-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dziuniek
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Koszyczek']Tulipanek [IMG]http://i1155.photobucket.com/albums/p542/Koszyczek/od_Ewy/P8110368.jpg[/IMG][/QUOTE] Ten malutki adoptowany??? -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosenka']Ja wiem że inni ale może poczytaj na tym wątku co wkleiłam...[/QUOTE] [B]Wiosenka[/B], powiedz konkretnie gdzie, albo o co chodzi, bo wątek długi, a ja mam troche urwanie głowy ze wszystkim. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosenka']A którzy lekarze? tak z ciekawości? Wiem, że ta Twoja Pani Wet z Waszyngtona leczyła jakiegoś forumowego pieska z dobrym skutkiem tymi swoimi metodami niekonwencjonalnymi, poszukam i wkleję link. Trzymam kciuki. U ludzi w takich przypadkach robi się bronchoskopie i komputerowe.[/QUOTE] Ależ nie, pani od akupunktury leczy tylko Karmelka (akupunkturą na kręgosłup). Misiek jest leczony w Elwecie przez dr Grudzińskiego (kardiolog). Zęby będzie robiła pani dr Dardzińska z drugim lekarzem-anastezjologiem. Usg wykonywała jeszcze inna pani dr, nie pamiętam nazwiska. Dr Paweł Grudziński jest naprawdę dobrym lekarzem, mam do niego zaufanie. [quote name='Bogusik'] Ciocia dziuniek,czy już maszna zaplanowany zabieg z ząbkami?Czy już wiadomo?[/QUOTE] Zabieg będzie we wtorek. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i49.tinypic.com/10gz2pj.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/okonba.jpg[/IMG] Wkleiłam to, co napisali lekarze po wykonaniu badań ekg, echo serca, rtg, usg. Niewesoło!:shake: -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']Dziuniek a rozmawiałaś z wetami jak oni to widzą.Rozsiane guzy nie jest dobrym znakiem raczej operacja nie wchodzi w grę.Może jakieś inhalacje na płuca? A kaszel chwilowy wynika z serca czy jest powodem płuc?[/QUOTE] Oczywiście, że tu nic nie może pomóc, jeżeli to są przerzuty. Ale może to tylko zmiany... (nie pamiętam, jak je lekarz określił) i wtedy będziemy działać sterydami, co oczywiście obniża odpornośc i nużyca może wrócić i koło się zamyka. Najpierw zęby-tak zdecydowaliśmy we trójkę. Jeżeli to się uda, to sterydy i monitorowanie rtg. Ja czasem myślę, że ten kaszel to jakoś pochodzi z gardła(zębów?), bo jedzenie Miśkowi też kiepsko wchodzi w większej ilości, on po prostu nie może gryźć. Kaszel mógłby być od serca, bo tam też nie wszystko super, ale raczej na to nie wygląda. Dziś zeskanuję opisy, to sobie poczytacie. W każdym razie jestem zastrzelona i właściwie tylko się nim chwilowo zajmuję (bo jest najbiedniejszy), a on taki jest przymilny, ociera się, przytula, az serce się ściska. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dziś Misiek zniósł dzielnie stomatologa,kardiologa, EKG, echo serca, USG jamy brzusznej i płuc, RTG płuc. Nawet nie pisnął, o żadnych warczeniach czy szczekaniach nie było nawet mowy. Dziewczyny, potrzebuję psychologa, dla siebie... Miś ma rozsiane zmiany ogniskowe w płucach. Nie muszą one jeszcze oznaczać nowotworu, ale wziąwszy pod uwagę jego historię usunięcia guza...:shake:. Mimo to zęby będzie miał robione. Są one ogromnym siedliskiem bakterii, bo stan ich jest tragiczny: ledwie się trzymają, ze dwie ropne przetoki do jamy nosowej, uszkodzona tkanka kostna. Lepiej robić teraz, niż za miesiąc. Serce w miarę dobre, gorsza