Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. [quote name='Matagi']ale mało z krzesła nie zleciałam jak trafiłam na takie cuś:angryy:: [url]http://www.zszerzynskichwzgorz.pl/index.php?option=com_content&view=frontpage&Itemid=1[/url] Rozmnażacze zaczynaja przygotowywac sie do zmiany w Ustawie:mad:nawet nadaja sobie przydomki chotofflane....ciekawe jak rozliczaja sie z fiskusem...:diabloti:[/QUOTE] Ej, fajna stronka, strona przyjazna dla „zwykłego” miłośnika czworonogów. Nie każdy szuka psiego medalisty, psa wystawowego, psa średnio za 1000 zł, powtarzam średnio, bo ceny za rodowodowego szczeniaka powalają z nóg zwykłego śmiertelnika. Fajnym pomysłem jest galeria zdjęć zakupionych psów…, świadczy, że kupujący są zadowoleni i można zobaczyć co wyrosło z maluchów.
  2. Padały stwierdzenia, a „może przez święta się zobaczy, a może przez święta się zastanowimy”. Powodem nie była strachliwość Lizy i jej niechęć do zmiany domu, tylko brak zdecydowania przyszłych opiekunów. Opieka nad psem, karmienie, sprzątanie to na bank spadnie na Panią, jeżeli Ona nie jest przekonana do suni, Liza nie spodobała się, to nie ma sensu ryzykować, stresować małą. Mamy Kleksa, który był oddawany, zmienił kilka domów, na psychice psa odbiło się strasznie.
  3. Witam Nie do adopcji nie doszło. Wczoraj wieczorem był telefon, że dziś przyjadą. Po Pani było widać, że nie wpadła w zachwyt na widok Lizy, za mała za chuda, włos inny niż na zdjęciu. Liza ciemnieje, już na całym grzbiecie jest gęsto przetykana „czekoladą mleczną”, cały czas na zasadzie balejażu, jak dla mnie cudo, ale o gustach się nie dyskutuje. Liza zaprezentowała się na smyczy, nie szarpała się, witała gości, ale jak Pan trzymał smycz wyswobodziła się i uciekła. Przybiegła jak siedzieli już w samochodzie. Nie namawiałam, poprosiłam, aby przemyśleli, bo psa nie bierze się na 5 minut. Uważam, że to nie był domek Lizy, ta adopcja nie skończyłaby się dobrze dla suni. Szukamy nadal. Wszystkie psiaki załapały się na prezencik, dużo pysznych kości z dużą ilością mięska. Zgodnie ucztują na podwórku
  4. o Boże..., w okolicy jest jakaś pseudo hodowla czy co.
  5. [quote name='doris66']Zatem Pani Janko - dziękujemy pięknie.[/QUOTE] Chyba szczęśliwą ręką pisane. W środę zobaczymy..., może Liza zamieszka na Zielonych Wzgórzach z małżeństwem w średnim wieku, które rok temu straciło pieska po długiej chorobie, pieska wieku 14 lat.
  6. [quote name='Kavva']A na jakim osiedlu wylądowała Dodzia?[/QUOTE] na Witosa to chyba osiedle Marczuk
  7. O boże bigiel zamknięty, przecież jak ten pies posiedzi zamknięty w klatce to, zmiany w psychice mogą wystąpić.
  8. Wieści od [B]DODY[/B] :loveu: Do domu dojechała z przerwą na spacerek po lesie, pięknie się słucha, biegała beż smyczy. W samochodzie, przed spacerem, popiskiwała, potem już nie. W domu grzeczna, posłuszna w nocy spała pod łóżkiem ze swoim misiem ;), chodzi na spacery, szybko przyzwyczaja się do miasta, ludzi, nowych odgłosów. Obszczekała córkę, która przyszła zobaczyć, poznać maluszka. Jest dobrze.
