zerojeden
Members-
Posts
3828 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zerojeden
-
Lilka w NOWYM DOMU. Wszystkim z całego serca dziękuję za pomoc!!
zerojeden replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Agata69']Juz wyjasnialam: 30 czerwca musze wyjechac. Przez te 10 dni mozna poznac suczke, okreslic jej charakter, zrobic ladna sesje zdjeciowa, zaczac oglaszac. Ona sama dojdzie do siebie w warunkach domowych. A przezde wszystkim ruszycie z miejsca. Oczywiscie lepiej by bylozeby tymczas miala gdzies blizej... Przez 10 dni moze sie zdarzyc duzo... lub nic szczegolnego. Jesli zostanie tam gdzie jest to nawet nie dostanie szansy. decyzja nalezy do was.[/QUOTE] Zgadzam się dobre i 10 dni zawsze może się coś pomyśleć w tym czasie. -
Lilka w NOWYM DOMU. Wszystkim z całego serca dziękuję za pomoc!!
zerojeden replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='faith35']Ale na 10 dni to się opłaca? Nawet nie, bo zanim transport się zorganizuje... A może[B] Hałabajówka[/B] mogłaby sucz na dłużej wziąć?[/QUOTE] Ja ja mogę wziąć do połowy lipca. Tylko że ja mieszkam pod Białogardem to kawał drogi od Was to nie wiem jak z transportem... no i musiałaby przyjechać z żarciem bo po ostatnich tymaczasach jestem spłukana do zera. A mam jeszcze do odchowania 2 szczeniaki zabrane ze schronu w niedzielę. -
[quote name='brazowa1']jakiego domu szukacie,poradzi sobie w bloku? (chodzi o lęki przed drzwiami,a tam drzwi mnogo),zaznacza teren w domu? wielkośc do kolan,tak piszemy?[/QUOTE] Tych drzwi to on się boi tylko za pierwszym razem potem wchodzi jak w dym ;)
-
Lilka w NOWYM DOMU. Wszystkim z całego serca dziękuję za pomoc!!
zerojeden replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Cholerka, niewesoło......[/QUOTE] tzn? Szkoda że ona tak daleko bo mogłaby ją wziąć na DT zwolniło mi się pomieszczenia po tymczasie. -
[quote name='kinga']To nie mój typ :no-no-no: Ja bym z wyżłem dostała kręćka :huh:. Wolem moloski :p, takie, co to się nie ruszają nic a nic.[/QUOTE] Hehe no ja wiem że Ty lubisz "sztuczne" bernardynki ;) Chodziło mi o to że Ty go wybrałaś w schronie ;) Ja bym nigdy wyżła na DT nie wzięła z własnej nieprzymuszonej woli :eviltong: A jeżeli chodzi o Gomeza hmmmm bardzo miły, sympatyczny pies bez cienia agresji. Grzebałam mu i w paszczy i w uszach i zero reakcji z jego strony. Prędzej się zaczyna kulić niż konfrontować. Bardzo bardzo pro człowieczy, w tym jedna wada skacze łapami po człowieku choć staram się z nim nad tym pracować jak nie niosę miski to jest w stanie się ogarnąć i podskakuje obok niestety jak widzi jedzenie to się zapomina jeszcze. Jak go zamykam w kojcu to szczeka żeby człowiek wrócił do niego, ale po jakimś czasie się uspokaja. W nocy jak jest wypuszczony na teren luzem to w ogóle nie szczeka. Na spacerach też nie szczeka na nic ani na nikogo. Na spacerze pilnuje się człowieka. Nie ma zapędów niszczycielskich w przeciwieństwie do moich hałabaji które coś notorycznie wykopują alby obgryzają ;) Nie potrzebuje jakoś mega ruchu (może to wynika małej masy ciała i braku kondycji) Jak sobie pobiega "stępem" po terenie to sam idzie się położyć do kontenerka który stoi na ganku (szumnie powiedziane hehe :) Jak jest w kojcu i podchodzi do kojca inny samiec to jest bojowo nastawiony. Jak on jest wypuszczony i podejdzie do kojca innych psów nie ma żadnej reakcji z jego strony. Broni kojca i misek najwyraźniej. Jak do tej pory nie bawił się żadnymi zabawkami. Lubi być głaskany ale nie jest namolny. Z zostawaniem w domu może być początkowo problem bo on szczeka jak się go zostawia niestety, zazwyczaj psy na początku szczekają przez 2-3 dni zanim nie przywykną a on już jest u mnie tydzień i dalej szczeka. Taki koncert trwa różnie od pół godziny do 1,5h. Od miski można go spokojnie odsunąć nie ma wyraźnych oznak buntu oprócz tego że dalej się do niej pcha. Chrupki wcina elegancko w przeciwieństwie do Daktyla ;) Stosunkowo ładnie chodzi na smyczy. Nie bardzo wie po której stronie iść ale idzie bez oporów. Boi się trochę wchodzić przez drzwi ale to jest chwilowe tylko i potem wchodzi.
