Dziękuję Bogusiu. Konto zna Anula, czy podesłac jeszcze raz? Bo z tego co się orientuję to Anula zawsze robi przelewy w Twoim imieniu ? Dziękuję za wsparcie.
Dziękuję serdecznie <3. Konto podeślę.
W sumie analizując to wszystko to nie ma diagnozy.
jak wyżej
Dziękuję
Mówiłam o tym luminalu to wet mi powiedział, ze przez miesiąc jest zalecenie aby brała ten weterynaryjny a potem lekarz prowadzący może wprowadzić luminal.
Słuchajcie, podsumowując. Sama jestem zdezorientowana. Ja kompletnie nie znam się na chorobach i zdaję się na weta. Ale widząc i podsumowując to wszystko to weci skosili tylko kupę kasy a nadal w sumie nic nie wiadomo. Nawet nie wiem gdzie iść do innego, który jest dobry. Do swojego weta do którego chodzę z Sarą też wolałabym nie iść bo mam takie same doświadczenia z leczeniem mojej Sary, która bardzo dyszy, robię badania za badaniem i nadal jestem w punkcie wyjścia bo chyba weci nie mają pomysłu co jej jest. No chyba że to ze starości a na to lekarstwa nie ma.
Tak sobie myślę, ze może trzeba by odstawić jednak lek i obserwować czy jednak będą nadal ataki. Może to faktycznie było na podłożu stresowym. Może nie będzie konieczne przyjmowanie tych leków. Ale to można obserwować jak się ma sunię cały czas na oku. Dlatego szukam dla niej domu tymczasowego/domowego hoteliku, który by się nią zajął i co najważniejsze, który ma jakiegoś dobrego weta z którym współpracuje.
Rozmawiałam z Fundacją Przytul Psa i ta Fundacja weźmie sunię pod swoje skrzydła ale dopiero jak zwolni się jakiś domowy dom tymczasowy i taki z doświadczeniem. Do tego czasu chciałabym umieścić ją w DT/hoteliku, który będzie miał nad sunią oko przez 24/h. Muszę jednak uzbierać deklaracje na utrzymanie do czasu przejęcia przez Fundację, sama nie dam rady.
Dzisiaj w nocy sunia nie miała ataku, wyeksmitowała moją Sarę z łóżka i sama zajęła jej miejsce. Sunia zachowuje czystość, oczywiście nie wiem jak to będzie jak dzisiaj została sama na dłużej ale wychodząc systematycznie nie ma niespodzianek w domu. Na smyczy średnio chodzi, wije się, biega dookoła człowieka, skacze co jest trochę uciążliwe ale do wypracowania. Marzy mi się aby mogła się wybiegać tak bez smyczy bo widać ze tego potrzebuje ale u mnie w warunkach miejskich to niemożliwe.