Moli@
Members-
Posts
14649 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Moli@
-
Tak... i tematu "wzoru" drążyć nie będę. Tak jak nie będę szukać drugiego dna w zaproszeniach na bazarki.
-
Drogie Panie bardzo dziękuję za wsparcie... moim zdaniem wszystkie wpisy powinny zostać na wątku... chciałabym żeby zostały.
-
-
-
-
Terensia opanuj się...już wszyscy widzieli to zdjęcie... jak wiesz zamieściłam go z komentarzem, ponownie go pominęłaś! Ładnie to tak manipulować faktami? Nie wiem czy zauważyłaś ale ilość wejść na oba wątki rośnie lawinowo ,)
-
..."Jak cię zacznie korcić..." przewiduje Pani?
-
Ludka...litości ,) jesteśmy na portalu ratującym...pomagającym bezdomnym porzuconym zwierzętom............ a tu taki zarzut ,)
-
Już pisałam...powtórzę...na jaką karmę mnie stać taką kupuję... Porady czytam...zadaję też pytania. Zakup suchej karmy... konserw...żwirku - potwierdzony na wątku - dokładna ilość - czytelne zdjęcia paragonów...i zakupionych produktów Karma, żwirek który został podarowany kotom - potwierdzony na wątku - dokładna ilość - dokumentacja zdjęciowa Osoby prywatne (nik), nazwa fundacji - podane do wiadomości tu na wątku Bazarek na karmę rozliczony - karma zakupiona - dokładna ilość...paragony...puszki - zdjęcia wstawione na wątku i na bazarku
-
Tak jestem w szoku… W jakim stanie musiał być Nosek gdy został dowieziony do weta skoro podjęto w błyskawicznym tempie decyzję o eutanazji. Tak jestem w szoku… Dlaczego przewlekle chory piesek, z którym zaczyna dziać się coś niepokojącego, musiał czekać kilka dni na dowiezienie do lecznicy do lekarza Tak jestem w szoku… Dlaczego, przy poważnych problemach z układem krążenia i moczowym – przynajmniej mocz nie był badany. Dostarczenie moczu chyba nie byłoby problemem tym bardziej że przyszły Pan doktor weterynarii jeździł na praktyki. Tak jestem w szoku… Dlaczego Nosek nie był na odpowiedniej diecie
-
Zapomniałam napisać... dwa małe kociaki które mieszkały w szklarence od których zaczęła się moja przygoda z Klanem mają swoje domy. Od nas pojechały do domu tymczasowego w Białym - do Pani z KOTKOWA, która nauczyła dobrych manier... wyszlifowała "diamenciki" i znalazła im domy stałe :) Jaki ten świat mały :)
-
Już zameldowała się w domu...spodobało się. Dziś dopadłam leżącą w pudełku na podusi... usiłowała uciec...przytrzymałam...głaskałam. Boi się dotyku na głowie, szyj po grzbiecie już można nawet mruczała. Po minucie dwóch już zaczyna się kręcić już chce wstać - wystarczy pieszczotek. Postęp jest, bo jeszcze niedawno nie mogłam podejść zbyt blisko do leżącej, od razu zrywała się i w pierwszym odruchu uciekała za pralkę. Dziś nie uciekła, chciała wstać - udało się zatrzymać i głaskać leżącą. Może doświadczony kociarz szybciej udomowi. Trzeba nad tym pomyśleć.
-
-
Nela, rezolutna buraska znalazła dom!
Moli@ replied to agusiazet's topic in Kotki już w nowych domach
Śliczna...piękne paski, centki...oryginalne umaszczenie.......a jakie wygodne legowisko wybrała ,) -
Ładna, drobniutka mała kocurka...młoda około roku może trochę więcej. Nadal płochliwa, nieufna ale już wchodzi przez okno gdy jestem w pomieszczeniu...swobodnie przechadza się po blatach, mruczy ociera się o nogi ale na widok zbliżającej się ręki nadal odchodzi. Wszystko przed nami ,)
-
-
Niby co ma się zacząć... ,) ... jaka spowiedź?
-
Po śniadaniu czas na zabawę...miseczki zabrane - więcej miejsca :) Maluchy odrobaczam...wetki z doświadczenia wiedziały że po pierwszym delikatnym dopiero się zacznie (:
-
Wykastrowany kocur ze szklarenki...wpada z odwiedzinami...wyspać się w bezpiecznym miejscu, na zimę to się nam chyba zapluszczy na dobre :)
-
O czym mówisz nie wiem...
-
Zdjęcia zamieściłaś ale komentarza mojego już nie ,) Karmię tym na co mnie stać! Pomagam...nie tylko tym grzecznym, udomowionym ale dzikuskom też. Miałaś kontakt z prawdziwym dzikim kotem który człowieka widuje sporadycznie i to z daleka!