sprawa z płucami i oddychaniem, narkoza wziewna nie wchodzi w rachubę. Pozostałe narządy wewnętrzne w porządku. Wypisy wkleję, ale jeszcze nie dostałam, bo lekarze muszą wszystko opisać. Misiek dostał ode mnie za dzielność i jako amulet numerek-serduszko. Niewiele więcej mogę dla niego zrobić. A dziś na spacerku biegł szybkim krokiem i waży już 6 kg! Tak się cieszyłam, a teraz chce mi się płakać. [IMG]http://i48.tinypic.com/68t2ly.jpg[/IMG] -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosenka']Przez rok mu się raczej nie naprawiło..., ale może wziewna po przygotowaniu do narkozy... i serducho da radę?[/QUOTE] O innej niż wziewna nie ma mowy, ale on ma bradykardię i tachykardię, więc problem ogromny. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']dziuniek, anestezjolog niech się wypowie, nic sami nie wymyślicie z ortopedą.[/QUOTE] Tak jest, obadamy go od poczatku. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
A ja mam zmartwienie, bo Szafirek ma zerwane więzadło w nodze i powinien mieć operację. A on chory na serce i z tego powodu rok temu zrezygnowaliśmy z lekarzem i z kastracji, i leczenie zębów. I co mam robić??? Tak więc dziś weterynarze od samego rana, Misiek wieczorem... -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos'] drugi niech sobie żyje i cieszy się tym, co ma, bo niedomagać to on będzie, nikt go cudownie nie uzdrowi.[/QUOTE] Poczytalam o Tosi. U nas w mieście rzadko na ulicy psiaki (jeszcze parę lat temu to i owszem), więc co jakiś czas trzeba się do schroniska przejechać i sprowadzić sobie takiego Kłębuszka... -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']nie ma jak pachnące futerko :evil_lol: dziś kąpałam z szamponem kota u mojej siostry, bo jakiś czarny wrócil z wyprawy a jest normalnie rudy, ale wcale sie nie cieszył, no i nie wyprał sie:mad:[/QUOTE] Mój kot Pimpuś kiedyś na wakacjach wchodził i wychodził na dwór przez werandę i piwnicę (z węglem) i przez dwa miesiące był czarno-czarny, zamiast biało-czarny. Wybielił się we wrześniu sam, bez kąpania;). -
Prawie bialuteńka Triszka pojechała do swojego DS!!! :D
dziuniek replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie, ale na razie nic nie mogę, sama żebram na mojego Kłębuszka, jak się coś zmieni, dorzucę grosik. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosenka']Dziuniek, a co on dostaje na nużyce?[/QUOTE] Dostawał przez miesiąc-zdaje się nazywa się biomectin-w czterech dawkach co tydzień. Tylko się nie przestrasz opisów, że to dla bydła domowego;). Ten lek stosuje się dla małych zwierząt przy leczeniu nużycy, świerzbowca i innych paskud. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[B]Wiosenka[/B] jak zawsze, służy za encyklopedię...[B]Bogusik[/B], ja czasem sama już nie wiem, co myśleć.Bo przecież pies to nie człowiek, ma zupełnie inny metabolizm i inaczej przyswaja np. witaminy i mikroelementy. Np. potas, którym moja siostra szpikuje siebie i chciałaby moje psy-lekarz powiedział, że w razie niedoboru pies czerpie go z własnych mięśni i nigdy nie ma braków. Te różne leki są ludzkie, więc się waham. Ale będę pytać, zawsze dziękuję za rady. Dziś Kłębuszek-MIsiek został powtórnie wykąpany, żeby nie robił wstydu pańci przed lekarzami. A potem dostał takiego przyspieszenia funkcji życiowych, że latał jak fryga i wskakiwał i wyskakiwał z