  9. Aby psiakom nie nudziło się w domu w te zimne/mroźne dni a Saba mogła „wyżywać” się w „matkowaniu”, hihi Wpadło mi w oko zdjęcie suni z Białowieży, bardzo podobnej do Lizy. Ze zdjęcia tej samej wielkości jednak waga sugeruje, że jest mniejsza/niższa. Tak sobie myślę czy nie podawać w ogłoszeniach dokładnego wzrostu psów, bo mały, średni do kolana tak po prawdzie to mało, co mówi. Np. Liza jest sporo większa od Łatki, wyższa i dłuższa, a Łatka była ogłaszana, jako pies średniej wielkości do kolana, (czyjego kolana)
  10. Saba w rozpaczy, cały dzień przesiedziała na podwórku, smutna jak licho, na noc na siłę przyciągnęłam do domu. Liza zwiewa na górę, schodzi tylko na siusianko i kolację. W domu martwa cisza, nikt się nie bawi, wszyscy porozkładani na swoich miejscach, śpią.
  11. [quote name='doris66']Jaka duża, śliczna niunia. Pasują jej te czerwone szeleczki. Z figury robi sie podobna do mamci- Lizy.[/QUOTE] Masz rację, te nogi, sylwetka…, a ogon ja u doga. Wyrośnie piękna, oryginalna sunia. Bo Liza to ładna sunia tylko była bardzo zaniedbana. Dom, zainteresowanie człowieka, systematyczne jedzenie robią cuda, pięknieje z każdym dniem, nic a nic nie przesadzam.
  12. [quote name='doris66']No fajnie, Doda też znalazła swoich ludzi. Jestem ciekawa czy zmienią jej imię. To w sumie jest nieważne. W mojej pamięci ona i tak pozostanie Dodą, małą charakterną suńką z budowy, do której uśmiechnął się los. Bądź szczęśliwa Doduniu w swoim domku. Halinko, wielkie dziękuje za opiekę nad nią.[/QUOTE] Dodzia zostanie DODĄ, nie będzie zmiany imienia. "Bo tak ślicznie reaguje, jaka posłuszna, po co ją dodatkowo stresować. Imię ładne, pasuje..."
  13. Witam Doda pojechała do nowego domku. Umowa podpisana, kontakty będą utrzymywane. Obejrzałam album ze zdjęciami poprzedniej suni, która już zmarła, z domu, ze spaceru, z wyjazdów nad jeziora, z lasu, z wyjazdów po Polsce. Robione latem i zimą. To była spora, wielorasowa sunia ala „owczarek”. Doda będzie nas odwiedzać, bo nowi właściciele przyjeżdżają w te strony na wycieczki, na jagody i grzyby a sunia, podobnie jak poprzednia będzie jeździła z nimi. Liza nie podchodziła, bawiła się z Łatką. Saba, była zamknięta w domu. Teraz jest spokojnie i oby tak pozostało.
  14. Wizyty nie było przedadopcyjnej, nie widzę sensu, co mam sprawdzać, jakie w domu są meble czy ilość pomieszczeń. Wiem, że sunia ma mieszkać w bloku, na parterze z dwojgiem dorosłych osób, że nie ma dzieci i innych zwierząt. Wiem, że w domu była sunia, która już umarła. Poznałam historię jej życia. Przez telefon Pani wydaje się być osobą inteligentną, bardzo „ciepłą”, lubiącą zwierzęta, a pies traktowany był/będzie jak domownik. Możecie być pewne, zależy mi na dobru suń. Dziś miałam telefon w sprawie Lizy, dzwoniła Pani z Ełku, rozmawiałyśmy ok. 30 minut. Podobają się jej i mężowi dwa pieski Liza i sunia w typie labradora z Warszawy. Zastanowią się jeszcze, Pani wolałaby Lizę. Jeżeli zdecydują się to przyjadą do nas. Piesek mieszkałby do wiosny w bloku a potem w domku. Szukają większego psa ale takiego żeby był w domu.
  15. Przed chwilą miałam telefon potwierdzający przyjazd, jutro po Dodzię. Domek odlicza godziny, posłanko, jedzonko już czekają…
  16. Pipi, manewrowałaś, kiedyś taką klatką, takiej wielkości z psem w samochodzie? Chyba nie. Wiesz ile to będzie ważyło…, a z klapą…, nowsze samochody maja ścięty tył, to bardzo utrudni. Czyli tak czy siak będą schody. Odpowiedni samochód + siła męska niezbędne.
