Ponad 15 lat temu też miałam rottka - i sąsiedzi napisali pismo do spółdzielni mieszkaniowej że mamy w domu psa rasy agresywnej i rodzice dostali pismo i tata musiał przez 3 miesiące w każdy pt, sobotę i niedzielę jeździć z Kamusią na szkolenie do Warszawy :) potem musieliśmy przedstawić świadectwo zdanego kursu w spółdzielni - i jak mama zaniosła to pani powiedziała jej że mamy życzliwych sąsiadów :)