koszyka. Trochę potem kaszlał, okropnie mnie to niepokoi, że czasem pokaszluje. Zachowywał się po kąpieli jak Karmelek, on też lata, jakbym go nakręciła kluczykiem. W każdym razie widać, że to żywy, a nie nieżywy pies. I kto w schronisku dawałby mu jeść cztery razy dziennie? Widziałam postawioną wielką michę o godz. 14 i walcz, piesku-co zjesz, to dla ciebie, co zostawisz, to dla innych-psie prawo. Dlatego połowa psów jest tam przeraźliwie chuda. [IMG]http://i48.tinypic.com/29f9xmu.jpg[/IMG] A to my, biały i czarny. -
Ja już dawno stwierdziłam, że jak brać, to staruszki, najlepiej takie, które trzeba remontować. No bo kto je weźmie, jak nie my? Szczeniaki idą jak świeże bułeczki, tylko potem często wracają jako staruszki. No bo w końcu skąd się biorą staruszki w schronisku? Ktoś je kiedyś wziął jako szczeniaki i potem wyrzucił. Koty przygarniam małe, bo takie przeważnie się "przybłąkują". A jak się ma kilka, to właściwie każdy następny jest problemem dla rezydentów, one nie są zwierzętami stadnymi! Moja tegoroczna czerwcowa kotka Klara stłukła kilkanaście doniczek, zniszczyła parę kwiatów, przekopawszy w nich ziemię, lata jak opętaniec, goni inne koty i psy. Jako jedyna używa kuwety ze żwirkiem (sposób na wyżycie instynktu kopania) i w ogóle... Ale jak tu jej nie kochać? [IMG]http://i49.tinypic.com/2rgc29x.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/iqd3qu.jpg[/IMG] Dzień dobry!!!.................................................Doniczka zamiast nocniczka........................... [IMG]http://i49.tinypic.com/k55w1j.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/242j5e1.jpg[/IMG] Jestem waszym chlebem codziennym..................Bajucha......................................................
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bogusik']Śliczne "zimowe" zdjęcia!:) Taka oaza w postaci parku,w centrum miasta,to na prawdę zbawienie.Szczególnie dla właścicieli czworonogów:loveu: dziuniek,może kupisz jednak Kłębuszkowi,proponowany przez Anula Olekardin 3-6-9+E ?Ona miała u siebie na dt Cecylkę z chorobą Cushinga.Przyjechała prawie wyłysiała,a po Olekardinie,zaczęła pięknie porastać sierścią.Sunia po 2-3 miesiącach,była nie do poznania.Po za tym,również poprawia pracę serca.60 tabletek,po1 dziennie,starcza na 2-mce kuracji,a koszt,to ok.25zł.W lutym znowu coś Kłebuszkowi podeślę,na leczenie...[/QUOTE] Prawdę mówiąc mój lekarz, któremu bardzo ufam, nie jest specjalnie za szpikowaniem psów suplementami na wszystko (na watrobę, na serce, na skórę) itd, jeżeli wyniki badań są dobre. Niby to są suplementy, ale przecież coś tam zwierają, to raz, a po drugie, nie wiem, czy wszyscy są świadomi, że tabletki są przyswajalne w zaledwie 20%! U mnie w domu apteczka dla ludzi praktycznie nie istnieje (co wcale nie znaczy,że jestem jakąś nawiedzoną ekolożką), dla zwierząt już jest, bo razem z siostrą (pies+ 10 właściwie chorych, z podwórek,kotów), często musimy z leków korzystać. W przypadku Kłębuszka-na razie schodzi mu niestety stara skóra całymi płatkami razem z włosami, a on sam jest taki chudy, że aż żal pakować w ten mały brzuszek cokolwiek poza jedzeniem. Nużyca to choroba, która nie musi skończyć się od razu, więc na razie czekam. W tym leku, o którym piszesz, trochę mnie niepokoi dodatek na serce-bo co to znaczy wzmacnia serce? Zrobię teraz ekg (przed zabiegiem stomatologicznym) i zapytam weta o ten lek, w końcu, [B]cioteczki[/B], macie coś tu do powiedzenia. Nawet przecież arthrovet daje się jakiś czas, a nie w nieskończoność, co świadczy o jego leczniczym działaniu, a nie suplementacyjnym. Kiedy wzięłam Marcusa, ważył 30 kg a sierść miał w stanie bardzo marnym. Na jedzeniu naturalnym:mięso, warzywa, makaron przytył 15 kg., a sierść ma piękną, nawet lekko falowaną. Próbowałam dawać mu "wspomagacze", ale miał po nich sensacje. