Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. [quote name='Matagi']No to załatwione:multi::eviltong:Marcin we wtorek lub środe bedzie jechał do Sokolki.Dzień wcześniej zadzwoni do mnie i uprzedzi,tak coby Halinka spakowala Lizie walizkę:evil_lol:Samochód wygodny/van/,Marcin psy wozi,ma buldogi.Zero problemu:lol:[/QUOTE] Ale akcja, szok... na psa urok, przez lewe ramię :-o :multi:
  2. [quote name='Matagi']No to załatwione:multi::eviltong:Marcin we wtorek lub środe bedzie jechał do Sokolki.Dzień wcześniej zadzwoni do mnie i uprzedzi,tak coby Halinka spakowala Lizie walizkę:evil_lol:Samochód wygodny/van/,Marcin psy wozi,ma buldogi.Zero problemu:lol:[/QUOTE] Ale akcja, szok... na psa urok, przez lewe ramię
  3. [quote name='Matagi']Spox-może sama ją zawieziesz;)jutro,pojutrze bedzie wiadomo co z moim autem.Od tych Siedlec nie jest to aż tak daleko...;):eviltong: a jak nie,to poprosze kolegę warszawiaka-raz,dwa razy w tygodniu jest w Białymstoku,zaraz zadzwonie i poproszę:lol:[/QUOTE] Dzięki, wiedziałam że na Ciebie można liczyć :lol:
  4. [quote name='doris66']Juz poprosiłam ciotki na wątkach podlaskich i mazowieckich o pomoc. Mam nadzieje, że ktoś z w-wy sie zgłosi.[/QUOTE] Ja zatrudniłam Matagi może coś zaradzi z transportem :lol:
  5. [quote name='doris66']Matko kochana, jak sie ciesze. Czyli jednak pojedzie do warszawy. Czy to ta pani co dzwoniła wczesniej. ? A czy domek z W-wy dorzuci coś do transportu? ciotki może damy radę nazbierac na ten transport co? A może ktos bedzie jechał niedługo do W-wy. Zaraz popytam na naszych podlaskich watkach.[/QUOTE] Rozmawiałam z Panią w sprawie wizyty przedadopcyjnej, nie ma problemu. Można umawiać.
  6. "Witam serdecznie, po rozmowach telefonicznych zdecydowana jestem adoptować suczkę Lizę. Dom stoi w osiedlu graniczącym z Lasem Bielańskim [B]Ponieważ jest to duża odległość - jestem gotowa zwrócić Państwu koszt przejazdu. [/B] Pozdrawiam serdecznie, Zofia" Dziewczyny w Kownie będzie wystawa może ktoś jadący tam zabierze w drodze powrotnej Lizę, trzeba popytać
  7. Witam :multi: [B]Liza ma swój dom, znalazła!!! Zostanie Warszawianką!![/B] :lol: Trzeba będzie tylko zorganizować transport. Nic nie pisałam wcześniej, aby nie zapeszyć
  8. Witam [B]Liza ma swój dom, znalazła!!! Zostanie Warszawianką!![/B] Trzeba będzie tylko zorganizować transport. Nic nie pisałam wcześniej, aby nie zapeszyć
  9. [quote name='Pipi']Tak, jak najbardziej moze mieszkac w bloku. Kradnie wszystko. Papier toaletowy i jedzenie i garnek potrafi sciagnac z plytki. Poza tym jest kochany, zgodny ze wszystkimi zwierzetami. Przyjazny ludziom. Fajny piesio.[/QUOTE] Hihihi, basset szybko wyszkoli, nauczy porządku, jedzenie zawsze pod kontrolą lub pochowane, po pewnym czasie to już odruch. Czasami tylko głupio jak goście odchodzą od stołu a my szybko zbieramy to, co by się dało wyjeść. Z kubkiem kawy nigdy się nie roztaję, piję z mlekiem, jestem bacznie obserwowana, chwila nieuwagi i wychlipana… Liza przepada za herbatką… A papier toaletowy, to ulubione zajęcie Kleksa, rozciąga po całym domku, nie rwie tylko rozwija rolkę...:diabloti:
  10. [quote name='Kavva']Zdjęcia może nie najlepiej prezentują jej sylwetkę, ale trudną ją uchwycić ;][/QUOTE] Śliczna panienka :lol:
  11. [quote name='Kavva']Coś słabo karmiona chyba ;p Kava dobija do 12kg ;D i całe szczęście rośnie w górę ;p[/QUOTE] Doda, to mała, drobna sunia... a teraz jeszcze długa :lol:, nie dogoni Kavy
  12. Doda waży 7 kg i robi się dłłłługa :crazyeye:, kto by pomyślał :lol:
  13. Witam Przesyłam pozdrowienia od[B] Dody,[/B] dziewczynka rośnie, rozrabia i podróżuje, święta spędzała rodzinnie w Warszawie. Jak tylko dotrą zdjęcia, wstawimy
  14. [quote name='jaanna019']Burmistrz nie zaskoczył, bo znów wydał decyzję o braku podstaw do odebrania psów. My również nie zaskoczyliśmy i napisaliśmy do SKO. coś czuję, że szybciej zapadnie wyrok na rozprawie apelacyjnej niż burmistrz wyda poprawną decyzję.[/QUOTE] Nic już nie rozumiem to, jaki był wyrok, od czego się odwołują, czy to burmistrz ma podejmować decyzję?
