Moli@
Members-
Posts
14649 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Moli@
-
OK :)
-
Od jutra przez trzy kolejne dni - małe koty będą odrobaczane. Trzeciego dnia wszystkie dorosłe koty które mają kontakt z maluchami zostaną także odrobaczone. Dziś kupiłam tablety dla maluchów i 3 dorosłych kociambrów - Mania, Poli i Gienka. Zakupiłam dwie małe zabawki / myszki, dzieci muszą się czymś bawić ,)
-
Kocia mama dziś dołączyła do dzikiego kocurka...zostawiłam pojemniczek z suchą karmę Kupiłam żwirek drewniany 5 x 7l (7,99 zł ) - 39,95 zł W Biedronce kupiłam dziś konserwy ( w promocji ostatnie sztuki ) - 22 szt x 1,45 zł = 31,90 zł (paragon wcięło ) Nie wcięło, zawieruszył się w "małym" podręcznym plecaczku... przy okazji poszukiwań - ile "skarbów" odkryłam ,)
-
-
-
Rozmawiałam dziś z Panią... zadzwoniła z pytaniem czy Żuczek szczeka ,)... bo chłopak nie szczeka, nie piszczy nie wyje :), tylko podskakuje radośnie i wywija ogonkiem. Rodzina zachwycona chłopczykiem...wszystko na tak :) Opiszą, opowiedzą na fb...buniaaga , joi będą wstawiały :) Imię zostało...no prawie bo jest Żuniem :)
-
-
-
Tylko się cieszyć :) Rodzina wspaniała...psiolubna... kochająca zwierzęta mądrze :) Żuczek opanowany... bywał w obcych domach, miał kontakt z obcymi ludźmi, jeździł samochodem na wycieczki do miasta...otrzaskany chodź trochę i teraz mu łatwiej odnaleźć się w obcym otoczeniu. Za kilka dni będzie biegał wesoło merdając ogonkiem za swoimi ludźmi :)
-
Na pewno trochę tęskni do ludzi których już poznał, do miejsca gdzie był bezpieczny miał wygodne legowisko i pełne miseczki ,) ale szybkie krótkie wyjścia, niechęć do zbytniego oddalania się od domu to strach/obawa że nie wróci, nie znajdzie domu w którym przebywa. Z czasem wychodzić będzie chętniej, spacery będą dłużej trwały a trasy stopniowo się wydłużą. U nas też tak było :) Nabierze zaufania do rodziny i będzie Żunio kręcidupek...wesoło merdający ogonkiem z ognikami w oczach dziarsko biegnący przed siebie na spacerkach :)
-
Musiałam odreagować...,) ale jak to ja 1000 rzeczy naraz...,)...sierściuchy nie zauważą hihi serniczki smakują
-
Nadciąga do nas (:
-
Rano telefon od buniaagi… dzwoniła Pani, jest zainteresowana Żuczkiem (…) czy mogę podać numer? Po 15 minutach zadzwoniła Pani… są z mężem zainteresowani adopcją Żuczka, czy mogą przyjechać zapoznać się z pieskiem? Po godzinie siedzimy już na tarasie… przyjechali z wnuczkiem. Rozmowa z rodziną… konferencje telefoniczne z buniaagą. Państwo chłopczykiem zauroczeni. Ja z Żuczkiem wsiadamy do Ich samochodu i jedziemy na wizytę przedadopcyjną Białystok/ Kleosin ( nowe osiedle ). Żuczek w szeleczkach i obroży (na prośbę buniaagi) w samochodzie grzecznie siedział w objęciach Pani. Po wyjściu z samochodu krótkie zapoznanie z najbliższą okolicą… sam wszedł do klatki… do domu… zwiedził mieszkanie, balkon. Ogon w górze. Ładne duże mieszkanie, duży balkon tereny spacerowe blisko. Wszyscy byli z siebie bardzo zadowoleni. Po podpisaniu umowy adopcyjnej Żuczek został w swoim nowym domu. Przekazałam książeczkę zdrowia. Zostawiłam reklamówkę z suchą karmą i konserwą Doliną Noteci. Zostałam odwieziona do Królowego Mostu… ,)