Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Tragedia, o boże miejsce znajdę, ale ja nie wyrobię finansowo..., jeżeli uzyskamy pomoc ; karma, szczepienie i odpukać jakby coś się działo to można go do mnie przywieść
  2. Witamy Dziś ma szczepienie, myślę że można już zaczynać. Wiarus bardzo chętnie przebywa na podwórku! Tak wyglądał pokój po nocy, fajna zabawa drewnem :evil_lol:, ale nic nie zniszczone, meble całe, jest dobrze chwila i ogarnięte
  3. Witamy Wiarusek kolejną noc spędził w domu..., wczoraj już nie trzeba było namawiać, zawołałam i szybko przybiegł i wpadł do domu. To nocny marek, przyzwyczajony do nocnego życia, bawi się zabawkami... Rano wybiegł razem ze wszystkimi i piorunem zameldował się. Teraz bawi się z Agusią i Stefcią...
  4. [quote name='monia3a']Podczytuję Was systematycznie i trzymam kciuki za domek dla Stefci, bo będziecie jej szukać DS ??[/QUOTE] Stefcia stara się nawiązać kontakt z człowiekiem, jest przestraszona, niepewna, ale tak jak pisałam wcześniej chęć posiadania domu jest silniejsza. Jest młoda. Nie jest dzika. Bardzo się stara. To odważna, zrównoważona, pogodna, przyjacielsko nastawiona do ludzi i zwierzą dziewczynka. Zaczyna reagować na polecenia, obserwuje zachowania i reakcje naszych psiaków. Koty lubi pogonić, ale nie ma w tym agresji – biegnie to ona za nim, leży – ona też. Stefcia potrzebuje czasu, spokoju, opieki i zainteresowania. Los sprawił, że dostała szansę, zrobię wszystko, aby ją wykorzystała, żeby nie musiała już spać na ulicy.
  5. Stefcia bez smyczy biega, reaguje na wołanie :multi:. Z domu wynoszę - boi się wyjść, ale potem już dobrze. Asystowała przy zbieraniu gówienek, musiałam uważać aby nie skaleczyć grabkami - wybijałam z lód. Z wchodzeniem jest różnie, zależy od pory dnia i temperatury, ale wchodzi...:lol:
  6. U mnie jest chyba przeciwnie, aniołek stoi przy zwierzaku i aby nie było tak sielsko anielsko u mego boku pojawia się diabełek i tak namiesza, że… lepiej nie wierzyć w przesądy. Coś się z pompą porobiło i wodę musiałam odciąć. Ale mam jazdę… :cool3:
  7. Witamy Takie mrozy wymuszają pewne zachowania…, dziś Stefcia wyszła z domu tylko w obroży – migiem, ze wszystkimi zrobiła, co miała i bardzo nieśmiało, ze strachem podbiegła pod drzwi – wchodziła bez problemu. Mam wesoło…, ale to przecież tylko kilka dni, a zimno, mróz, 8:20 a nadal -30. Musimy przetrwać
  8. Ło matko, ale zapasy, Stefcia, Agusia, Wiarus, Rutka, Łatka i Sabinka szaleją w domu :evil_lol:..., za oknem już prawie -30 :placz:, wszyscy będą nocować w domu ;).
  9. Jesteśmy jest dobrze, Stefcia adaptuje się, zaczyna nieśmiało odpowiadać na propozycje zabawy psiaków. Już chce być w grupie, podgląda nas. Jutro pobiegamy bez smyczy, chyba już można. Może uda się zrobić fajne zdjęcia. Chodzenie na smyczy nadal będziemy przerabiać, ale jest o niebo lepiej
  10. Szczotkuj, szczotkuj, szczotkuj…, ja jestem w siódmym niebie, hihi Stefcia zachwycona a jakie maślane oczy jej się robią. Biegałyśmy na szybkie siusianko, nie było problemu z zakładaniem łańcuszka, smyczy. Dziarsko wybiegła z domu i szybko na swoje ulubione miejsce, potem bieg po ogrodzie i sprintem do drzwi i do domu. Na chwilę pod kominek a teraz leży na dywaniku pod schodami – bezpieczny punkt obserwacyjny. Jak idzie, biegnie obok mnie to jest ok., ale jak wyprzedzi lub zostanie w tyle to po chwili zaczyna panikować.
  11. Kleks miał złamaną kość udową, brane na śrubę w 97 roku - koszt o ile pamiętam ok 350zł. Po zabiegu pozostała jedynie blizna, pies śmiga bez problemu
  12. Dziewczyny, fajnie, że mała jeszcze się u nas zmieściła…, nie ma, za co dziękować. Dziewczyna ładnie prosi, byłyśmy teraz na siusianku, pochodziłyśmy potem po terenie – mała zwiedza. Łapie, o co w tej smyczy biega, nauka idzie bardzo dobrze, nadspodziewanie szybko. Stefcia zaczyna nieśmiało merdać ogonkiem jeszcze ze dwa, trzy dni i będzie „starą” smyczową spacerowiczką
  13. Widzę, że z nią trzeba spokojnie, zdecydowanie, konsekwentnie postępować. Stefcia musi podporządkować się człowiekowi, chodzenie na smyczy to nie jest fanaberia z mojej strony. Dziewczynka nie jest łagodną ciapą, jest szybka zwinna reaguje na „zagrożenie” błyskawicznie, ale wcześniej ostrzega. Psy i koty obserwuje, wąchają się, wszyscy z dystansem do siebie. Na bank płynie w niej krew amstaffa i trzeba o tym pamiętać!
