Morska
Members-
Posts
402 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Morska
-
Nie napisałaś gdzie znajduje się szczenię?
-
Pięciomiesieczne szczeniaki szukają PILNIE domu.........
Morska replied to resurgam's topic in Już w nowym domu
W Remiku za zew. boks chyba jest 15zł, ale pies musi być sprawdzony na inne psy, bo wszystkie latają po terenie działki w ciągu dnia i wolą z tej przyczyny nie przyjmować psów agresywnych w stosunku do innych czworonogów. Nie wiem ile by policzyli za 2 w jednym, bo domowy jest droższy, 23zł zdaje się za psa. Czy ktoś już pisał w tej sprawie do Przytul Psa? Można poprosic choć o zamieszczenie info na ich koncie na FB. Ktoś gdzieś na forum ogłaszał płatne co prawda, ale dt domowe w Piasecznie. -
DONnka! Ogromnie Ci dziękuję :multi:! Mam nadzieję, że w weekend uda się zrobić zdjęcia zarówno suni jak i już baraszkującym maluchom z ich pierwszą karmą :). Nie wiem czy lepiej od razu do lecznicy, czy do mnie, bo będę mogła tam być dopiero w sobotę/niedzielę. Szczeniętom minęła już biegunka, natomiast zaczęli sunię obserwować. Chcą jej zbadać krew. Nie zrozumiałam przez telefon, co ich zaniepokoiło. Po doświadczeniu z moim Radarem, wolę dmuchać na zimne. Kakadu, dziękuję, że jesteś :).
-
Ja jak zwykle z opóźnieniem wpłacę. Nie mniej Malwinka jest prześliczna, fajny zadziorek z niej jest :). Trzymam kciukasy za domek dla dziewczyny.
-
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
Morska replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gosia, działkę można brać pod uwagę tylko pod warunkiem, że ktoś mógłby go tam pilnować. W lecznicy można wpłacać bezpośrednio na konto, pytałam się. Jest teraz chyba jeden wolny boks, albo 2. Można też zapytać w Mokrym Nosku, czy u Gajowej, może ma wolne miejsce. Ja niestety nie mogę teraz pomóc deklaracjami. -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
Morska replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli byście znalazły kogoś do karmienia w Nieporęcie, to mogę podać kontakt do właścicielki działki, jeśli się zgodzi. Tam już jest buda, duża, ale wokoło zakłady np. cementu. Jeśli robiłby podkopy, to musiałby być na lince. -
Gdy szukałam dla nich miejsca i suczki rozmawiałam z dziewczyną z Tripu działającą w Celestynowie przy szczeniętach. Z mety powiedziała, by robić wszystko, byleby nie trafiły do schronu z powodu parwo i nosówki. Jakiś czas temu ponoć wyadoptowano stamtąd grupkę 19 maluchów. Nie mniej zaraz chyba trzeba rozpocząć poszukiwania dt dla maluchów, bo w lecznicy nie będą mieć odpowiedniej socjalizacji, gdzie przebywają w klatce, potrzebują przecież stałego kontaktu z człowiekiem. Tydzień na pewno potrwa ich leczenie, potem dopiero szczepienia i będą gotowe do zabrania. Co do suni, wraz z nią została zgarnięta straszna chudzina, która trafiła pod opiekę Domu Tymianka. Za to w tej lecznicy są 2 sunie. Kaukazka, strasznie agresywna, bez cienia przesady ma czas na znalezienie alternatywy i pomocy do 1 grudnia, aczkolwiek mogą ją przetrzymać w lecznicy jeśli gdzieś znajdzie się dla niej miejsce. Druga z suń, to bernardynka zdaje się p. Joli Boczkowskiej, przekochana i idealna do dzieci, do rodzinnego domu. Jak dostanę zdjęcia, to zrobię im wątek, bo szczególnie kaukazka potrzebuje praktycznie natychmiastowej i fachowej pomocy. Nie wiem gdzie trafiają psy z tamtej gminy. DONnka, w takim razie będę czekać na decyzję :). Czy ktoś pomógłby zrobić banerek dla maluchów?
-
A sunia ze szczeniętami gdzie się teraz znajduje?
