Jump to content
Dogomania

zerojeden

Members
  • Posts

    3828
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zerojeden

  1. słuchajcie dziewczyny, co do karmy... mam takie pytanie czy byłaby taka możliwość żebym tym razem dostała na karmę zamiast karmy...już tłumaczę o co chodzi. Ja w okresie chłodów a w noc już jest chłodnawo, gotuję swoim psiakom bo to zawsze ciepło w brzuszku. Nie mam serca dawać im suchej karmy. Jeżeli to jest problem to nie nalegam. Czasem i tak jej daje jak swoim gotuję i wyjdzie mi za dużo. Aczkolwiek gotowane smakuje Korze zdecydowanie lepiej ;) Jak jej szykuję to stoi i patrzy w okno kuchenne ;)
  2. Miejmy nadzieję że będzie miała dom z prawdziwego zdarzenia. Wiem jak to jest jak coś się zgrywa a tu d..... Szkoda tylko tych nieadopcyjnych bo Gracja pewnie by dom znalazła prędzej czy później a są takie które szanse mają 1 na milion ;(
  3. słuchajcie dziewczyny, za 1,5tyg skończy się karma... ma takie pytanie czy byłaby taka możliwość żebym tym razem dostała na karmę zamiast karmy...już tłumaczę o co chodzi. Ja w okresie chłodów a w noc już jest chłodnawo, gotuję swoim psiakom bo to zawsze ciepło w brzuszku. Nie mam serca dawać im suchej karmy. Jeżeli to jest problem to nie nalegam
  4. łał super że nie jest już w schronie, aczkolwiek zgadzam się że osoby propsie powinny adoptować nie adopcyjne ale co zrobić serce nie sługa sama adoptowałam piękną młodą rudą haszczkę, nie mogłam przejść koło jej boksu obojętnie choć diabeł z niej straszny.
  5. Szczerze to średnio jej smakuje i chyba jest za mało kaloryczna bo coś mi się wydaje że trochę schudła a aż tak dużo to nie biega.
  6. Trzeba pomyśleć o karmie bo zostało tak na tydzień może półtora.
  7. Nie mam żadnych wieści od Państwa ze Szczecina więc myślę że chyba zrezygnowali z adopcji.
  8. Chyba powinni sobie zdawać sprawę z tego że nie biorą wychuchanego szczeniaczka za 2,5tys, tylko psa po przejściach z nieznaną historią i zawsze może coś nieoczekiwanego wyskoczyć...a zresztą jak miałam tak że przywiozłam mojego ałabaja wyczekanego, wychuchanego z super hodowli domowej i co i po 2 dniach szczeniak tez dostał rozwolnienia okazało się że zmiana wody tak na niego podziałała i musiał przez jakiś czas pic gotowaną. ehhh ludzie... Zupełnie nie wiem jak pomóc...
  9. Wiecie co.... powinna być ogólnodostępna lista osób które adoptowały psa po czym go oddały bez udokumentowania przyczyny.......bo to jest jakaś kpina... bo co myśleli że za darmo będą mieli psa do pochwalenia się a jak przyszło do leczenia to już nie jest fajny...k............ no trafia mnie takie postępowanie. Też mi zwrócili Daktyla bo nie spełnił ich oczekiwań :angryy: Pani stwierdziła że on jeszcze za krótko jest po schronisku i się nie nadaje do adopcji....... zostawiam to bez komentarza. Będzie miał jakieś badania na tą alergię?