  14. [quote name='doris66']Dzień dobry Panno Stefanio. Daj Buziaka Moli@ w podziękowaniu za opiekę.[/QUOTE] Dała dała i to jakiego :evil_lol:..., na kolankach lubi przesiadywać, głowę pod rękę wkładać, a głaski pod bródką - mruczy, zamyka oczy.
  15. Witam Wiarusek rośnie, biega za mną z ciekawością patrzy co robię,wołany podchodzi do reki. Zaczyna się ze mną bawić, pozwala przewracać, tarmosić. Malec najchętniej przebywa z Sabą, poprzednie 4 noce spał z nią, ale wczoraj zabrałam do domu. Dziś po śniadanku, spacerku został już z nią.
  16. Witamy Wszyscy już po śniadanku, Stefcia też jadła z apetytem potem był spacerek. Wychodzimy tylko na smyczy, tak będzie do momentu jak na 100% załapie, nauczy się. Dziś było o niebo lepiej, wyszła z oporem, ale wyszła sama. Na podwórku przysiadała, podbiegała, podskakiwała, ale nie kładła się na śniegu. Zrobiła, co trzeba! Pochodziłyśmy po ogrodzie, mała z ogonem/barometrem podniesionym do linii kręgosłupa, od czasu do czasu machała im, szczekała. Usiłowała się oswobodzić, ale nie było dzikiego strachu. Nauczy się. W kierunku, drzwi biegła sama, bez oporu wbiegła do domu i na swoje legowisko. Stefcia mieszka w domu, w drewutni jej nie zostawię.
  17. Stefcia to chyba ma coś z amstaffa
  18. to nie ja czynię cuda, to Ona bardzo chce mieć dom, stara się..., a nasze psiaki są przyjacielskie, z ciekawością obserwują..., no i w naszym stadzie choremu odpuszcza się hihi
  19. Ok., 15tej Stefcia kręciła się pod drzwiami, wyszłyśmy na smyczy, zrobiła siusianko i kupkę a w niej kawałek ok. 15 cm plastikowej osłonki po mielonce czy kto tam wie, uff dobrze, że wyszło. Zjadła pierwszy raz przed chwilą, broni i pilnuje swojej miseczki przed konkurencją…, deserek jadły w grupie kolejno do pyszczków, czekała na swoja kolejkę obserwując pozostałe psiaki. Jest lepiej niż myślałyśmy, chęć posiadania swego człowieka, domu jest silniejsza niż strach :multi:
  20. Ona załatwia się wyprowadzona na smyczy, potem przysiada, porusza się skokami trzeba trochę pociągnąć. Czy ona dostała antybiotyk, bo nosek suchy i ciepły?
  21. Noc minęła w miarę spokojnie, Stefcia wymiotowała, piła i wymiotowała – 6 razy, ok. 2-ej zasnęła. Rano zaczęła zwiedzanie, zapoznawała się z psiakami. Jest trochę przestraszona, niepewna, ale nie jest źle. Suna mieszkała kiedyś w domu, prosi, kręci się przy drzwiach jak chce wyjść na siusianko. Rano jej nie karmiłam, odczekam do południa to grupcia nic jej nie będzie. Stefcia nie jest brzydka, ale oryginalna, jak dojdzie do siebie, nabierze pewności to zobaczycie…
  22. Stefcia wybudzona, dochodzi do siebie i wymiotuje chyba po narkozie... Będzie potrzebowała małej kuracji, jedzenie śmietnikowe nie wpływa dobrze na układ pokarmowy, wymiotuje niestrawioną karmą. Wodę pije.
  23. Sunia już u nas, po zabiegu tę noc spędzi w domu a jutro zobaczymy jak się będzie czuła i ile stopni będzie na dworze. Ma przygotowane miejsce w drewutni, poduchy wypchane słomą czekają. Teraz leży i obserwuje..., nasze psiaki obwąchały i dały spokój. Zapadła cisza, wszyscy porozkładali się na swoich posłaniach.
  24. Mamy dwa bardzo wiekowe psiaki, basseta i jamnisię zabraną ze schroniska, znalezioną w Warszawie na ulicy. Jamnisię Monię przymurowało, nikt nigdy nie śmiał wejść jej w drogę...
  25. [quote name='doris66']To Agusia z młodym?[/QUOTE] Tak :evil_lol:, trafił swój na swego :diabloti: hihi
×
×
  • Create New...