  17. Na Allegro są klatki nowe 120/76/81 – 280 zł z transportem – 305 zł Do przewozów i tak potrzebny będzie większych gabarytów samochód, to ja nie bardzo rozumiem, dlaczego tak drogą trzeba kupić. Tyle biednych psiaków na DOGO potrzebuje lekarskiej pomocy, drogiego leczenia. Rozumiem, że jest to klatka specjalistyczna, automatycznie zamykane drzwi…, ale za moment, będzie, w co łapać tylko nie będzie, za co leczyć, a kryzys coraz większy…
  18. Witam Przepraszam, że zabieram głos a nie dokładałam się do klatki, bo mnie w tej chwili nie stać. [FONT=&quot]Klatka, o której piszecie jest spora, nie wejdzie do średniej wielkości samochodów osobowych, czy to nie będzie problemem. Manewrowanie klatką z przestraszonym psem, który też swoje waży będzie trudne[/FONT]
  19. Nie o szybkość czytania tu chodzi, oj nie… Bielsk to małe miasteczko, wiele osób się zna i jak tu skrytykować postępowanie lekarzy weterynarii. Lekarz to lekarz to, „święta” krowa nigdy nie odpowiada za błędy a jakie mogłyby być konsekwencje prawno/skarbowe – brak dokumentacji a przecież kasa fiskalna jest…, to, co składanie fałszywych zeznań…, prawo karne się kłania. Nie wiemy, kim są „właściciele” psów a tu takie poniżenie… Wszystko rozdmuchane, prasa węszy oj do d… to wszystko. Czyli można życzyć spokojnych świat dla Pana burmistrza Ja życzę spokojnych, zdrowych biegających po polach świat pieskom i ich Opiekunom i aby w Nowym Roku grzały już dupki w nowym kochającym domku.
  20. [quote name='doris66'] A Sabinka jak się czuje? Jak Ty wyczaiłas u niej to ropomaczicze? To taki okaz zdrowia jest ta Sabinka Wasza.[/QUOTE] Sabina czuje się dobrze, zachowuje się jak przed chorobą, jedynie ubrankiem nie jest zachwycona, ale pańcia założyła to tak ma być. Obserwujemy to po pierwsze.. Gdy leżała obok mnie wyczułam delikatny zapach ropy, obejrzałam sunie i sprawa była prawie jasna. W lecznicy potwierdziło się. Miała USG. Na szczęście ropa wydostawała się na zewnątrz, wytworzył się kanał, było ujście. Nie doszło do perforacji, to był początek choroby.
  21. Białystok, o umowie adopcyjnej Pani sama wspomniała :)
  22. Z ogłoszenia. To może być super dom, oj na psa urok...
  23. Witam Nie chcę zapeszyć, więc nie napiszę dużo... we czwartek Doda jedzie do swego nowego, stałego, jedynego domku. Będzie mieszkać w bloku, na parterze, z sympatycznym małżeństwem w średnim wieku. Moja ulubienica ma chyba szczęście w życiu :lol:
  24. Jeżeli trafi na opiekuna, który poświęci jej czas na szkolenie/naukę to wyrośnie na super sunię!! Uczy się bardzo chętnie, szybko. To bardzo, bardzo pojętna dziewczynka a przy tym bardzo sympatyczna.
  25. [quote name='buniaaga']Moli@ napisz coś więcej o Dodzi np czy ona już zachowuje czystość w domu,jaki ma charakterek? Ty tak fajnie piszesz o psiakach że to później już gotowy tekst do ogłoszeń:) na białystok online pokazałam dziewczynki. [url]http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24[/url][/QUOTE] Doda inteligentna, posłuszna, odważna, ciekawska przyjaźnie nastawiona do psów, kotów. W domu grzeczna, nie niszczy/gryzie mebli, narzut, firan, kabli itp. Wykonuje polecenia. Nie wchodzi na fotele, wersalki. Zachowuje czystość, jak chce wyjść popiskuje pod drzwiami, sporadycznie załatwia się w domu np. w ferworze zabawy. W nocy śpi, rano budzi, prosi o wyprowadzenie. Wołana natychmiast, przybiega. Bardzo lubi kontakt z człowiekiem, obserwuje, reaguje na barwę głosu, gesty, mimikę opiekuna. Wychowywana na wsi, na spacerach biegając luzem słucha się, nie ucieka, w trakcie nauki do chodzenia na smyczy. W samochodzie spokojna, grzeczna. Bez strachu, porusza się ulicami miasta, do nieznanych budynków, pomieszczeń wchodzi z zaciekawieniem, bez oporu. Sierść szczeniaka, bardzo gęsta, puszysta.
×
×
  • Create New...