Kochani mamy dobre wieści, nawet bardzo dobre!
Okazało się że tego pęknięcia kręgosłupa nie trzeba operować, doktor Bissenik obejrzał malucha, zrobił rtg ale zdjęcia wyszły bardzo kiepsko ponieważ kończynę miedniczną podwijał Tobi pod siebie - pewnie mu tak wygodniej było i mniej bolalo. Doktor znieczulił naszego chłopca i zrobiliśmy RTG w znieczuleniu - okazało się że ta miednica jest w bardzo kiepskim stanie a operacja powinna być wykonana do 3 dni po urazie a my dokładnie nie wiemy kiedy uraz nastąpił i napewno minęło sporo czasu od zdarzenia. Doktor powiedział że kość jest tak roztrzaskana i zgruchotana ( jest tam gruz ) że nie podejmie się w chwili obecnej operacji bo mógłby wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Odłamki nie są na tyle duże aby mieć pewność że usunie się wszystkie. Aby zachować ruchomość stawu ( bo już w miednicy zaczęły się zrosty kości ) - jedyna możliwość to poczekać 4 tyg aż samo się troszkę podgoi i wykonamy zabieg resekcji główki kości udowej. Pozatym kręgosłupem mamy się nie przejmować bo zdarzyło się to w części bezrdzeniowej - Doktor powiedział że stan Tobiego nie jest zły - że będzie normalnie chodził po tej operacji. Narazie mamy zalecenie 4 tyg bezwzględnego klatkowania w kennelu tak aby ruch był ograniczony + dostaliśmy lek przeciwbólowy na 10 dni. Mamy się zgłosić za 4 tyg i umówić termin zabiegu. Korzystając z okazji że Tobi był w znieczuleniu poprosiłyśmy z Dorotą o podgolenie mu troszkę tyłka z sierści aby łatwiej było zachować higienę. On ma strasznie dużo kołtunów, zmechaconej sierści - jak wydobrzeje napewno trzeba będzie go podciąć aby piękna nowa sierść odrosła - ale to już w przyszłości :)
Mamy też spory problem ponieważ miejsce w którym Tobi teraz przebywa - jest tymczasowe. Nie może tam długo zostać i tu pojawia się pytanie i zarazem prośba czy ktoś znalazłby kawałek kąta w domu aby Tobiego do i po operacji " przetrzymać " w klatce kennelowej ?
Zapewniamy oczywiście karmę i usługi weterynaryjne - szukamy ciepłego, sprawdzonego miejsca. On jest totalnie bezproblemowy jeśli chodzi o " obsługę " - grzeczny, spokojny i cichutki jakby go nie było. Cudny pies, w gabinecie dał ze sobą zrobić wszystko, dosłownie wszystko...
Prosimy pomyślcie, popytajcie...może ktoś się zgodzi zaopiekować Tobim
I teraz ta mniej przyjemna rzecz - finanse...
Za konsultację zapłaciłyśmy dzisiaj 237 zł
Szacowany koszt operacji to 900-1000zł
Za chwilkę wkleję zdjęcia i filmiki jakie nagrywała Dorota :)
Bardzo bardzo bardzo jej dziękuję za dziś :******* i za obecność i wsparcie bo byłyśmy mega zestresowane