[quote name='kejciu']Od ostatniej pobudki Tofik chodził i kwilił..
Dreptał po kuchni - zjedliśmy - potem jeszcze dreptał po kuchni za jedzeniem ale daję mu małe porcje a często.
Potem poszliśmy do dużego pokoju - razem z moim Cyganem się potrącali noskami - i Tofik sam podszedł do mnie siedzącej na podłodze - tuliłam go i całowałam, głaskałam - krążył wokół mnie ale nie oddalał się zbytnio.
i nawet nie zapiszczał!!!!!co uważam za OGROMNY SUKCES i muszę ale to muszę się tym z WAMI podzielić!!!! :):):)
teraz śpi na dywaniku w przedpokoju - i nie kwili[/QUOTE]
biedny:(
dobrze, że się trochę otwiera
a czy zauważyłaś może jakiś związek czegoś z tym jego kwileniem?
po jedzeniu, przed jedzeniem, po wstaniu itp
a może to już problem psychiczny-starość; jest mi źle i wtedy tak płacze?
Kochana jestes, że tak o niego dbasz.