-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
KUbus uciekł z klatki...Ewa wyszła tylko na 3 minuty, gdy wróciła pies siedział pod dzrwiami bez kołnieża, ze ściagnięta nogawką z łapki...klatka stała na swoim miejscu zamknięta....Prawdopodobnie wyszedł GÓRĄ bo ta kapa była ściągnięta.... Mamy tylko nadzieje, że nie uszkodził łapki :( :( niestety trzeba będzie go pilnować non stop, będe Ewe wymieniać w razie potrzeby... Po uwolnieniu...zasnął....
-
KOntaktowałam się z Pania Jolą od Muszki...sunia bardzo cięzko zniosła przeprowadzke, jest bardzo wystraszona, właściwie tylko z Panią chce wyjśc, miała nawet trudności z załatwianiem się na spacerach na początku, teraz już jest ok. Widać że u kasi poczuła się bezpiecznie, teraz tylko czas może pomóć jej znów zaufać. Pani sie nie poddaje, pisze że z każdym dniem jest troszkę lepiej. Dośle zdjęcia, już jesteśmy skontaktowane przez WhatsApp. edit: na koncie Kropci i Efi są nowe wpłaty: 50 zł od Limonki 10 zł od mdk8 20 zł od Piotra i Ani (fb) DZIĘKUJE <3
-
tak, wszystko poszło zgodnie z planem i wydaje się że będzie ok. Rozmawiałam juz z Ewą i powiedziała, że Kubuś jest w znacznie lepszej formie niż się nastawiała. Po przyjeździe położył sie w kenelu i odsypia. Łapki nie ma w żadnych bandażach ale za to będzie musiał mieć kołnierz bo trochę próbuje lizac rany. Porusza się bez problemu, ma już w końcu wprawe po poprzedniej operacji...nie popiskuje, ani nic takiego. Wstawiłam wyżej paragon- jak widzicie wyszło mniej niż wstępnie weci założyli :D czyli prawie 200 do przodu. W cenie tych 4111 zł jest 3500 zł za operacje a reszta to : badania krwi, zdjęcie RTG po operacji, leki, noc w lecznicy. Więc moim zdaniem naprawde sensownie. Teraz dwie kontrole u weta na miejscu- po 5 dniach i po 14 dniach na ściągnięcie szwów, a po ok. miesiącu trzeba jechac znowu do Wąsiatycza na kontrolne RTG i wtedy będzie na 100% wiadomo, że operacja się udała, wtedy tez będzie wyznaczony termin na druga łapkę. Z wyjściowych 5090 zł - 4111 zł = 979 zł - tyle zostaje na kolejną operacje, więc ok. 3500 zł musze dozbierać. Nie jest źle. Kilka osób już pisało na priv z chęcia przekazania fantów- wszystko przyjmę z ogromną radościa i wdzięcznością <3 <3 Co do rehabilitacji to okaże się za ok. 2 tygodnie, jest szansa że sam da rade poruszac się na tej łapce, jak pisałam- to pies wprawiony w bólu, nie podda się łatwo....wet tez poradził Ewie kilka cwiczeń które sama może z nim robić w domu. Dzięki serdecznie dzięwczyny za kciuki i dobre myśli, słowa.