-
Auraa, są wymęczone, widać po mordkach, ale po lekach na szczęście biegunka ustała. Są odwodnione. Właśnie wróciłam z lecznicy. Szczęściem okazało się, że to jednak nie parwo, tak mnie nastraszono telefonicznie, że od razu wsiedliśmy w samochód. Okazało się, że szczenięta i suczka mają Rota. Dostały już kroplówkę i leki, kuracja potrwa ok. tygodnia. Ta starsza pani karmiła je mlekiem krowim, więc pewnie i to się na nich odbiło... . Nie mniej bardzo się cieszę, że to jednak nie wstętne parwo. Suczka okazało się, że wcale nie jest taka groźna. Przy wszystkich zabiegach czy jej, czy też u szczeniąt, była spokojna, nie warczała, jak to było jeszcze tydzień temu. Gdy do niej podeszłam bokiem i dałam się obwąchać wręcz pomerdała. Myślę, że wystarczy jej po prostu dobry człowiek, który poświęci jej trochę czasu na przekonanie, że nie wszyscy są źli. Szczenięŧa spały wtulone, jedno do drugiego w klatce. Są wymęczone, przesłodkie i śliczne. Same zobaczcie: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/211/imgp6545ab.jpg/"][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/8686/imgp6545ab.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/696/imgp6548ab.jpg/"][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/6438/imgp6548ab.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/191/imgp6550ab.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/5835/imgp6550ab.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/23/imgp6563ab.jpg/"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/6231/imgp6563ab.jpg[/IMG][/URL] Szczenięta, gdy dostałam zgłoszenie z prośbą o pomoc, miały ok. 2 tygodni, zatem teraz mają 4-5 tygodni. Myślę, że można już szukać dt dla nich aby miały rzeczywiście stały kontakt z człowiekiem, bo będą gotowe za 2 tygodnie. Suczkę chcę zatrzymać tam na pewno miesiąc, aż wyzdrowieje i będzie mogła mieć sterylkę. Nie mam dziś jej zdjęć, bo jest w boksie zewnętrznym i było już ciemno, ale ma przesłodką mordkę. Kabaja, dziękuję kochana, choć sama musisz teraz walczyć o sunię. Jak się czuje?
-
SKARPETA OWCZARKOWA Dla bezdomnych Cywilów, Szarików, Rexów i Alexów
Morska replied to egradska's topic in Owczarek niemiecki
Ja w sprawie suni, o której już napisała Kakadu. Bardzo proszę o pomoc dla niej, na dodatek ponoć wykryto i u szczeniąt i u niej parwowirozę. -
Sunia wczoraj wraz ze szczenętami została szczęśliwie złapana! Suczka bez większych oporów weszła do zwykłej klatki wyściełanej kocykiem i z jedzeniem w środku :), ale... [U][B] BŁAGAM O WPŁATY!!! LICZY SIĘ KAŻDY GROSZ!!! Szczenięta potrzebują pomocy finansowej!!![/B][/U] Szczenięta, te kruszynki podobno mają parwowirozę :-(. Lecznica od razu rozpoczyna lecznie, ale wszystkiego dowiem się na miejscu, bo nie wiem jakie badania zrobiono. Suczka najwidoczniej czuje, że nie powinna i nie chce wchodzić do klatki ze swoimi maluchami. Dlatego szczenięta od razu zostały od niej odseparowane, bo i tak teraz nie może karmić :-(. Czy to możliwe, aby takie malce 2-3 tygodniowe miały już parwo?
-
Rezerwacja miejsca dla suni ze szczeniętami w Kobyłce zrobiona. Zostanie udostępnione konto lecznicy do wpłat, nim uzyskam inne. Łapanka suni ma być w sobotę, Szczekamy na dom poprosiły o klatkę. Może zostać udostępniona klatka łapka od Azylu, ale niestety jest zbyt duża aby zmieściła się do naszego, czy po prostu do zwykłego samochodu. Gdyby ktoś chciałby pomóc w transporcie byłabym ogormnie wdzięczna, bo w przeciwnym razie zostanie jedynie zwykła klatka. Powiedziano mi, że albo bardzo duży bagażnik, albo przyczepka jest potrzebna aby zmieścić tą klatkę. I moje pytanie: jak przetłumaczyć starszej pani, że mlekiem krowim szczeniąt się nie karmi, ani Bebiko... :shake:? Szczenięta ponoć ciągle piszczą, prawdopodobnie suczka ma zbyt mało mleka z powodu braku odpowiedniej ilości pożywienia. Nie wiem, co poradzić tej kobiecie. Asiaf1, dziękuję ogromnie za pierwszą deklarację :loveu:.