  10. [quote name='Asiaczek'] cudny pies, o cudnym charakterze. to spojrzenie...[/QUOTE] Dokładnie :loveu:
  11. Myślę że na dniach zwolni mi się miejsce w DT
  12. A nie szkoda jej tak wozić w jedną i drugą skoro jest na miejscu chętny... już sama nie wiem co jest lepsze
  13. Dzisiaj Pani ze Szczecina dzwoniła dopytać o szczegóły, mają na spokojnie przemyśleć i dać znać co postanowili.
  14. Pewnie czekacie na niusy.....ale niusów brak bo Państwo w sprawie Koruchy nie zadzwonili do tej pory.
  15. Nie pomogę bo nie znam nikogo z tamtych okolic
  16. Czekam w takim razie na decyzję w takim razie... oby trafiła na fajnych, ciepłych ludzi :)
  17. hehe bo ja wiem jak to jest jak kasy ciągle brak a psów ogrom...trzeba kombinować ;)
  18. a macie już coś uzbierane na ten cel? Mam taką myśl nie wiem czy się dziewczyny i darczyńcy zgodzą... ale zajrzyj na wątek Kory opisałam co i jak z jej oczami... jakby się Ci Państwo ze Szczecina zdecydowali ją adoptować to kasa by została...może by coś na transport odpaliły.
  19. Czekam na telefon od Państwa jak tylko czegoś się dowiem dam znać. A teraz sprawa oczu Kory.... jak wiecie Kora miała straszne zapalenie uszu jak do mnie trafiła. Jedne krople i nic, drugie i nic, wet w końcu postanowił dać jej ogólnie antybiotyk o szerokim spektrum żeby wybić wszystko o w tych uszach siedzi. Antybiotyk dostawał przez 7 dni i pomógł. Kora się już po uszach nie drapie aczkolwiek dalej wymagają stałej pielęgnacji i czyszczenia bo cały czas wychodzi z nich brud w ogromnych ilościach. No i wracając do oczu...po tym antybiotyku oczy się bardzo poprawiły. Wet był sam zaskoczony że przestały się ślimaczyć i nie są czerwone. Jego zdaniem nie ma sensu teraz ich operować. Powiedział że on by się wstrzymał i obserwował bo może być tak że jak przez długi czas miała zapalenie spojówek to i mogły być oczy zakażone bakteryjnie i opuchnięte powieki mogły się wywijać. A krople mogły być zwyczajnie za słabe. Od 4 dni Kora ma oczy suchutkie :multi: Myślę że w tym przypadku nie ma po co na siłę jej grzebac w tych oczach trzeba poczekac i zobaczyc jak się sprawy potoczą. Co Wy o tym myślicie. Oczywiście mogę ją zabrac do innego weta na konsultację ale ja swojemu ufam wszystkie zwierzaki u niego leczę.
  20. mogę podrzucić jakiś grosz ale dopiero po 5 września :sad:
  21. Niczego złego Ci nie zarzucam super że szukacie sprawdzonych domów, oby takich było najwięcej. Ale przestałam uczestniczyć w związku kynologicznym właśnie z tego powodu że większość osób które tam są i które ja osobiście znam podchodzi do psa w sposób zadaniowy, że pies ma spełniać takie i takie wymagania, że tak go określa wzorzec itp. Mówienie że pies jest użytkowy w moim mniemaniu go znieważa i tyle. Instynkt czy to stróżujący czy myśliwski to natura psa, każdy osobnik jest inny wiadomo że jedni wolą myśliwskie inni stróżujące jeszcze inni psy z którymi można uprawiać sporty i w tym nie ma nic złego że dany człowiek szuka takiego psa który będzie z nim dzielił jego pasję. Ale poznałam kilka osób na wystawach które o swoich ałabajach mówiły tylko w sposób zadaniowy i spotkałam się też z tym że chcieli oddać 1,5-2 letnie psy bo w ich mniemaniu nie stróżowały tak jak to opisuje wzorzec. To nie są maszyny to że dana rasa ma jakieś predyspozycje nie znaczy że dany osobnik będzie je wykazywał. Moje ałabaje jak się coś dzieje to nie darują sobie żeby nie pokazać kto tu rządzi, ale potrzebują tyle samo zainteresowania co i mały kanapowy kundelek. Dlatego nie podoba mi się to że ludzie myślą o azjatach tylko w kategoriach psów stróżujących...ok niech się sprawdzają w swojej naturze niech pilnują ale niech będą traktowane jak psy a nie jak coś co ma spełniać swoje zadanie. A co jak się okaże że Gracja nie pilnuje i nie ma instynktu stróżującego i nie spełni oczekiwań Pana i nie będzie mu pilnować podwórka? Mam CC na tymczasie która w ogóle nawet nie wie chyba co to znaczy pilnować i wpuści każdego jeszcze się cieszy na jego widok nie ważne czy to obcy czy znajomy. A to też niby jest rasa użytkowa... tyle w tym temacie. Chciałabym żeby znalazła jak najlepszy dom i tyle. tfu tfu tfu nie chcę zapeszyc ale jest szansa że zwolni mi się kojec.. tylko nie wiem jak teraz będziecie chcieli zrobic, czy poczekac 2 tygodnie na decyzje tego Pana, czy może mógłby się okreslic wcześniej. Bo bez sensu ją transportowac do mnie skoro jest nią ktoś zainteresowany na miejscu.