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosenka']A gdzie tak pięknie?[/QUOTE] A w Parku Rydza-Śmigłego na tyłach giełdy i Muzeum Narodowego. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dziś trochę lepiej się czujemy, niedyspozycja żołądkowa szybko minęła, jesteśmy bardzo głodni. Jemy cztery razy dziennie, spacerki pięć razy (pańcia usiłuje ograniczać ilość kałuż w domu i marzy o pastowaniu podłogi). W czwartek wizyta u pani stomatolog, wciąż nie wiem, czy Misiek jest dość mocny na następną (po schroniskowej) narkozę. Na tym punkcie mam lekki uraz po "uśpieniu" na śmierć:-( pieska Arniego z powodu banalnej zmiany na ogonie. Będę się trzęsła cały dzień:shake:. A tymczasem: [B][COLOR=#00ffff]ZIMA[/COLOR][/B] [IMG]http://i47.tinypic.com/2le6r2x.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/jii6mv.jpg[/IMG] Ten wielki miecz to sopel! [IMG]http://i46.tinypic.com/292pvmq.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2zdt18m.jpg[/IMG] Cudownie, w środku miasta taki mamy zakątek. Dla Kłębuszka takie spacery jeszcze za długie, ale za to: [IMG]http://i46.tinypic.com/4pv28m.jpg[/IMG] Czy już czas na kolację? [IMG]http://i49.tinypic.com/14avdxs.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/125q3xd.jpg[/IMG] Mały wywiad.................................................Ktoś tam coś szykuje? Eee, to tylko zmywanko... Jak widać, Misiek nadal wygląda jak małe straszydełko, chociaż pupa trochę mu się przyciemniła włoskami. Dziś na spacerku biegł (truchtał) przede mną, czyli szybko i nawet wciskał nos w zaspy przy odczytywaniu pozostawionych psich listów. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bogusik']Oj,ciocia,ja znam to wspaniałe mruczenie,bo od dziecka zawsze był u nas w domu kot i spał za mną w łóżku:) Bardzo mi tego brakuje...:loveu:[/QUOTE] A czemuż to nie pofolgować sobie zadośćuczynieniu temu uczuciu? Kotów ci u nas dostatek, przynajmniej w Polsce;) -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']To darmowa stronka do wklejania zdjęć: [URL]http://tinypic.com/[/URL][/QUOTE] To właśnie ta, o której pisałam. W wolnej chwili wszystko napiszę, co i jak. [quote name='sleepingbyday']pewnie mniej więcej to samo, co posapywanie śpiących psów [/QUOTE] Psy posapują, a jakże. Szafirek przy moim łóżku w koszyku nawet jęczy, wzdycha i stęka. Moja Aza (ta ze zdjęcia) spała pod łóżkiem i w nocy ze trzy razy wygrzebywała się do napicia wody i wczołgiwała z powrotem. To było! Nie zdążałam osiągnąć stanu REM we śnie. Teraz czasem mi się zdarza, chyba że Marcus przemieszcza się z legowiska na podłogę (bo np. gorąco), na którą pada jak podcięty z wielkim hukiem(45 kg). W ogóle mam wesoło, ale rozkosz patrzeć, jak rano każde ze zwierząt przychodzi się przywitać, macha ogon(kiem)em i wpycha nos pod kołdrę. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']dziuniek, menażerie masz niezłą, ale nasunął mi sie jeden wniosek: masz za mało pach![/QUOTE] Ten kot, dla którego nie starczy pach, wciska się głębiej i śpi w nogach. Zawsze jeszcze jest miejsce na kołdrze, ale tam chłodniej;). A jeśli nie wiecie, co oznacza mruczenie kotów w nocy, to żałujcie!!! A jak cieplutko i przytulnie! -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bogusik']Zaglądnęłam na tą stronkę do wstawiania zdjęć,ale ona jest w języku angielskim,a ja go nie znam:-([/QUOTE] Bogusik, ja po angielsku znam tylko i love you;), a korzystam, ja ci mogę wszystko szczegółowo opisać. Jest też po polsku ta strona, ale jakoś nie wiem gdzie. Na dogomanii jest strona o wklejaniu zdjęć, ale jeśli wolisz moje instrukcje, to z przyjemnością służę. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Ze sznaucerkiem zgadzam się, że to bezduszne, ale z drugiej strony jak właściciel sobie jednak o nim przypomni, albo jak się okaże, ze był w szpitalu, wyszedł po pół roku i chce odebrać psa - ma do tego pełne prawo. Schronisko zwyczajnie nie ma prawa wydać psa, o którym wiadomo, że nie jest bezpański (to jest nawet zapisane w umowie adopcyjnej, że wg najlepszej wiedzy dane zwierzę jest zwierzęciem bezdomnym). [/QUOTE] A co z tym sznaucerkiem właściwie jest, przecież o to można się dopytać dyrekcji osobiście i poprosić o opiekę nad nim na czas "niedyspozycji właściciela". Ja bym nie dyskutowała z biurem adopcji, bo z nimi się nie da, faceci są teoretycznie zorientowani, ale mają jedną formułkę "proszę rozmawiać z lekarzem wzgl. z dyrekcją" Babka to w ogóle nie wie, gdzie pracuje, czasem mi jej żal i ludzi, których obsługuje. Ostatnio powiedziała przez telefon, że nie jest lekarzem i nie wie, co jest napisane w karcie,chociaż ją miała przed oczyma, czyżby czytać nie umiała? [B]Malawaszka[/B] przypuść szturm do dyrekcji, bo to zaczyna wyglądać jak w dowcipie o Icku, Panu Bogu i grze w totolotka. [QUOTE=Anula;]Tak,tylko chore i starsze psiaki w pierwszym rzędzie powinni wydawać do DT albo DS aby przebywały w normalnych warunkach[/QUOTE] Do licha, wydają, jak się bardzo chce!, przecież muszą mieć pewność, że ktoś nie dla kaprysu je bierze, ani z chwilowej litości. Dt dla schroniska nie istnieją i z ich punktu widzenia jest to słuszne, z waszego nie, z mojego zależy jak kiedy. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25'] Nie ma Nemo (aż sie boję myśleć...), Cedryka i Onkowatego.[/QUOTE] Może zostały zabrane do szpitala ze względu na stan zdrowia? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']dla mnie to jest dziwne, bo inne schroniska nie robią takich ceregieli i nie szukają miesiącami właściciela, który nie szuka swojego psa w żaden sposób - przecież pies nie jest pierwszy raz na paluchu więc jakby go chcieli to wiedzieli by gdzie szukać[/QUOTE] W innych schroniskach (niech nikt konkretnie nie weźmie tego do siebie) to sobie żadnych ceregieli nie robią: nie ma właściciela, pies stary, pies chory- do uśpienia. Może w tym naszym to jednak tak lepiej, w końcu jak pies umrze, to już naprawdę nic nie można zrobić- póki żyje, jest nadzieja. A nie da rady umówić się z dyrektorką w czasie jej godzin przyjęć (poniedziałek) i pogadać tak od serca? Przecież w razie co psa można zwrócić właścicielowi (jak udowodni swoje prawa), przecież nikt nie będzie się o niego procesował.