  15. [quote name='doris66']Wiemy, ze w Królowym jej jest najlepiej., bo i człowiek troskliwy i psie towarzytwo. Ale tak czasem bywa , że trzeba pakowac walizki. Bedzie dobrze, jesli pańcia kochajaca bedzie to Lizunia się zakocha na nowo.[/QUOTE] Liza chce mieć dom, boi się że może zostać wyrzucona, nie wiemy co przeszła, jak wyglądała jej droga na budowę..., szkoda, że nie może mówić. Telefon na razie milczy
  16. Witam Był telefon w sprawie Lizy, z Warszawy. Młoda osoba, po głosie to Pani dla Lizy, nie potrafię tego wytłumaczyć…, ale myślę, że świetnie by się rozumiały i polubiły. W sobotę może coś się wyjaśni. Z transportem nie byłoby problemu.
  17. Cisza, milczy... zaklęło
  18. Odniosłam wrażenie, że ta ciąża, szczeniaki nie były planowane, sunia sama wybrała sobie kawalera. Zabrakło wyobraźni… Nadal też, wiele osób uważa, że pies/kot powinien mieć przynajmniej raz potomstwo, tak dla zdrowia, a potem ewentualnie można sterylizować. Można mówić, tłumaczyć a i tak jak grochem o ścianę.O szczeniakach nikt nie myśli..., jakoś to będzie a potem, tak jak piszecie, lądują na ulicy
  19. [quote name='buniaaga']a tak doczytałam się dopiero dziś że miałyście przez kilka dni nowa koleżankę,widziałam zdjęcia jak Liza się z nią świetnie bawi :) rozumiem że telefon milczy?[/QUOTE] Milczy, nikt nie dzwoni a dziewczynka zadamawia się, ech życie
  20. Witamy Liza zdrowa, nabiera masy, nadal ciemnieje i coraz bardziej się do nas przyzwyczaja. Była zachwycona bigielką, panienki dogadały się dosłownie w ciągu paru godzin, całymi dniami w pląsach, fajnie się bawiły. Teraz Liza leży cichutko na górze, widziała odjeżdżającą Fifi, przeżywa.
  21. Sunia pojechała do domu. Fajna z niej panienka, wesoła, posłuszna, inteligentna, przez te kilka dni cała nasza rodzinka, bardzo ją polubiła. Nazwałam ją Majka, piorunem zaczęła reagować na imię. Majka obszczekała samochód Pana, nie miała ochoty nigdzie jechać, do samochodu została zaprowadzona na smyczy, wsiadała niechętnie. Na sunię czekają 3 szczeniaki a cycuszki znacznie się u nas podniosły, z mleka już chyba nici
  22. [quote name='kaszanka']Tu nie chodzi o panoszenie się że ma sie albo stać mnie na rasowca, bo jak płasz kupisz droższy od innych to metki z ceną nie powinno się odpinać żeby wszyscy też widzieli, że tani nie był, nie w tym rzecz. Chodzi o to, że prawdziwy hodowca powinien być hobbystą, nie chce utrzymywać sie z psów, a pobrać opłatę za szczeniaka adekwatną do włożonego nakładu. ie dopuszcza suki co każda cieczkę - bo szkoda mu swojej kochanej suczki, nie chce jej przeciażać i wtedy wszystko jest ok, rodzice sa zdrowi zadbani, matka w ciązy miała opiekę, dzieciaki wychowują się jak należy i wynoszą zachowania pozytywne na gatunek psi i lludzki, nie są wystarszone zbliżających sie rąk nawet obcych, są zdrowe i genetycznie nieobciążone, i nie chodzi o papier nie. A jeżeli ktoś nie chce rasowca to może znaleźć przyjaciela wśród popularnej i najbardziej urozmaiconej i ciekawej kundlowej rasie :D[/QUOTE] Hmm, czyli podsumowując, masz kasę, masz psa z papierami, nie masz kasy – kundelek wielorasowy. Rozumiem, że kilka ras w hodowli, kilka miotów w roku, to tak z zamiłowania, hobbystycznie, po kosztach… Aby była jasność nikogo nie podliczam, nie zaglądam do portfela to za przeproszeniem nie mój interes, ale nie mogę się zgodzić z nagonką na ludzi, którzy oficjalnie, jawnie hodują psy bez papierów i nie porównywałabym do „fabryk” psich, których jestem z całego serca przeciwniczką.