-
Lola - Bis - bossska , młoda wyżełka czeska. Anioł nie pies :)))
zerojeden replied to farmerka63's topic in Już w nowym domu
Boska boska ;) ale droga mnie wymęczyła okrutnie i 100km przed Koszalinem nie wytrzymałam i pożarłam cały twarożek....pycha ;) Warto było jechać tyle km ;) u mnie też tak jadła na raty i bardzo dużo piła. -
Namiary to na Kingę bo to jej typ ;) moja Chilli jest tylko tyci mniejsza od niego ;)
-
[quote name='brazowa1']Hałabajówko,daj proszę znać,gdy ruszamy z ogłoszeniami. Nie moge zaoferować allegro.I jakis kontakt na PM.[/QUOTE] Proszę ruszać już ;) Gomez jest zwarty i gotowy i coraz ładniejszy ;) Zrobiłam mu Tablicę w tym tygodniu. Z moich pomiarów wynika że ma ok 43cm ale się tak kręci albo skacze że w pojedynkę trudno go ustawić spokojnie na 30 sekund.
-
[quote name='Ati']i jak tam z tym wzrostem w klebie? mozecie zrobic taka fote, tylko przy nogach czlowieka? [/QUOTE] O foto to trzeba Kingę prosić ;) A ja się przyznaję zupełnie zapomniałam go zmierzyć jak tylko ałabaje przyjdą do domu to pójdę go zmierzyć jak wyjdzie na swój czas biegania.
-
Lilka w NOWYM DOMU. Wszystkim z całego serca dziękuję za pomoc!!
zerojeden replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Lobaria']Punkt w Pszczynie to przetrzymalnia, nie ma obowiązku nawt szczepić psiaków. Wszystko na głowie jednej Klaudus..[/QUOTE] Jezeli są przechowalnią i jeżeli dostają kasę z gminy to powinni miec obowiązek i tyle, prawo mamy powalone delikatnie mówiąc.Trzymam kciuki żeby się udało. -
Lilka w NOWYM DOMU. Wszystkim z całego serca dziękuję za pomoc!!
zerojeden replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Dziewczyny nie wiem nad czym się zastanawiacie.... trzeba wybrać mniejsze zło 2 tygodnie to szmat czasu. Jak to mówią a nóż widelec ;) Tak jak dziewczyny piszą będzie jedna po sterylce a nie całe stado pewnie połowa szczeniaków padnie albo będziecie je ratować za wielkie pieniądze. Nie pomogę z tymczasem bo ja z Białogardu aż. Kurcze tak nie powinno byc takie sterylki powinny robic schroniska od ręki a nie czekac aż się oszczeni. Normalnie się wkurzam na taka politykę!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
[quote name='BajUla']Super, że dałyście mu szansę...ze schronu na bank nikt by go nie zaadoptował....[/QUOTE] no to teraz chyba ktoś go zechce... oto nowe wcielenie Daktyla ;) [IMG]http://i45.tinypic.com/18nk47.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/1zgg7s3.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2ywty07.jpg[/IMG]
-
[quote name='brazowa1']Nocą łazi?[/QUOTE] Ano nocą ;( do 3 szczekały a ja oczywiście zaspałam rano... Za to Daktyl zrobiony ;) i niezadowolony z kołnieża ;)
-
u mnie nie ten pies... cieszy się, skacze, bawi się z suczkami. Jest towarzyski i chyba najmniej absorbujący z całego stada. I nie niszczy jak sam zostaje. Jezu znowu się nie wyśpię bo durny myśliwy sobie łazi i wszystkie burki szczekają i szczekają o tyle dobrze że mu zwierzynę wypłoszą.
