak będzie z kasą i jak wykombnuje te 50 zł na startowe to spróbujemy swoich sił ;). Mizianki mu się nie należą bo niegrzeczny jest od dwóch dni ale niech mu tam będzie ;).
  22. Co do uciekania to zależy jakie są tego powody. Jeśli ucieka do suk to powinno pomóc jeśli jednak to nie jest powód to raczej nic nie zmieni. Wówczas warto poświecić czas na naukę przywoływania (najlapiej na lince treningowej np. 10 lub 20 m na początku). Mój pies jest 4 lata po kastracji i jak zdarzało mu się uciekać tak nadal mu się zdarza. Co do urazu psychicznego to totalna bzdura. Pies nie myśli jak człowiek i nie będzie czuł się przez to mniej męski. Mojego kastrowałam w wieku 2 lat. Teraz ma 5 i nadal jest wesołym pełnym energii psem i nawet za suczką sobie czasem polata ;).
  23. [quote name='Izabela124.']Super zdjęcia, widać że spacerek bardzo udany :)[/QUOTE] A no udany udany bardzo :). Aż sama byłam w szoku że te moje diablisko czasem umie się zachować. :razz:
  24. No to czas na krótką relacje z niedzielnego agility. W ogóle Kostek się w końcu wylatał w weekend bo poza spacerkiem sobotnim z Sonią i Vitkiem i niedzielnym agility miał jeszcze w niedziele po szkoleniu 3 godz. spacer w lesie. No ale Kostkowi jak to Kostkowi jak zawsze było za mało i już wracając ze spacerku w lesie zaczął szaleć pod blokiem i biegać we tą i wewte. Masakra ten pies jest chyba nie do zdarcia ;). A co do agility. Mieliśmy trening indywidualny bo nikt inny się nie zapisał. W sumie nie dziwie się bo to była niedziela o 9 rano, okropna godzina). Teren ogrodzony na szczęście ale trochę wąski i przy ulicy i chodniku więc ciągle ktoś się plątał. Co do samego treningu mieliśmy wysyłanie przez hopki i wstęp o slalomu. Co dziwnie Kostek po 2 razach prowadzeniu przez slalom za ręką , kolejne razy przechodził przez slalom tylko z moją małą pomocą znaczy się ręka w lewo, ręka w prawo, już bez przekładania ręki przez tyczki i bez smaka. Aż facet się zdziwił że Kostek tak szybko złapał nie mając tego wcześniej. Tak w ogóle cieszę się bo prowadzący sam z siebie stwierdził że muszę dużo pracować z Kostkiem bo widać włożoną w niego pracę. Stwierdził też że fajne mam wyrobione u Kostka skupiane na siebie uwagi. Przy czym sam też zauważył że tego akurat wyrabiać tego nie musiałam (bo ona ma tak sam z siebie) Kostek jak to stwierdził jest moim cieniem no i właśnie to też nasz problem nad którym pracowaliśmy (by troszkę się od pani oddalił, czyli praca na odległość). Podsumowując mieliśmy tez poradę psychologiczną (takie 2 w 1). Więc dowiedziałam się że mam bardzo inteligentnego i szybko uczącego się psa wpatrzonego we mnie jak w obrazek. Niestety muszę uważać z nim na popadnie w schematy i zmieniać mu często ćwiczenia bo skubaniec zapamiętuje schematy i się ich trzyma. Hopki w jedną stronę robił po paru razach genialnie ale gdy chciałam go wysłać dla odmiany z drugiej strony po prostu je ominął za pierwszym razem za drugim już załapał). No i niestety wyszedł też strach Kostka do mężczyzn. Też dowiedzieliśmy się jak nad tym pracować a pod koniec zajęć pysk Kostka leżał już na kolanach prowadzącego prosząc o głaskanie ;).
  25. [quote name='Asiaczek']Noooo, Kostek i jego ucho powala:) [URL]http://i43.tinypic.com/e99948.jpg[/URL] Pzdr.[/QUOTE] Witamy w galeri :). No to uszko to jego znak rozpoznawczy ;).
×
×
  • Create New...