-
Kakadu, lecznica jest w Kobyłce i ma przy sobie hotel. 15zł + karma przy tylu szczeniakach, to myślę rozsądna cena tym bardziej, że prawdobnie trzeba je będzie dokarmiać z powodu małej ilości mleka u suczki, takie ostatnio info dostałam. W Tłuszczu wyszłoby chyba podobnie za karmę dla wszystkich ok. 30 psów jakie tam są, chciała też dla konia, ale wtedy nie mogłabym tego rozliczyć z Vivą, bo faktury muszą opierać się na tematyce psiej. Pięniądze będzie też zbierać stowarzyszenie Szczekamy na dom. To oni mają złapać suczkę. Ja jeszcze muszę im załatwić klatkę.
-
Paros, musisz mi wybaczyć. Wczoraj wieczorem po prostu już mi głos siadł po prawie całym dniu wydzwaniania - chora jestem. Wynegocjowałam stawkę 15zł + karma w zewnętrzym boksie tej lecznicy. Czy ktoś z Was zna to miejsce i mógłby wyrazić swoją opinię? Nie ma szans abym teraz pojechała do tego miejsca by je zobaczyć.
-
Kakadu, dziękuję za wszelkie informacje o tym miejscu w Tłuszczu. Działka pusta, tyko z jedną budą i jakimś urządzeniem w kącie jest w Nieporęcie. Jest podmurówka, obok są zaklady, ale właśnie aby nie uciekła, czy nie wychodzila poza działkę, to potrzebna będzie linka, bo siatka ogrodzenia nie jest wysoka i miałaby się po czym wspiąć. Na działce jest stos desek w rogu od strony ulicy. W każdym razie znaleziono osobę do dokarmiania suczki na działce 1-2x dziennie, znalazłam też jeszcze jedną osobę, która zna owo miejsce w Tłuszczu, ma tam być dzisiaj, by zrobic zdjęcia, aby mieć jakikolwiek pogląd. Jak otrzymam wszelkie info, wtedy trzeba będzie podjąć decyzję. W obu przypadkach są minusy i plusy, w jednym brak sterylności i nieoświetlone pomieszczenie, w drugim zagrożenie zaplątania szczeniąt w linkę, bo suczka może byc na działce pod warunkiem bycia non-stop na lince z braku kojca. Dlatego nie wiem jeszcze, co lepsze. To jest zdjęcie suczki (wysokość ON): [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/694/23113730193476990728668.jpg/"][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/7692/23113730193476990728668.jpg[/IMG][/URL]
-
Poszukuję klatki łapki dużej, dla suczki wielkości ON na najbliższą sobotę - w okolice Płońska. Klatka jest pilne potrzebna, bo suka karmi i nie chcemy podawać jej sedalinu. Jeśli ktoś mógłby pomóc byłabym ogromnie wdzięczna, sprawa jest naprawdę pilna.
-
Podnoszę i to pilnie jak nigdy wcześniejm szykowana jest akcja łapania: - suki + szczenięta - wychudzonej suczki i psa - edit: pojechały do Tłuszcza Oprócz powyższego w kolejce będzie jeszcze czekać ok. 12 chorych kotów. Jeśli ktoś mógłby pomóc w całej akcji, która będzie się odbywać w okolicy Płońska, to byłoby super, bo brakuje ludzi! To bardzo, bardzo pilne! Poszukuję również do pożyczenia dużej klatki łapki dla psa wielkości ON do złapania suki.
-
Smutne życie Lusi na budowie.. :( Co zrobić??
Morska replied to xewelaynax's topic in Już w nowym domu
Jak się miewa sunia? Czy są jakieś telefony w sprawie adopcji, bo ma już ogloszenia, tak? -
Podnoszę na dobranoc :).
-
Polo szczeniak mieszkający na polu bez schronienia PILNA POMOC
Morska replied to mariagoronowicz's topic in Już w nowym domu
Żadnych... . Zupełnie o nim ostatnio zapomniałam. Pamiętam, że był pod opieką f. Canis. Trzeba byłoby zadzownić pod ten telefon i się dopytać, bo ja się nie doczekałam telefonu do opiekunki psiaczka.