-
dzięki kochana...no ja też czekam na wiadomość od Ewy, ale na razie nic nie pisze.... Wczoraj była strasznie zdenerwowana, tym, że 6 h trzymali Kubunie w klatce czekając na operacje :( dobrze, że w Poznaniu mieszka jej syn, to została u niego na noc i jakoś w towarzystwie mam nadzieje zleciał jej ten czas...po odebraniu psiaczka pewnie od razu pojadą do Ostrowa do domu....musimy czekać...koszmar z tym wszystkim :(
-
Moje oba ogłoszenia Pongusia mają bardzo dobre stetystyki i pobrań telefonu i odsłon. To na Poznań juz straciło wyróznienie a na Częstochowe jest do chyba 3 maja. Jak na mój gust to zawsze przy staruszkach im więcej wyróznień tym lepiej. Ten dom wyżej brzmi całkiem dobrze. Z tym noszeniem psów faktycznie może być kłopot ale tak naprawde...można wymyślić jakieś nosidło gdyby faktycznie trzeba było..1sze piętro nie jest aż tak wysoko...ZObaczymy jednak co postanowią :)
-
Nie mam na razie zdjęć Muszki ale dziś wieczorem napiszę do Pani i się przypomnę :)) Mam nadzieję że przez majówkę przygotują jakąś relacje :)) O Kropeczka niestety nikt nie dzwoni. Efi zaczniemy ogłaszać może po majówce właśnie? Będę musi ka Kasię poprosić o sesję zdjęciową ale jeszcze kilka dni, niech się poznają lepiej
-
Dzięki Tianku. Operacja trwa. Za ok pół godziny powinno być zrobione. Nie wiem jak Ewą ostatecznie ustaliła bo wstępnie wet sugerował by zostawić Kubunie do jutra w lecznicy.... Ja jednak mówiłam by jeszcze raz to przedyskutować... Oby było wszystko dobrze. Dziękuję Ci bardzo :) sądzę że w czerwcu zacznę ten bazarek. W maju po pierwsze zobaczymy j as k efekty pierwszej operacji a też będę musiała pozbierać fanty.... Chyba będę pisać do wszystkich którzy adoptowali ode mnie psy (tych z którymi mam najlepszy kontakt)... Każda rzecz się przyda.
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
kiyoshi replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Dobre wiadomości. Myślę że serduszko też ma dobre, może akurat te guzy okażą się czymś niezlosliwym i będzie happy end. Mam taką ogromną nadzieje. Tego życzę :) Kochany, śliczny piesek -
wygląda na zszokowana ;) ale jak podejrzewam, poustawia Eficzke- bo Kropcia to kierowniczka hotelu :D :) Muszka już na swoim. Kasia tylko pisała, że była bardzo przestraszona :( jednak u Kasi czuła się bezpiecznie a teraz jej świat się tak zmienił...Mam nadzieje, że szybko sie odnajdzie i że dobrze się ułoźy adopcja. Czekam na wieści od Pani a jak nic nie będzie to jutro podpytam. Trzymajcie kciuki Musze dziewczyny rozliczyć i tak: Muszka 270 zł, Kropcia 300 zł, Efi 60 zł za kwiecień. Więc w sumie przelewam Kasi 630 zł :)
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
kiyoshi replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Cudowny piesek <3 a wizyta przedziwna..nadal nic nie wiadomo i same musicie sobie wymyślić co robić...szok :( jestem zdziwiona że dała opcje pozostawienia i obserwacji, nie spodziewałam się tego po onkologu.... -
Dziekuje kochana <3 na spokojnie. I tak druga operacja będzie mogła być najszybciej w sierpniu a przede wszystkim będzie zależeć od powodzenia tej operacji za kilka dni....bardzo się martwie, bo to jednak operacja druga na tej samej łapce :( tyle juz ta biedna łapka wycierpiała...nie wiadomo jak to się potoczy...na ta operacje mamy i 800 zł zostanie..... Na drugą operacje bede musiała załozyć zbiórke...na bazarek już po prostu nie mam prawie nic cennego...tak bardzo przydałyby mi się jakies fanty...ksiązki, kosmetyki, jakies rzeczy do domu, rękodzieło....byle nie ciuszki, bo mam ich dużo a słabo sie sprzedają...będe musiała znów żebrać....a już zupełnie nie mam u kogo :( :( ale tak jak napisałaś- to młody pies i musi mieć pomoc.... Dzięki że zaglądasz na te wątek :) chyba tylko we dwie tu jesteśmy, ale mam nadzieje, że ktoś jeszcze zajrzy, może przeczyta, moze coś w domu wygrzebie....:) ps. jutro Kubuś u mnie będzie z Ewą :)