  23. [quote name='kaszanka']No miałąm sie nie logować - ale jak takie rzeczy się czyta - to obojętnie nie mozna koło tego przejść. 1. Nie porównuj żywych istot do martwych przedmiotów (samochód - pies) 2. piszesz" jeżeli tzw. pseudohodowle są prowadzone dobrze ...." - jakie ?? Jeżeli coś nazywamy pseudo - to nie moze być dobrych warunków. Nie wiem własciwie dlaczego w Polsec mamy taka słabą nazwę dla tych zwyrodnialców, w innych krajach EU - określenie to "fabryki psów" - i one bardziej i nieomylnie określają rodzaj działalności tych ludzi. W fabrykach nastawienia sa na max. rozmażanie psów przy najmniejszych nakładach. Zero socjalizacji, zero najniższego komfortu zero opieki medycznej a bardzo często głodówka i śmierć. (zajżyj do mojego linka) 3.jeżeli człowiekowi nie chodzi o psa z papierem - to kupując za 300 zł. tzw "szczeniaczka bez rodowodu" - kupują KUNDLA najzwyklejszego. Jeżeli nie stać ich kupic psa rodowodowego za 2000 zł - to jakim cudem stać ich na kundla za 300zł ?? 4. Na zachwalanej stronce - aż paruje od czułych słówek dla idotów którzy sie na nie nabierają.[/QUOTE] No i wsadziłam kij w mrowisko. W czym problem, skoro ustawodawca chce te „hodowle” kontrolować to chyba dobrze? Jeżeli te „hodowle” chcą się ujawnić/ujawniają to chyba jeszcze lepiej? A co do rasowości/wyglądu piesków to może karteczkę na czole mocować, ja z papierami, ja beż [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT], nie raz nie dwa byłyby problemy ze stwierdzeniem, kto ma jakich przodków, kto ma papiery, kto nie.
  24. [quote name='jaanna019']Co ty wypisujesz? Czy ty zdajesz sobie sprawę, że w tym momencie popierasz cierpienie zadawane tysiącom psów w imię "byznesu" i kasy. Podoba ci się rozmnażanie psów w pseudo? Ładne zdjęcia to nie wszystko, na co dzień psy w takich miejscach zamieszkują chlewy, garaże i stodoły. Uwierz mi widok nie jest fajny.[/QUOTE] Tak się składa, że wiem, co piszę. Nikt mi nie powie, że hodowle psów rodowodowych są wszystkie idealne, a ich właściciele święci, hodują pieski z miłości do rasy, charytatywnie, nie chcąc nic na tym zarobić. Oczywiście są hodowcy bardzo dobrzy, którzy podchodzą do tego z ogromną pasją, osobiście znam taka hodowlę z Białegostoku, która stworzyła psom idealne warunki. Psiaki zdobywają medale na wystawach w kraju i za granicą. Po szczeniaki przyjeżdżają ludzie z odległych państw. To jest hodowla na światowym poziomie. Szczeniaki to pierwsza liga. Ale czy wszyscy szukają/potrzebują tak idealnych szczeniąt, szczeniąt, które muszą swoje kosztować? Jeżeli nie stać mnie na mercedesa to muszę chodzić piechotą? Są ludzie dla których liczy się papier a cena nie gra roli, ale są tacy którzy maja to głęboko… I grupa chyba najliczniejsza, której zwyczajnie nie stać na psa z rodowodem. Jeżeli ktoś chce mieć np. jamnika, od szczeniaczka, to co albo z rodowodem albo nic? Dla biedniejszych tylko psy ze schroniska lub znalezione na ulicy? Jeżeli tzw pseudohodowle są prowadzone dobrze, psy maja tam dobre warunki to, co w tym złego. Jeżeli ktoś robi stronę w necie, podaje namiary, można go odnaleźć, można skontrolować, to żle? Czy będą takie strony tacy hodowcy czy nie, nic nie zmieni, psy będą wyrzucane tak długo jak długo w prawie się nic nie zmieni.
×
×
  • Create New...