Morska
Members-
Posts
402 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Morska
-
Konto niebawem ruszy. Potrzebuję pomocy w ułożeniu ogłoszenia na FB, Twitter itp.. Czy ktoś dobry w tej kwestii mógłby pomóc? Potrzebuję treści praktycznie na do jutra do południa.
-
Podnoszę, ktoś pomoże?
-
Bez konta udostępnionego przez fundację ani rusz, na własne nie odważę się zbierać ze względu na US.
-
Napisz mi tylko ile psów jest do zgarnięcia? Potrzebna mi cena za dobę dla jednego psa, jaką dałoby radę tutaj uzbierać? Wartoby w to wciągnąć fundacje, ale sama tego wszystkiego nie załatwię. Jest możliwy pobyt psów w hotelu w Złotokłosie: [URL]http://www.rutowie.waw.pl/[/URL] Cena do negocjacji w sobotę, lub w tygodniu, jeśli ktoś mógłby tam podjechać i porozmawiać. Warunek: psy przed świętami muszą zostać zaszczepione, odrobaczone i wysmarowane mazidłem na kleszcze i pchły. Cena dla jednego psa: 25 zł, za kilka myślę, że byliby skłonni obniżyć o 5 do 10 złotych. Potrzebne zatem wydarzenie na FB i próby z fundacjami.
-
Czy psiak znalazł już jakieś lokum?
-
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
Morska replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Wymiziałam dziś Kanisa. Chłop miewa się bdb, tyko zabawek mu brakuje - nudzi się, tak jak kolega pierwszego boksu. Lubi jakieś zabawki? -
Zgłaszam się do wątku. Masz już dla niej miejsce?
-
Co z psiną?
-
Z hotelami nic nie wyszło? Jaka cena byłaby do zaakceptowania za 1 psa? Jutro będę i tak dzwonić w poszukiwaniu miejsca dla jednej suni, więc mogę popytać.
-
Co z hotelami? Żadna z fundacji nie chce pomóc?
-
Zapisuję i dokładam 200 zł. Psiaki trzeba zabrać i to jak najszybciej. Pomysły na lepsze schronisko?
-
Ktoś mi podesłał temat, w który się trochę wgryzłam chcąc jakkolwiek pomóc. Napiszę do Beki i Myszy. Diabli wiedzą jak postępują w lecznicach w przypadku bezpańskiego psa przejawiającego jakikolwiek element agresji.
-
Podnoszę do góry.
-
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
Morska replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Byłam dziś u Kanisa. Grzeczny psina domaga się głaskania. Nie jestem przekonana czy można mu wszystko dawać do przegryzki. Mnie przegoniono z gryzakiem wołowym argumentując odmowę ewentualną biegunką. W każdym razie widzę, że się dobrze miewa. Ma za to b. hałaśliwego kolegę i Cykorkę w boksie obok. Kakadu możesz ją wygłaskiwać przy okazji wizyty u Kanisa? Jest bardzo wylękniona i wystraszona, a potrzebuje ciepła i zrozumienia. Tylko jakbyś ją głaskała to nigdy ręką od góry - boi się tego. -
Wspaniała wiadomość :). Niech domek okaże się tym jedynym, najlepszym :).
-
Podnoszę. Szukasz bezpłatnego czy jakiegokolwiek? Jest podobny do Cudaka.
-
Czy wasza gmina opłaca za pobyt w lecznicy, albo w Mińsku? Nikt z Waszych znajomych nie może wziąć psiaka choćby na krótkie przetrzymanie?
-
Radar uspokoił się po kastracji, już tak nie adoruje moje psicy. Odnośnie wyniku badania stolca, będę musiała oddać do badania jeszcze raz, jego, mojejgo czworonoga i nas. Nie bez powodu schiza mnie dopadła z przyczyny wyniku badania. Nie mniej, Radar ma się świetnie, otworzył się w pełni dopiero 5-6 dni temu bawiąc się piłkami, których wcześniej unikał. Potrzebuje dużo ruchu, spacerów. Pieszczoch z niego ogromny, wciśnie się jak tylko może, gdy tylko zobaczy pieszczoty z moim psem. Zazdrośnik z niego wyłazi.Jestem z niego bardzo dumna ponieważ wczoraj wytrzymał 10 godzin w jednym pokoju bez opieki nie niszcząc niczego. Do tej pory gryzł wszelkie kartony, papiery, nogę krzesła, nawet za jedną parę drzwi wew. się zabrał, które są już nieziemsko podrapane nadając się do renowacji. Z tej przyczyny jeszcze go nie ogłaszam. Póki będzie miał nawyk do gryzienia co popadnie pod nieobecność domowników, póty nie ma sensu szukanie mu DS. Wróciłby w trymiga. Pomimo tego faktu kochany z niego psiak. Akceptuje inne psy o ile nie doprowadzą go do szału podgryzaniem, szczypaniem czy naskakiwaniem, ustępuje suczkom i jest łagodny w stosunku do dzieci, dodatkowo prawie nie szczeka. Spokojny, opanowany, cierpliwy i w miarę łatwo uczący się nowych rzeczy oraz ślicznie chodzący na smyczy przy nodze. To co wciąż go przeraża, to wejście do samochodu. Wygląda to tak jak w dniu jego złapania, boi się również przejeżdżających samochodów. Z tej przyczyny zaczynam podejrzewać, że został wyrzucony z samochodu.