-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Elu, to z pewnością bardzo odpowiedzialne podejście, które prezentujesz. Chociaż ja tą granicę wieku mam bardziej przesuniętą niż Ty i 60 lat jest dla mnie jak najbardziej ok:) Ale...nie ma co gdybać. Skoro nie będziesz Ineczki adoptować to sprawe zamykam;) (niechętnie, ale cóż zrobić;)) Dziś na konto suni wpłynęło - 50 zł od Memory i Wiktor BARDZO, BARDZO DZIĘKUJE! :)
-
Elik i Poker Naszej Myszce z pewnoscia nie chodzilo o to, by rezygnowac z wizyt Ale niestety w tym konkretnym przypadku zeby dobrze ocenic dom to Agusia i Mysza musialyby sie wprowadzic do Panstwa na dzien albo dwa a moze i to bylby za krotki czas Ludzie pieknie udaja. Ja wiem ze Lenka byla tam zaopiekowana, krzywda jej sie zadna nie stala przez te dni Pani mowila mi nawet ze juz zostawiala ja sama w domu na pol godziny a potem na 2 i byla grzeczniutka wiec to tez wazna informacja. Wiemy ze radzi sobie w duzym miescie, nie boi sie ruchu, ludzi, ladnie podrozuje samochodem -w gruncie rzeczy nie sprawia wiekszych problemow- jesli w ogole Tyle dobrego z tych 6 dni prawda?
-
Witajcie kochani Ze mnie dopiero dzis schodza emocje i od rana leca lzy z oczu Wczoraj bylam w amoku przerazona do granic mozliwosci ale odcieta od emocji- inaczej wpadlabym w histerie Poznym wieczorem mialam jeszcze 3 telefony od osob z fb ktore powiazaly moje ogloszenie i to od Pani ktora Lenke znalazla Wszyscy chcieli pomoc Jedna osoba (to musiala byc wolontariuszka ze schronu) powiedziala mi: widzi Pani czasem tak jest ze psy uciekaja bo czuja ze musza uciec. Ona widac nie chciala byc w tym domu... Odnalazlam tez Pania ktora Lenke zlapala i odwiozla do schroniska- bardzo jej podziekowalam Jednak najwieksze wyrazy uznania dla Eli i Agnieszki za tak szybka interwencje! Jestescie naprawde niesamowite. Kasi tez dziekuje ze mimo spraw osobistych od razu zareagowala Gabrysi dziekuje za wsparcie Eh Ani zadne rozmowy ani wizyta PA nie mogly pokazac prawdziwego oblicza tego co dzieje sie pomiedzy dwojgiem ludzi - naprawde nie moglysmy tego przewidziec, chociaz poranny telefon Pana chyba jednak byl sygnalem ktory nie do konca odczytalam Powiem tylko ze nie ucieczka byla powodem zwrotu suni- tzn byla bezposrednia przyczyna ale nie jedyna Mam do siebie zal bo wieczorem dopiero zauwazylam nieodebrane polaczenie od Pana Lenki ok 15 szykowalam sie juz do domu z pracy, nie slyszalam, potem prowadzilam samochod itd az do poznego wieczoru gdy zadzwonila Pani Nie moge juz tego roztrzasac bo wszystko w srodku krzyczy! Sunia mogla przeplacic zyciem to czego nie dopatrzylam:( Ale jest cala i zdrowa Dzieki Bogu
-
fb prawde Ci powie...Pojawiło się ogłosznie- ludzie w SOSNOWCU są cudowni!! a w Dąbrowie to juz w ogóle najlepsi. "29.12.2016 ok fodz.15 w Sosnowcu na przystanku Zagórze Gwiezdna znalazłam suczkę w szelkach i ze smyczą widoczną na zdjęciu.Piesek zawieziony do schroniska w Sosnowcu. Przybiegła od strony Placu Papieskiego." a tak jechała do schroniska, czyli, ktoś ją złapał praktycznie od razu po tym jak uciekła....
-
Jestem..spaliłam pól paczki papierosów... Nie wiem jak się odwdziecze Agusi i Myszce, jak zawsze są niezawodne..Ja siedze na drugim końcu Polski i czuje jak bardzo to wszystko nie ma sensu:( Mimo tysiąca próśb Pan oczywiście wyszedł z Lenką BEZ adresatki. Mozna wbijać w głowe, tłuć, błagać! A oni i tak robią jak chcą. Dzięki Bogu Lenka jest cała! A mogła już nie żyć....w pobliżu sa bardzo ruchliwe drogi:( Mój Boże- co mi do głowy strzeliło! A Ela mnie ostrzegała że adopcja w Święta to nie jest dobry pomysł..... Agusia przed chwilą dzwoniła. Mają sunie w samochodzie. Jadą z nią w strone Kasi. Kasia wyjeżdża od siebie... Lenka wraca. Dodam że jest to decyzja Pani. Kocham Was dziewczyny- Agusia i Myszka!!
