Kochani mam bardzo smutne wieści, Wierka walczy z chorobą - ma nowotwór...podstępny i okrutny los.... Znalazła swoje miejsce a tu takie nieszczęście...
Mam nadzieję że Pan Maciej nie obrazi się jak wkleję fragment jego maila bo sama nie umiem sklecić słów :(
" w wyniku infekcji gruczołu odbytniczego i potrzeby jego usunięcia okazało się, że mamy do czynienia z rozsianym nowotworem, weterynarz nie pozostawia nam cienia nadziei i trzeba się liczyć z najgorszym. To kwestia czasu. No ale ja uchodzę za człowieka, dla którego szklanka jest zawsze do połowy pełna, więc patrzę optymistycznie w przyszłość. Wierka jest tak wspaniałą osobowością, że zasługuje na najlepsze miski i spanie, gdzie tylko ma ochotę do końca swoich dni. Liczymy się z najgorszym, ale mamy nadzieję, że uda nam jak najdłużej się zapewnić jej maksymalny komfort życia. Póki co głowy do góry i cieszymy się wspólną obecnością "
nie wiem co napisać bo łzy same cisną się do oczu...
i w końcu wklejam otrzymane zdjęcia z czerwca bo ciągle brak czasu :(
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
Panie Macieju dziękujemy za cudowną opiekę na Wierką - proszę ją od nas wygłaskać i wycałować :-)