-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Wizytatorka juz jest (a nawet dwie;)) Wizyta PA będzie w tym tygodniu i jeśli nie wyniknął jakies 'niespodzianki' Państwo w sobote rano odbierają Ineczke:) Jeszcze dziś rozmawialiśmy. Cała rodzina juz sie suni nie może doczekać:) Brama będzie dodatkowo zabezpieczona, na początku sunia będzie chodzić po ogródku tylko pod kontrolą (na smyczy). Sądze, że będzie jej dobrze w tej rodzinie:) :) Dziś miałam też kolejny telefon o Ineczke. Pani mieszka w Rybniku w bloku, sympatyczna niesamowicie, szuka małej suni do 10 kg. Podesle jej Zule i Makówke, a może macie jeszcze jakies propozycje? Pan z Głogowa nie zadzwonił:(
-
Wczoraj rozmawioałam z Kasią, zrobiłam też rozeznanie w internecie i juz sporo wiem o potencjalnej rodzinie Inki:) Państwo mają duży, piękny dom piętrówke i naprawde spory ogród, który praktycznie graniczy z lasem. Jak zobaczyłam na googlu ( a Kasia na zdjęciach, które Państwo przywieźli), teren ma w całości nowe ogrodzenie, bardzo solidne, jedynie martwi nas brama, gdzie wydaje się, że szczeble mogą być w zbyt dużych odstępach (wizytator musi sprawdzić). Brama jest zamykana na pilot i z zewnątrz nikt jej nie otworzy, co też jest dużym plusem. Rodzina 4 osobowa- Państwa w wieku 40+ i dwie dziewczynki 13 i 8 lat. Pani na razie nie pracuje, Pan (jak ustaliłam w googlu;) jest w zarządzie pewnej spółki. Ja rozmawiałam telefonicznie z Panem i jedyne co mi się nie spodobało, to, że Pan mówi o Ince "ten pies" np. mówi: "zona zostanie z tym psem" itd. Dlatego czekałam na opinie Kasi. Tutaj jednak Kasia nie zauważyła jakiś rzeczy którymi można by się martwić. Pani i starsza córka szczególnie sie Kasi spodobały ( i Ince TEŻ)- są spokojne i bardzo rozsądne. Młodsza córcia trochę bardziej energiczna i chciała już Ineczke głaskać, a sunia trochę się bała i do głaskania w ogóle do Państwa nie podeszła, jedynie Panią polizała po ręce :) Państwo wcześniej mieli pieska ze schroniska- Czupurka (chyba), ale był z nimi tylko 6 lat. Zachorował na nowotwór, Państwo go leczyli, ale ostatecznie weterynarz podjął decyzje, że leczenie już nic nie poprawi... Tamten piesek był mniej więcej wielkości i postury Inki tylko inaczej umaszczony- czarno-biały. Inke wypatrzyła w ogłoszeniu Pani. Zakochała sie w niej! no i widać po zapoznaniu, że Inka to wyczuła, bo do Pani w pierwszej kolejności podeszła. Co jeszcze- sunia będzie mieszkać w domu- wszystkie kanapy i fotele do dyspozycji. Załatwianie w ogródku, spacery raczej okazjonalnie. Na czas wyjazdów sunią zaopiekuje się siostra lub mama. Obie mieszkają w okolicy. Jeśli chodzi o zapoznanie, to Kasia mówiła, że Inka ogólnie do obcych nie podchodzi, zwykle chowa sie w kąt i kilka dni potrzebuje nim sie do kogoś przełamie. I tutaj tez tak było, tylko Kasia mówiła, że nawet lepiej, bo jednak do Pani Ineczka podeszła. Państwo zadzwonili gdy wrócili do domu, że sa naradzeni i chcą Ineczke. nie przeraża ich suni nie ufność. Zdają sobie sprawe, że to piesek po pzejściach i potrzebuje tych kilku/ kilkunastu dni. Szukam więc wizytatora w ORZESZU! który sprawdzi bramę, ewentualnie zaleci jej zabezpieczenie. Ja jeszcze postanowiłam, że dzisiaj porozmawiam z Panią głównie o bezpieczeństwie, żeby suni nie zostawiali długo samej w ogrodzie a zwłaszcza na początku.... Znalazłam wizytatora na fb, który mieszka dosłownie dwie ulice od Państwa, ale cholera- ta osoba mi nie odpisuje:( Mam nadzieje, ze się dpoczekam....Trzymajcie kciuki!
-
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
kiyoshi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
no pewnie że tak:) troszke czasu trzeba ale TEN człowiek się pojawi na pewno:) -
Elu, ale przecież napisałam, że Ineczka będzie miała gości z Orzesza;) a miejscowość to Orzesze- nie wiem jak inaczej odmienić;) Swoją drogą- wizyta albo jest w trakcie, albo już po....bo Państwo zapowiadali sie na ok. 13. Miałam też dzisiaj kolejny telefon o Ineczke, ale powiedziałam Pani, że jest chętna rodzina i dam znać wieczorem czy sunia dalej szuka domu czy nie. :)
-
też byłam zdziwiona, że tak szybko doszła:) a mój tropiciel- oj- ma nosa! taki jest niskopodłogowy jak Zulka i chyba te psy mają wyjątkowy węch...Nie wiem jak on wyczuł zapakowane w paczke i jeszcze zapakowane w oryginalne opakowania, ale wyczuł naprawde;) innych paczek nawet nie zauważył, a tej pilnował bardzo uważnie:) :) (Fazi pozdrawia:) :)
-
dziękuje Gabrysiu. Wczoraj był zdecydowanie dzień Ineczki- 5 zapytań w jeden dzień! Jestem ciekawa jak wypadną dzisiaj Państwo na zapoznaniu z Ineczką...Kasia będzie ich baaardzo wnikliwie obserwować. W rozmowie telefonicznej wypadli bardzo dobrze (chociaż nei było WOW, jak u Lenki np.), ale zobaczymy na żywo... Trzymajmy kciuki:)
-
aaa:) to trzeba było tak od razu:) Tak- Pan opowiadał, że to jest taki niby mały blok, niski na kilka rodzin dosłownie;) Ale w najbliższych planach jest przeprowadzka do szeregowca...Pan naprawde rozsądny, dobrze mi się z nim rozmawiało. Przypominał mi Pana co Lenusie adoptował ze sposobu mówienia itd. (tzn. wykształcony, poważny, porządny człowiek)
-
JOLY chciałam Cie mocno, z całego serca wyściskać:) Przyszła dziś paczka od Ciebie z fantami! Mój piesek od razu się przy niej ulokował i czekał na otwarcie:) Mówię mu, że nic tam dla niego nie ma! ale...otwieram, patrze:) i juz wiem czemu on atk siedział:) haha! (nic nie dostał oczywiście, wytłumaczyłam, że najpierw musze kupić;) :) fanty cudne! Dziękuje ogromnie:) Bazarek powstanie wkrótce:) Dostałam jeszcze paczuszki z fantami od Atulek i Finlora:) BARDZO, BARDZO Wam dziękuje:)