-
Dziewczyny... Nie dopytujcie proszę dlaczego.... Ale Pani bardzo dzielnie wykonała moje polecenia i dowiedziała się do sie stało. Sunia ok. godziny 15 wyślizgnęła sie Panu z ręki razem ze smyczą! Ma na sobie czerwone szelki a do nich doczepioną smycz w łapki czy kropki... Uciekła w okolicach ul. Kisielewskiego w Sosnowcu- Zagórze. Może być wziąć na Zagórzu, mogła udac sie w stronę Środuli. Pani szuka jej z sąsiadami i oplakatowuje okolice.
-
Havanko akurat Sasanka znalazla dom z ogloszenia na olx ktore zrobila dla mnie Gabrysia:) Wiem to na pewno bo bylo w nim imie Suzi a Panstwo zadzwonili wlasnie o Suzi:) My tak z Gabrysia mamy- ona juz wie o czym pisze:) Ale bede dzialac:) Twoje ogloszenia Havanko tez przynosza szczescie a wiesz- im wiecej ogloszen tym wieksza szansa:) Wiec... Moze i Ty dolaczysz?:)
-
Boze dziewczyny przed chwila rozmawialam ponad godzine z Panem od Lenki Zadzwonil do mnie potwornie zdenerwowany- mysle sobie uciekla! Ale nie- Pan pyta mnie: prosze mi natychmiast powiedziec skad jest ten pies! Wszystko! Wiec zbaranialam, mysle o co chodzi, ale szczerze opowiadam o Radysach! Pan mowi ze juz zapisal i tam pojedzie bo musi wiedziec skad jest ten pies! Wiec tlumacze mu dalej ze schronisko liczy ponad 3000 psow ze sa tam zwozone z calej Polski ze zabieramy je do domow tymczasowych bo inaczej nie maja tam szans Ale Pan nie odpuszcza: skad ona jest i CO JA SPOTKALO! Wkoncu ustalam o co chodzi. Pan prawie ze lzami w oczach opowiada: sunia ma jakas dziwna blizne na glowie (Kadiu widzialas ja?) jakby od uderzenia lub pogryzienia Boi sie: wyciagnietej miotly, mota, na drzwiek widelca ktory spadl na ziemie skulona schowala soe w najglebszy kont, to samo zrobila gdy Pan otworzyl puszke z piwem! Roztrzesiona schowala sie! Pan sie o nia tak martwi! Ustalilismy ze ona musiala byc z jakiejs meliny i musiala byc potwornie bita:( Nadal nie rozumiejac o co chodzi mowie Panu ze moze Lenke oddac jesli sobie z nia nie radza Ale Pan mowi: ABSOLUTNIE nigdy w zycie! Pan chcial tylko wiedziec! Sunia ma u nich wszystko: kotlety, piersi z indyka zona dla nie gotuje, kupili jej caly komplet misiow ktorymi pieknie sie bawi i zawsze z nimi spi Jak sunia pisnie to Pan od razu idzie na spacer- nawet w srodku nocy! Wszystko zrobia zeby wynagrodzic jej to pieklo z ktorego do nich trafila :( Plakac mi sie chce- biedna Lenka i tacy dzielni Panstwo Oby wiecej takich domow pelnych empatii
-
Dziekuje Kasi za informacje Szkoda suni ze taka zalekniona caly czas :( Sporo pracy przed Wami- niestety te schroniskowe biedaczki czesto maja rozne leki I pewnie tez niewesole zycie przed schronem za soba Kasiu mam jeszcze prosbe zebys potwierdzila jak wplynie na Twoje konto wplata od Monika F. Sunie musimy zaszczepic na wirusowki Ale oczywiacie poczekamy ile trzeba z wizyta w weta
-
Dziewczyny JA prosilam Kasie by dala Panu adresatke swoja koniecznie bo nie zdazylam kupic Ze smycza i szelkami wyszlo tak ze Pan przyjechal ze swoimi ale wszystko bylo za duze a smycz znacznie za ciezka Pan poprosil Kasie o jakis sznurek a Kasia wiadome ze sznurka by nie dala Nie czepiajmy sie slow- wiadome ze zadnej wyprawki nigdy zadnemu psu nie szykowalam mialam na mysli raczej obroze i adresatke ktora dobrze by bylo zeby pies juz mial bo to tez sprawi ze bezpieczne dotrze do nowego domu
-
~ Figunia, maleńka sunieczka w typie pinczerka ma FORUMOWY DOMEK!! :)
kiyoshi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Malagosku...więc jednak, czyjaś....Mam nadzieje, że to dobry dom....bo coś się martwie:( A Figunia to prawie bliźniaczka Inusi:) :) ALe by razem wyglądały cudnie- identyczne tylko jedna czarna a druga czekolada :) <3 Hihi! jest przesłodka!