uuuuuuuuuuuuuf no to ja się poryczałam w pracy:) Rodzice zwolnieni z terenu, trochę zdziwieni, że pies dotarł aż tak daleko... nie będę im tłumaczyć....
Na radarowej jest taki opuszczony dom i tam bardzo często psiaki się chowają. Wieczorem się tam wybiorę i zobaczę, tylko że to będzie już ciemno niestety.
Ja mieszkam w tej okolicy!!! Łaziłam dzisiaj ze swoim psem i nic nie widziałam, żadnych ogłoszeń... Moi rodzice mieszkają w okolicy ul. Radarowej to ich jutro wyślę, żeby też się rozglądali. Po pracy jutro ruszę z psem w inną stronę i będę szukać...
Tylko spokojnie:) Wczoraj dostała prochy na odrobaczenie, więc może złapie apetyt lada dzień:) A co psiaki jadły w schronisku?? Może coś takiego jej kupić??