  22. I właśnie to jest strasznie mylna opinia o azjatach z którą walczę. Owszem one lubią stróżować ale jeżeli mają wybór czy zostać na dworze czy iść ze mną do domu to wybierają to drugie. Mają w naturze pociąg do pilnowania ale i moja cała 3 pilnuje ale mnie a nie bramy... Widziałam azjaty kupione do stróżowania.....które większość życia spędzają w kojcu bez kontaktu z człowiekiem. I bardzo źle mi się kojarzy zwrot chcę mieć psa żeby pilnował podwórka, swojego zdania nie zmienię w tym temacie co nie znaczy że Pan może być fajnym propsim człowiekiem i dobrze się swoim psem opiekować. Ale nie lubię jak się podchodzi do psa w formie zadaniowej... Poza tym moja azjatka uwielbia spać na kanapie kiedy ja na niej siedzę i nie cierpi zostawać w domu kiedy ja wychodzę na ogród. Azjatka moich rodziców w ogóle sama na dworze nie zostanie wszędzie chodzi za moją mamą. One są niezależne bo mają często swoje zdanie na różny temat ale są bardzo uczuciowe i strasznie wpatrzone w człowieka. Nie wiem dlaczego krąży o nich taka błędna opinia.
  23. szkoda tylko że ludzie nie chcą adoptować takich starszych psiaków a one są takie oddane i wdzięczne i tak się cieszą jak okaże im się trochę ciepła i dobroci. I nie sposób się w ogóle na nie gniewać nawet jak coś zmalują, a jamniczki to już w ogóle są takie delikatne i takie były zastraszone że nawet jak za szybko się drzwi otwierało to Inez się kuliła i uciekała. Teraz się już tak nie boi i nie unika kontaktu ze mną a wręcz leci jak strzała żeby się przywitać, cudne są :loveu:
  24. Kurcze sporo kasy na ten transport... jeżeli jest opcja że możecie poczekać trochę to może warto i ktoś przy okazji będzie jechał. Za tą kasę można go wykastrować itp. mi to zawsze szkoda na paliwo bo jak sobie przeliczę to można za taką kasę ze 3 szczeniaczki wyciągnąć ze schronu i puścić w świat.
  25. [quote name='ocelot']Miałam następny telefon. Pan ma za jakieś dwa tyg. się odezwać. gracja jest mu potrzebna do pilnowania podwórka[/QUOTE] Do pilnowania podwórka to niech ochroniarza sobie opłaci.......Ałabaje są do kochania, są samodzielne i niezależne ale potrzebują dużo uwagi i zainteresowania...to wbrew pozorom bardzo uczuciowe psy. Była szansa że się zwolni ale się na dzień dzisiejszy rozmyła ;( Pan zainteresowany moim jednym z tymczasów się rozmyślił.
×
×
  • Create New...