-
To Wy tu załatwiajcie jakieś lokum a ja się na dzisiaj odmeldowuję, kundle dostały nocna kolację bo co od wieczora do rana będą głodne i mi tu nie przytyją nic a nic a jak wiadomo najszybciej się tyje jak się w nocy podjada więc dostały przed chwilą po misce gotowanego jedzonka bo te chrupki to połykają i dalej głodne :( A że moje osobiste stoją w kuchni i się strasznie ślinią na takie jedzonko to tez dostały nadprogramowo i tak dostają od niedzieli więc chyba ich nie poznam za tydzień takie będą grube ;) ale jak tu im odmówić jak to pachnie ;) Trochę z tym gotowaniem jest roboty ale jaka przyjemność w patrzeniu jak jedzą, ja myślałam że moje ałabaje jedzą szybko ale przy schroniskowych jedzą jak żółwie normalnie. Niesamowite jak tym psiakom do szczęścia mało trzeba. A właśnie coś mi się przypomniało Kinga narzekałaś narzekałaś że mieszkam na wypizowiu a jakbym mieszkała bliżej ludzi to by mnie chyba killim za to że Gomez cały czas jęczy i jęczy ;)
-
ano efekt to będzie jutro, nie poznacie Pana ;) To jest jedyny pies na moim "ranczo" który wybrzydza przy jedzeniu, gotowane a i owszem ale chrupki to dla niego normalnie jakaś kara.
-
No i to jest mój typ ;) wielki konkretny cudo ;) jest do czego się przytulic i potarmosić ;) Ja tam haszczaków też nie kumam więc stwierdziłam że Figi nie zrozumiem a że sama do mnie przyszła to nie mogłam jej oddać więc skoro ja jej nie rozumiem to musiałam jej przyprowadzić kogoś kto ją zrozumie o i takim oto sposobem mam teraz też Dakotę której też nie rozumiem ;) bo z charakteru to one w ogóle moich ałabaji nie przypominają i wszędzie ich pełno ;)
-
Ja z racji ilości nie daje rady poświęcać mu tyle uwagi ile by chciał, a chce non stop i jak się odchodzi od kojca to beczy no chyba że miską jest zajęty to nie beczy przez 2 minuty ;) Ktoś będzie miał z niego wielką pociechę i super towarzysza. Szukajcie mu szukajcie dobrego domku ;)
-
Przytulak jest straszny, naprawdę jak wyżły to zupełnie nie mój typ tak ten chwyta za serce na dzień dobry. Od głaskania tylko go żarcie odciąga ale nie ma się co dziwić.... Jak to deszczu nie ma u mnie wczoraj padało i całe szczęście bo dynie mi nie urosną dla kurczaków ;)
-
Hehe cos w tym jest bo jak dzisiaj kurier przyjechał i biegał Daktyl z 2 moimi sukami jedna tak z 30kg to najbardziej się bał Daktyla że mu z oczu źle patrzy ;) ale na stróża się marnie nadaje bo każdego wpuści i jeszcze się cieszy ;)
-
Ano się skończyły jak taki tłok. Ale on nie bardzo chyba śpi w niej bo w dzień go przylukałam przez szparę w płocie jak wracałam do domu to spał pod bramką na słomie. Ale to typowy pies domowy jest. Deszcz na niego nie pada bo ma dach przecież ;) Teraz właśnie biega luzem i szczeka muszę iść zrobić wymianę ;)