-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Aktualizacja: LUKAS - opuścił schronisko
-
-
Kori juz po wizycie u weta, cytuje Madzie : Już po wecie , waży 22 kg , zeskanowaliśmy go całego i chipa brak . Wiek ok 4 lata . Ogon ma stan zapalny , nie wygląda dobrze, nie można było stwierdzić czy ktoś coś z nim robił ani jaka była przyczyna. Ogon jest gorący , pod strupem była ropa. Wetka sugeruje by obciąć jeszcze kawałek by to dobrze się zagoiło. Ale najpierw trzeba podleczyć antybiotykiem i przeciwzapalnym. Dostaliśmy receptę na ludzki odpowiednik tego antybiotyku przez co będzie dużo taniej niż weterynaryjny . Ma go brać 7 dni ,ale za 6 mamy przyjechać na kontrolę,by w razie czego przedłużyć jego branie . Obcięcie ogona można połączyć z kastracją. Jutro będę miała kartę wizyty ,bo długo mi tam zeszło i nie miałam siły czekać ,a w dodatku zrobiła się duża kolejka przeze mnie ,bo byłam z dwoma psami Kori zachowywał się super , wycsłowal wetkę , był zrelaksowany dopóki nie położyliśmy go na stół i nie zaczęli majstrować przy ogonku W samochodzie też super . My wozimy w transporterach , bardzo chętnie do niego wsiadł i całą drogę był cichutko
-
Jutro Kori pojedzie do weta. Zobaczymy co zadecyduje. Hop! ja też pomyślałam, że to może być nerwicowe, ale równie prawdopodobne (a nawet bardziej), że w zbiorczym kojcu doszło do zmiany dowództwa i nowych porządków w ostatnim czasie:( W kojcu jest po 3-4 psy, jak ustalą hierarchie to pewnie na jakiś czas jest spokój, jak któryś opuści boks lub dojdzie nowy..piekło zaczyna się od nowa... Tak to widze... Swoja droga...Koruś bez tego ogonka bardzo mi przypomina jedną z moich wcześniejszych suń z Radys, trochę inne umaszczenie, ale ten sam błysk w oku, podobna sierść, waga, postura, no i kikutek...pamietacie? nasza salonowa dama z Wiednia, Pesteczka co zwykła wakacje spędzać w Alpach :) a w Polsce nikt jej nie chciał... WIdze przed Korcie świetlaną przyszłość :D Madzia napisała jeszcze o nim, cytuje: Na spacerze na początku to nie wiedział co ze sobą zrobić, wąchać psy ,przytulać się do nas , podlewać krzaczki czy węszyć. po 15 min się ogarnął i ładnie spacerował Zadziwiająco dobrze chodzi na smyczy , zdarza mu się pociągnąć ,ale naprawdę rzadko . Jest mniejszy niż się spodziewałam ,taki typowy średniak . Z psami moimi ok, najpierw się na nie nakręcał ,chciał natarczywie wąchać,ale szybko mu przeszło. Lubi się miziac, szuka kontaktu z człowiekiem , naprawdę super pies nam się trafił
-
-
-
-
to.prawda. Najczesciej problemy wychodza dopiero.po kilku miesiacach :( ciekawa.jestem jak to bedzie z tym.domem.w Niemczech wolalabym.tam wyslac kogos doswiadczonego w wizytach :( pokpoki co.patrzylam.na grupie i jeszczenawet nie zatwierdzili mojego postu z prosba o wizyte zobaczymy co Ci ta Pani odpisze Gabrysiu